REPREZENTACJE
Bez VAR ani rusz, czyli podsumowanie pierwszych meczów eliminacji w wykonaniu Mistrzów Europy
foto: Fanny Schertzer
01-04-2021 10:48 Przemysław Niesterczuk

Bez VAR ani rusz, czyli podsumowanie pierwszych meczów eliminacji w wykonaniu Mistrzów Europy

Dość burzliwy okres za drużyną Fernando Santosa. Cel minimum na to zgrupowanie został zrealizowany, siedem zdobytych punktów z pewnością nie jest powodem do hańby. Jednak od tej reprezentacji można wymagać jeszcze więcej, więc weźmy pod lupę wszystkie z trzech dotychczasowych spotkań eliminacyjnych.

Portugalia 1:0 Azerbejdżan 

Początek lekko mówiąc nie był zbyt imponujący. Dość kuriozalny samobój zakończył wszelkie zdobycze bramkowe w tym spotkaniu. Faworyci rzecz jasna mieli pełną kontrolę nad meczem i stwarzali ciągle zagrożenie pod bramką rywali, jednak na niewiele się to zdało. Często niżej notowane drużyny nastawiają się na głęboką defensywę i kontry. O ile to drugie totalnie drużynie, niegdyś przymierzanego do trenowania reprezentacji Polski Gianniego De Blasiego, nie wyszło, tak ich szyki obronne były dość szczelne. Można też oczywiście przyczepić się do piekielnie mocnej ofensywnej formacji Portugalczyków, ale z perspektywy czasu najważniejsze w spotkaniach ze słabszymi rywalami są po prostu trzy punkty. Jednak dla zawodników walczących o miejsce w składzie takie mecze są kluczowe do tego, by udowodnić swą przydatność. Ten mecz wyłonił prawdopodobnie największego przegranego tego zgrupowania. Chodzi o będącego w świetnej dyspozycji i strzelającego jak na zawołanie w Bundeslidze napastnika. Andre Silva nie zaimponował dostając szansę od 1 minuty w tym meczu. Jego gorsza dyspozycja dała szansę innemu graczowi, tym samym skutkując oglądaniem pozostałych spotkań kadry z perspektywy ławki rezerwowych. Z pewnością jest to dla niego zimny prysznic. 

Serbia 2:2 Portugalia 

Autorskim pomysłem Santosa było wystawienie na pozycji numer "9" Diogo Joty. I był to strzał w dziesiątkę. Uniwersalny zawodnik Liverpoolu zanotował dwa trafienia wydatnie pomagając drużynie w schodzeniu na przerwę z przewagą. Poza tym zaprezentował dojrzałą grę - świetnie wkomponował się w ofensywna układankę. Dobra pierwsza połowa spotkania dawała nadzieję na spokojne dowiezienie wyniku do końca. Jednak jak dobrze wiemy, futbol bywa nieobliczalny. I właśnie drużyną z Bałkanów napędzana przez Dusana Tadicia oraz będącym tego wieczoru w świetnej dyspozycji Nemanję Radonjicia doprowadziła do remisu. Bramkę dla Serbii zdobył nieskuteczny w Premier League Aleksandar Mitrović, a kolejną dorzucił wracający do wysokiej formy Filip Kostić. Pokazuję to klarowną rysę na dobrej dyspozycji Portugalii. Chodzi o defensywę. Brak stałego partnera dla Rubena Diasa nie wpływa dobrze na grę obronną. W dodatku eksperyment w postaci Cedrica Soaresa na lewej flance totalnie nie wypalił. Nuno Mendes wyglądał zdecydowanie lepiej, jednak trzeba pamiętać o tym, że to młody zawodnik i potrzebuje trochę czasu by wkomponować się w drużynę broniącą tytułu w nadchodzącym EURO 2020.

 

Ogromnym skandalem wiążącym się z tym spotkaniem jest sytuacja z końcówki meczu. Po strzale Cristiano Ronaldo piłka minęła linie bramkową i całkowicie legalnie wynik meczu powinien ulec zmianie na korzyść gości. Jednak przez brak systemu VAR arbiter nie był przekonany co do tego, czy obrońca zdążył z wybiciem piłki zanim ta wpadła do siatki i koniec końców nie uznał prawidłowo zdobytego gola. To kolejny przykład, gdy technologia wyzwoliła by sędziego od kontrowersyjnych decyzji i pozwoliła poprawnie ocenić sytuację na boisku. Mimo wszystko w futbolu na najwyższym poziomie, gdzie o zwycięstwach decydują najdrobniejsze detale UEFA nie może pozwolić sobie na kolejne takie wpadki. Takie sytuacje mogą w różnych przypadkach decydować o tym, kto dostanie szansę na awans do turnieju.

Luksemburg 1:3 Portugalia 

W Europie nie ma już słabych drużyn. Często wracamy do tej frazy widząc "popisy" naszych klubów w eliminacjach do europejskich pucharów. Również na płaszczyźnie reprezentacji ma to swoje odniesienie. Niespodziewanie to gospodarze otworzyli wynik tej potyczki. Gerson Rodrigues śmiało radził sobie w pojedynkach z przeciwnikami przyjmując rolę lidera swojej ekipy. I to właśnie on bardzo ładnym strzałem szczupakiem pokonał bramkarza. Najmniejszy z krajów BENELUXU postraszył faworytów i otwarcie szedł na wymianę ciosów. Skończyło się co prawda porażką, ale pozytywne wrażenie jak najbardziej zostało na murawie. Podrażniona stratą bramki portugalska ekipa szybko odpowiedziała ponownie za sprawą Diogo Joty. Co ciekawe wszystkie swoje bramki w tej przerwie reprezentacyjnej zdobył po uderzeniach głową. Nie jest to najwyższy zawodnik, więc tym bardziej jego osiągnięcie budzi podziw. Po przerwie swoją bramkę dołożył Cristiano Ronaldo. Został fenomenalnie obsłużony przez Joao Cancelo. Wynik meczu ustalił Joao Palhinha zostawiając potwierdzenie dobrej zmiany, jaką dał pomocnik lizbońskiego Sportingu.

 

Podsumowując te trzy spotkania spokojnie możemy stwierdzić, iż faworyci stanęli na wysokości zadania. Co prawda można było efektowniej wracać do klubowej rzeczywistości, lecz takie zgrupowania też są potrzebne by stawić czoła swoim wadom. A znając fenomenalny warsztat trenerski Fernando Santosa wszystko sobie przeanalizuje i przerodzi wedle możliwości w jak najlepsze efekty przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy.

 

 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy