EKSTRAKLASA
Buksa o odejściu z Wisły „od kuchni”: „Z Błaszczykowskim mieliśmy chłodne relacje”
foto: transfermarkt
17-07-2021 11:55 Weronika Fląd

Buksa o odejściu z Wisły „od kuchni”: „Z Błaszczykowskim mieliśmy chłodne relacje”

Odejście Aleksandra Buksy z Wisły Kraków jest już pewne od kilku tygodni, jednak dopiero teraz młody napastnik wypowiedział się na temat kulis całej sytuacji. W rozmowie z portalem „weszlo.com” zdradził kilka szczegółów.

 

 

Aleksander Buksa, wychowanek Wisły Kraków, a także najmłodszy strzelec bramki tej drużyny (16 lat i 220 dni), dobrze wszedł na ekstraklasowe boiska. Dostawał szanse, strzelał gole. Zaczęto mówić o wielkiej przyszłości i transferach, nawet do FC Barcelony.

 

Z biegiem czasu tych okazji zaczęło pojawiać się coraz mniej. Na murawie pojawiał się w ostatnich minutach spotkania lub nie grał w ogóle. Pojawił się konflikt, ponieważ Wisła naciskała na podpisanie nowego kontraktu, a zarówno sam zawodnik, jak i jego agent oraz ojciec nie chcieli tego zrobić. Powód? Głównym aspektem było mało szans na boisku.

 

Kilkanaście dni temu 18-latek podpisał kontrakt z Genoą i zdecydował się na opisanie całej sytuacji.

 

Zaraz ktoś mi zarzuci – Buksa, rzuciłeś się na pieniądze. Mogę powiedzieć w tym momencie publicznie, że zwróciłem Wiśle Kraków większość pieniędzy za ten sezon, włącznie z całym bonusem za podpis. Sam to zaproponowałem – powiedział.

 

Ze słów Buksy wynika również, z resztą dość jasno, że to właśnie brak regularnej gry był powodem odejścia.

 

Wielokrotnie postulowałem do trenerów, żebym w takich przypadkach – gdy się dobrze układa terminarz – schodził chociaż do juniorów. Pamiętam sytuację z jesieni. Juniorzy grali w środę w Lubinie, Ekstraklasa była w niedzielę. Teoretycznie mógłbym pojechać na taki mecz. Ale zawsze dostawałem informację “nie, potrzebujemy cię w Ekstraklasie”. Potem jechałem na Ekstraklasę i grałem dwie minuty, pięć minut - tłumaczy.

 

Dodatkowym zaskoczeniem były słowa o Jakubie Błaszczykowskim, grającym współwłaścicielu „Białej Gwiazdy”.

 

Mieliśmy chłodne relacje. Po paru dniach od całej sytuacji Kuba nie przywitał się ze mną. Ciężko powiedzieć, żeby wszystko było w porządku.

 

Można więc rzec, że czara goryczy się przelała. Ale może czas zacząć doceniać zawodników, którzy szanują swój czas i pracę, a co za tym idzie – najzwyczajniej w świecie chcą grać? Ale problemy w polskiej piłce, zarówno na tym najwyższym, jak i na niższych poziomach, to już temat na kompletnie inne historia…

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy