LIGA MISTRZÓW
Bayern rozjechał Barcelonę w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Lewandowski znów strzela
Robert Lewandowski ma już 10 goli w tym seoznie. Żaden zawodnik nie trafiał częściej do braki rywali/fot. BayernMonachium/tt
14-09-2021 22:50 Hubert Duplaga

Bayern rozjechał Barcelonę w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Lewandowski znów strzela

Szybko, łatwo i przyjemnie - tak upłynął wieczór na Camp Nou piłkarzom Juliana Nagelsmanna. Barcelona jest brzydką panną na wydaniu - nikt jej nie chce, więc nie stawiała oporu. I trudno winić Ronalda Koemana, bo w zespole brakuje jakościowych zawodników.

 

Kilku nastolatków to za mało, by móc myśleć o pozytywnym wyniku z takim zespołem jak Bayern. Rozpaczliwe szukanie lekarstwa na bolączki zespołu w Gavim, Balde czy Demirze to, no właśnie - rozpaczliwe ruchy topielca. Ale nikogo więcej na ławce nie było.

 

Bayern zdecydowanie wygrywa. Bawarczycy dominowali przez całe spotkanie, nie oddali pola nawet na moment. Oddali 7 strzałów na bramkę, mieli futbolówkę przez ponad połowę czasu gry, a w pole karne Blaugrany wjeżdżali jak w masło.

 

Ronald Koeman nadal nie wygrał z Bayernem, a Nagelsmann odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów z piłkarzami mistrza Niemiec. Warto dodać, żeby już kompletnie dobić fanów Barcelony, że zespół Koemana nie oddał ani jednego celengo strzału na bramkę Neuera. Ani jednego. Pierwszy raz w historii rozgrywek Ligi Mistrzów. 

 

Lewandowski w osttanich czterech sezonach Ligi Mistrzów znajdował drogę do bramki rywala 30 razy. Messiemu udało się 20 razy, a Ronaldo "zaledwie" 15. Blado wypadają chłopaki przy naszym RL9. 

 

Bramki

  • Muller 34'
  • Lewandowski 56', 85'

 

Wyniki wtorkowych spotkań Ligi Mistrzów

Sevilla bramkowo zremisowała u siebie z Salzburgiem (1:1), a debiut w Champions League zaliczył Kamil Piątkowski, który na placu gry zameldował się w 51 minucie. W tym spotkaniu mieliśmy aż cztery rzuty karne, ale tylko dwa z nich zostały zamienione na bramki. Swoje "jedenastki" wykorzystali najpiewr Sucić (21 minuta), a później Rakitić (42 minuta). W 13 minucie z "wapna" nie trafił  Adeyemi, a później strzelec pierwszego gola dla Salzburga, Sucić. Fatum?

 

Wielkim zaskoczeniem jest porażka Manchesteru United. Cristiano Ronaldo nie wystarczył. Piłkarze Ole Gunnara Solskjaera przegrali na wyjeździe z Young Boys Berno (1:2), a po czerwonej kartce dla Wana Bissami zaczęli kopać się po czole i nie stworzyli praktycznie żadnej klarownej sytuacji. Gra do poprawy. 

 

Chelsea skromnie wygrała na Stamford Brigde z Zenitem (1:0) po bramce Lukaku. W kolejnym spotkaniu pierwszej kolejki Ligi Mistrzów Benfica bezbramkowo zremisowała z Dynamo Kijów. Całe spotkanie rozegrał reprezentant Polski, Tomasz Kędziora. 

 

Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie zanotował Juventus. Piłkarze Maxa Allegriego pewnie pokonali Malmoe na wyjeździe (3:0). Być może to zwyciestwo pozowli wjechać im na właściwy peron? Już najwyższy czas, bo w Serie A odjeżdża im zarówno AS Roma, jak i Napoli.

 

Najwięcej bramek padło w spotkaniu Villarealu z Atalantą. Mecz zakończył sie wynikiem 2:2, a Żółta Łódź Podwodna od 84 minuty grała w osłabieniu, bo czerwoną kartkę obejrzał Coquelin.

 

Grad kartek

W pierwszej kolejce Champions League arbitrzy już czterokrotnie sięgali po najwyższy wymiar kary. W meczu Salzburga z Sevillą czerwony kartonik otrzymał El Nesyri za... symulowanie. Symulki to część gry, ale trzeba umieć je wykonywać. Napastnik Sevilli jak widać nie jest najlepszym aktorem. Gdyby można było przyznać Złotą Malinę za symulkę roku - byłby moim faworytem. 

 

W meczu Young Boys z United karę od arbitra otrzymał Wan Bissaka już w 35 minucie. Za zagranie ręką drugą żółtą kartę zgarnął Brooks z LOSC. 

 

Terminarz na środę

Już jutro czekają nas kolejne mecze elitarnych rozgrywek. Największymi hitami będą spotkania Interu z Realem oraz Liverpoolu z Milanem. W tym drugim meczu nie wystąpi Zlatan Ibrahimović, który ma kłopoty z achillesem, jednak emocji na pewno nie zabraknie!

 

screen/tt

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy