BUNDESLIGA
Bayern czy reszta stawki? Jak może wyglądać ten sezon Bundesligi?
Sezon Bundesligi już ruszył. Kto sięgnie po mistrzostwo?
26-08-2021 11:49 Mateusz Filipek

Bayern czy reszta stawki? Jak może wyglądać ten sezon Bundesligi?

Czy po dziewięciu latach ktoś zdoła zdetronizować Bawarczyków? Bez wątpienia to oni będą znów są faworytem do końcowego tryumfu, jednak pojawia się sporo znaków zapytania. Nawet jeśli nie wszystko pójdzie po ich myśli, to kto może wykorzystać ich potknięcie.

 

Dziewięć ostatnich sezonów wygrała drużyna z Monachium, która w tym czasie zyskała miano zupełnego hegemona krajowego podwórka. Do tego w tym czasie dołożyła jeszcze dwie wygrane w Lidze Mistrzów – w sezonach 2012/13 i 2019/20. Jeszcze w pierwszej dekadzie XXI w. Bawarczycy, choć także byli uważani za zdecydowanie najmocniejszą drużynę, tylko raz potrafili zdobyć mistrzostwo dwa razy z rzędu, a ich sukcesy przeplatały się z niespodziewanymi tryumfami takich klubów jak Werderu Brema, VfB Stuttgart, Vfl Wolfsburg, a w końcu Borussia Dortmund Jurgena Kloppa. Dla odmiany tylko raz musieli czekać na odzyskanie tytułu więcej niż sezon - w kampaniach 2010/11 i 2011/12 - gdy rządziła BVB, jednak przynajmniej przed każdym sezonem można było sobie zadawać pytanie: kto wygra tym razem, Bayern czy reszta? W ostatnich latach należało już jednak się zastanawiać, z jak dużą przewagą wygra nazywana FC Hollywood ekipa. Oczywiście w tym czasie inne zespoły miały szansę wskoczyć na pierwsze miejsce. Z reguły była to Borussia, jednak nawet w dość kiepskim okresie, gdy prowadzona przez Niko Kovaca drużyna nie imponowała formą, to jednak i tak potrafiła utrzymać przewagę nad konkurencją. 

 

Najwyższa jakość

W czym Bayern ma przewagę nad resztą stawki? Wciąż jest najlepszy w niemal każdym aspekcie. Wartość zawodników wyceniana jest przez portal transfermartk.de na 818,50 mln euro – stan na 13.08.21. Druga pod tym względem Borussia posiada graczy o wartości 572,85 mln, a RB Lipsk – 560,55. Co ważne, w klubie z Bawarii na tę sumę zbiera się wycena dwudziestu sześciu graczy, a w największych rywalach na ponad trzydziestu. Średnia wartość piłkarza z kadry Bayernu to ponad 31 mln, w przypadku RB jest to 18 mln, natomiast w posiadającej najszerszą obecnie kadrę BVB już tylko niespełna 16. Bayern posiada w swoim zespole najlepszego bramkarza – Manuela Neuera, w środku pola może liczyć wciąż na duet Leon Goretzka – Joshua Kimmich oraz przede wszystkim ma w swoim składzie Roberta Lewandowskiego. W poprzednim sezonie Polak pobił rekord Gerda Mullera, zdobywając aż 41 bramek. Cały zespół w tym czasie dopisał na swoje konto aż 99 goli, co było zdecydowanie najlepszym wynikiem w lidze. Przede wszystkim właśnie to formę Lewandowskiego, stojącego w pierwszym szeregu gwiazd już nie tylko Bundesligi, ale całego piłkarskiego świata należy uznać za największy atut klubu. Patrząc na regularność polskiego snajpera, można ufać, że rozpoczynająca się właśnie kampania nie będzie dla niego gorsza od poprzednich.

 

Ładna kołdra, ale krótka

Bayern nie jest jednak zespołem, który w tym momencie nie musi radzić sobie z żadnymi problemami. Ogromny udział w ostatnich sukcesach miał trener Hans-Dieter Flick, który jednak nie dogadywał się zbyt dobrze z dyrektorem sportowym Hasanem Salihamidziciem, a po zakończeniu poprzedniej edycji rozgrywek postanowił odejść z klubu i teraz będzie odpowiadał za wyniki reprezentacji. Jego miejsce zajął Julian Nagelsmann. W miejsce największego odkrycia ostatnich lat pojawił się więc jeden z największych talentów wśród szkoleniowców. Bez wątpienia można sobie po jego kadencji obiecywać bardzo wiele jeśli chodzi o rozwój taktyczny drużyny. Pytanie, czy będzie także umiał zarządzać szatnią pełną gwiazd. Wcześniej wprawdzie udowodnił, że potrafi zyskać autorytet swoich rówieśników lub nawet starszych od siebie graczy, jednak żaden z nich nie cieszył się nawet zbliżonym statusem do gwiazd Bayernu. W Lipsku trafił głównie na zdolną młodzież, która dopiero nabiera przekonania o własnej sile. Panowanie nad ego zawodników będzie na pewno jednym z największych wyzwań.

 

Na obecną chwilę największym problemem jest to, że przynajmniej obecne kadra Bayernu jest jakościowa, ale wąska. Nie ma w tym przypadku, że po zakończonym sukcesem sezonie 2019/20 Bawarczycy nie byli w stanie już powtórzyć tak dobrych wyników w Lidze Mistrzów w kolejnej edycji i przegrali w ćwierćfinale z PSG, ponieważ jakość ich kadry spadła. Najgorzej sytuacja wygląda zdecydowanie w formacji obrony, która nie należała do najmocniejszych, a teraz jeszcze urazy leczą Alphonso Davies, Lucas Hernandez i Benjamin Pavard. Wychodzi na to, że Bayern znów będzie musiał zdobywać jeszcze więcej bramek niż rywale, a średnia goli w spotkaniach z jego udziałem znów będzie oscylować w okolicy 4,20. Akurat na to wciąż może jednak liczyć, bo oprócz weteranów w osobach Lewandowskiego i Mullera wysoki poziom prezentuje Serge Gnabry, a wciąż wielkim potencjałem dysponują Leroy Sane i Kingsley Coman. To powinien być ważny sezon dla młodego Jamala Musiali, który ma potencjał, by stać się kolejną gwiazdą ligi. Plany Bayernu mogą pokrzyżować kolejne kontuzje, zwłaszcza kluczowych zawodników, jednak to ekipa Nagelsmanna pozostaje faworytem do końcowego triumfu.

 

Jeśli nie Bayern, to kto?

Atutem Bawarczyków jest także to, że potrafią wyciągać świetnych graczy z ekip największych rywali. Tym razem zabrali Lipskowi utalentowanego trenera oraz stopera Dayota Upamecano. Aktualnie mówi się również o transferze Marcela Sabitzera, który miałby wzmocnić środek pola drużyny z Bawarii. RB w ostatnich latach stale czyniło postępy, jednak po utracie Timo Wernera wyraźnie brakowało tej drużynie skutecznego napastnika. Teraz misję Nagelsmanna będzie kontynuował kolejny ciekawy trener, Jesse Marsch, który poprzednio prowadził przez dwa sezony RB Salzburg, a wcześniej był w ekipie z Lipska asystentem. Choć rozpoczyna pracę w roli pierwszego trenera, to jednak dobrze będzie znał już grunt i otoczenie. Do jego zespołu dołączył Andre Silva, który powinien wzmocnić siłę ataku. Świetnie spisującą się obronę trzeba będzie jednak budować od nowa, ponieważ do Liverpoolu odszedł z kolei Ibrahima Konate, natomiast w jego miejsce został sprowadzony z Dinama Zagrzeb Josko Gvardiol. Wydaje się, że Lipsk nadal powinien być jedną z czołowych ekip, ale nie wydaje się być mocniejszy niż w poprzednich sezonach.

 

Podobnie rzecz się ma w przypadku Borussii, w której także za wyniki odpowiadać będzie nowy szkoleniowiec. To Marco Rose, który dla klubu z Zagłębia Ruhry porzucił jeszcze w trakcie sezonu jej imienniczkę z Mönchengladbach. Po fatalnej drugiej części poprzedniego sezonu w wykonaniu jego byłej ekipy będzie na nim ciążyć od samego początku spora presja udowodnienia, że jest topowym trenerem. Z BVB odszedł Jadon Sancho, który spisywał się rewelacyjnie. Jego rolę ma przejąć Donyell Malen. Wzmocniono obsadę bramki, jednak nie wiadomo jeszcze, czy Gregor Kobel będzie sobie radził pod znacznie większą presją niż dotychczas. Aby zespół był w stanie liczyć się w walce o coś więcej niż wicemistrzostwo, to na jeszcze wyższy poziom musiałby się wspiąć Erling Haaland. Poprzedni sezon BVB zakończyła 14 punktów za Bayernem i trudno liczyć na to, że będzie w stanie tak szybko zniwelować tę różnicę. 

 

Trudno realnie brać pod uwagę kandydatury pozostałych ekip. Bayer Leverkusen również ma nowego szkoleniowca, Gerardo Seoane. To kolejna ciekawa postać. Potrafił w lidze szwajcarskiej w Young Boys Berno kontynuować sukcesy Adiego Hüttera. Jego drużyna może namieszać w lidze mimo tego, że Leon Bailey odszedł do Aston Villi, jednak wciąż dysponować będzie raczej zbyt wąskim potencjałem, by walczyć o najwyższe cele. Odbudować musi się Borussia Mönchengladbach, już pod okiem wspomnianego Hüttera, zmieniono trenerów także w Wolfsburgu i Eintrachcie. To ostatnie dwie ekipy były największymi rewelacjami sezonu, jednak wydaje się, że pierwsza z nich wyciągnęła absolutne maksimum ze swojego potencjału, natomiast druga wyciągała, dopóki nie okazało się, że trener Hütter odejdzie po sezonie zająć miejsce Rose, a do tego do Herthy dołączy cieszący się sukcesami odpowiedzialny za transfery w klubie Freddi Bobić. Wydarzyć się może naprawdę dużo, ale na dziś niemal każdy topowy niemiecki klub wygląda nie jak bliska ukończenia wspaniały gmach, ale plac budowy, albo przynajmniej mieszkanie w trakcie kapitalnego remontu. Jedynie u Bawarczyków pasowałoby kupić nowe meble, może wymienić zasłony na ładniejsze. Zapowiada się powtórka znanego już dobrze scenariusza. 

 

To co, Bayern po raz dziesiąty? 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy