LIGA MISTRZÓW
Cholismo przeciwko Tuchelizmowi, która szkoła górą?
Diego Simeone na konferencji/foto: soccer.ru
17-03-2021 09:32 Paweł Kassyk

Cholismo przeciwko Tuchelizmowi, która szkoła górą?

Wielu obserwatorów piłki nożnej stawiało Atletico w gronie faworytów do tegorocznego wyścigu po puchar Ligi Mistrzów. Nie mogło zatem dziwić dawanie również większych szans drużynie Simeone w starciu z przeżywającą trudniejszy czas Chelsea. Jak pojawienie się jednego człowieka może zamieszać w przewidywaniach, pokazał pierwszy mecz na Arenie Narodowej w Bukareszcie, gdzie Tuchel wykiwał swojego rywala. Giroud strzelił jedną z  najładniejszych bramek w karierze (a ma ich kilka na koncie) i to The Blues stoją na lepszej pozycji przed rewanżem. Jeśli Atletico myśli o odwróceniu losów awansu, musi zagrać znacznie skuteczniej niż ostatnio

Trudne Sprawy Atletico

Rojiblancos wciąż mogą się cieszyć pozycją lidera w La Liga, ale nie można przejść obojętnie obok faktu, że nie przypominają już maszyny do wygrywania meczów z początku sezonu. Tylko jeden punkt w dwóch potyczkach przeciwko Levante, remis w pojedynku z Getafe. Coś wyraźnie niedobrego dzieje się z piłkarzami Diego Simeone, którzy w ostatnich siedmiu oczach zaliczają łącznie 3 remisy, 2 wygrane oraz 2 porażki. Na efekty takiej formy nie trzeba było długo czekać. Barcelona wykorzystała remis w derbach Madrytu i zbliżyła się już na tylko cztery oczka do liderów. Niestety nie tylko wyniki stanowią problem graczy z biało-czerwonej części stolicy Hiszpanii.

 

O szczególny ból głowy Cholo przyprawia niezdolność jego piłkarzy do konkretyzacji swoich akcji. Dość paradoksalne, bo z tego głównie dotąd była znana drużyna prowadzona przez tego trenera... 

 

Gdy argentyński szkoleniowiec w ostatnim czasie zarządzi taktykę mającą na celu posiadanie piłki i akcje ofensywne - czyli podejście, którym zaskoczyli i zauroczyli Roibjlancos kibiców na początku sezonu - mecz zamienia się w "męczenie buły". Z Getafe odnotowano 70% posiadania piłki, ale żadnej bramki. Nie chcę do końca dołować sympatyków Atletico, ale na domiar złego ostatnie 20 minut ich ulubieńcy grali z przewagą jednego zawodnika. 

 

Natomiast w przypadku powrotu do starych, sprawdzonych metod kompaktowego bronienia i zabójczych kontr, brakuje tego właśnie mitycznego instynktu zabójcy - patrz mecz z Chelsea lub Realem Madryt. Niby nastawienie defensywne, a jednak zawsze coś wpadło z tyłu.

 

I tak źle, i tak niedobrze.

 

Nie można wiecznie polegać tylko na zdolnościach strzeleckich Luisa Suareza. Urugwajczyk pomimo fantastycznej formy - peselu nie oszuka i momentami musi zwolnić. Przypomnę, że w rewanżu trzeba strzelić 2 bramki, a dodatkowo nie dać sobie wbić żadnej. 

 

Pozytywów należy upatrywać w powrocie wszystkich ogniw układanki ekspresyjnego szkoleniowca i w tym, że wszyscy w tym klubie mają coś do udowodnienia w Champions League.

Reformator Tuchel

Na przeciwnym biegunie znajduje się Chelsea Londyn pod przewodnictwem Thomasa Tuchela. Piłkarze ze Stamford Bridge zwłaszcza imponują niezwykle szczelną defensywą. 12 meczów niemieckiego trenera a to ledwie … dwie stracone bramki, a od pięciu spotkań nikt nie znalazł drogi do strzelenia gola przeciwko The Blues. Diego Simeone ma czego zazdrościć.

 

Przy okazji żelaznej defensywy Chelsea nie zapomina o starej piłkarskiej maksymie „na 0 z tyłu, a z przodu zawsze coś wpadnie”. Choć klub jest do bólu pragmatyczny, a hitowe nabytki tego okienka w postaci Timo Wernera, czy Kaia Havertza wciąż nie pokazują w pełni potencjału strzeleckiego, to udało się sztabowi szkoleniowemu rozłożyć akcenty ofensywne na cały zespół.

 

Rezultatem jest bardzo dobry bilans sześciu zwycięstw i czterech remisów w Premier League, co pozwoliło wdrapać się na czwarte miejsce krajowej tabeli. Jak doskonale wiemy, tuchelowski mur również zdał egzamin z „Los Colchoneros”.

 

Kraina mlekiem i miodem płynąca?

 

Jak to w przypadku Niemca, nie można mu zarzucić nic odnośnie profesjonalizmu czy warsztatu i płynnego przechodzeniu między różnymi myślami taktycznymi, ale dość szybko pojawiły się pierwsze symptomy opinii kroczącej za tym trenerem. Opinii o trudnym charakterze, i o szorstkim obchodzeniu się z piłkarzami.

 

Z jednej strony dał drugie życie Marcosowi Alonso, który świetnie odnajduje się w pomyśle na futbol Tuchela, a Mason Mount wystawia laurkę, mówiąc o szczegółowych wytycznych pomagających wygrywać mecze. 

 

Z drugiej zawodnik mający pewny plac, Hudson-Odoi, wchodzi w przerwie zmieniając Tammy’ego Abrahama. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie... ściągniecie go z powrotem na ławkę. Klasyczna piłkarska wędka. Jakby tego było mało, po meczu trener przejechał się po obydwu graczach, wytykając ich słabe zaangażowanie i błędy.

 

Jeszcze za wcześnie na mówienie o tykającej bombie, raczej kwestia z gatunku: do odnotowania i obserwacji. Pomimo tej lekkiej burzy, to właśnie Chelsea przystąpi w roli faworyta do dzisiejszego spotkania, a ich szef spróbuje udowodnić wyższość swojego Tuchelizmu nad Cholismo.

Sytuacje kadrowe i przewidywane składy

Diego Simeone może cieszyć się pełną głębią składu, natomiast z powiek jego rywala sen spędza brak kontuzjowanych Thiago Silvy, Masona Mounta i Tammy’ego Abrahama. Do listy nieobecnych dołącza także bardzo ważny zawodnik - Jorginho - pauzujący za kartki.
 

  • Chelsea: Mendy – Azpilicueta, Christensen, Rudiger – Alonso, Kovacic, Kante, Hudson-Odoi – Werner, Ziyech, Giroud
  • Atletico: Oblak – Lodi, Gimenez, Savic, Trippier – Koke, Llorente, Carrasco, Niguez, Felix – Suarez

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy