FELIETONY
Co wiemy o reprezentacji Słowacji na przeszło dwa miesiące przed startem Euro 2020?
Foto: Zajano. Reprezentacja Słowacji po wygranym meczu z Rosją na EURO 2016
04-04-2021 10:00 Michał Rożniatowski

Co wiemy o reprezentacji Słowacji na przeszło dwa miesiące przed startem Euro 2020?

Już 14 czerwca piłkarska reprezentacja Polski rozpocznie rywalizację na EURO 2020. Pierwszym rywalem biało-czerwonych w grupie E będą Słowacy. Jakie wnioski płyną po trzech kolejkach eliminacyjnych do mistrzostw świata w Katarze rozegranych przez naszych południowych sąsiadów? Zapraszamy na nasz felieton.

Męczarnie na Cyprze

Spotkanie z dwudziestego czwartego marca nie należało do najlepszych. Trudno napisać o nim coś więcej oprócz tego, że pojedynek w Nikozji się odbył. Dość powiedzieć, że był to jeden z dwóch bezbramkowych remisów (obok Irlandia Północna - Bułgaria w trzeciej kolejce) w meczach eliminacyjnych w strefie UEFA rozegranych we właśnie zakończonym oknie reprezentacyjnym. Słowacy dominowali tylko w jednej statystyce, a mianowicie mieli większe posiadanie piłki (60% - 40%). Oddali za to mniej celnych strzałów na bramkę od gospodarzy (3 - 4), a bramkarzowi Cypru w ciągu dziewięćdziesięciu minut problemy sprawiło jedynie uderzenie Alberta Rusnaka na początku spotkania. Remis z wyspiarzami był całkowicie zasłużony i obnażył przede wszystkim słabości w formacji ofensywnej ekipy Stefana Tarkovica. Pewnym punktem defensywy był za to bramkarz Martin Dubravka, jednak spora ilość szans wykreowanych przez Cypryjczyków w ataku nie wróżyła niczego dobrego na przyszłość.

 

Wyjściowe ustawienie reprezentacji Słowacji na mecz z Cyprem i oceny zawodników wg portalu WhoScored.com

Maltańska niespodzianka

Trzy dni później doszło do jeszcze większej niespodzianki, jaką był brak zwycięstwa w domowym starciu z Maltą. Po dwudziestu minutach pachniało ogromną sensacją, bo goście prowadzili po bramkach Gambina i Satariano. Co istotne, do końca pierwszej części gry Słowacy mieli spore kłopoty ze sforsowaniem skomasowanej obrony 176. drużyny w rankingu FIFA, a przed przerwą nie oddali oni ani jednego celnego strzału. Popularnym Sokołom w drugich czterdziestu pięciu minutach bardzo szybko udało się doprowadzić do wyrównania. Prawdziwym wejściem smoka popisał się David Strelec, który trzy minuty po wejściu na boisko strzelił swojego debiutanckiego gola w kadrze. Swoje zrobiła także jedna z największych gwiazd reprezentacji, czyli Milan Skriniar. Defensor Interu asystował przy bramce Streleca, a chwilę później sam wpisał się na listę strzelców ustalając wynik na 2:2. Wydawało się, że Słowacy pójdą za ciosem, a ich prowadzenie to tylko kwestia czasu. Tak się jednak nie stało, a obraz meczu przypominał to, co działo się w pierwszej połowie. Po dwóch meczach ich sytuacja w grupie nie była zatem najlepsza, a drużynę czekało jeszcze starcie z zawsze groźnymi Rosjanami.

 

Wyjściowe ustawienie reprezentacji Słowacji na mecz z Maltą i oceny zawodników wg portalu WhoScored.com

Rosja pokonana

Pojedynek w Trnavie ze Sborną był najlepszym z rozegranych przez naszych południowych sąsiadów w marcu. Nawet nie chodzi tutaj o statystyki, w których goście mieli zasadniczą przewagę. Piłkarze Stefana Tarkovica zagrali z zaangażowaniem, a przede wszystkim uważnie w obronie i skutecznie w ataku. W pierwszej części meczu wykorzystali swoją jedyną okazję i za sprawą główki niezawodnego Skriniara objęli prowadzenie. Druga połowa przyniosła zdecydowanie więcej emocji, a obie ekipy miały swoje szanse podbramkowe. Podopieczni Stanisława Czerczesowa zdołali doprowadzić do wyrównania po zamieszaniu w polu karnym i bramce naturalizowanego Brazylijczyka Mario Fernandesa. Gospodarze szybko otrząsnęli się po straconym golu i dzięki trafieniu Roberta Maka na piętnaście minut przed końcem spotkania zanotowali swoje pierwsze zwycięstwo w trwających eliminacjach.

 

Wyjściowe ustawienie reprezentacji Słowacji na mecz z Rosją i oceny zawodników wg portalu WhoScored.com

Sytuacja w grupie eliminacyjnej

Po trzech kolejkach kwalifikacji do mistrzostw świata w 2022 roku Słowacja ma na swoim koncie pięć punktów. Kibice tamtejszej reprezentacji zakładali z pewnością bardziej optymistyczny scenariusz, nie spodziewając się kłopotów w starciach z Cyprem oraz Maltą. Jednak wygrana z Rosją sprawiła, że aktualna sytuacja w grupie H nie wygląda dla nich najgorzej. Inna sprawa, że trudno o wytypowanie wyraźnego faworyta w stawce, ponieważ każdą z drużyn stać na sprawienie niespodzianki w starciu z teoretycznie mocniejszym przeciwnikiem. Słowacy są tutaj o tyle uprzywilejowani, że jako jedyni nie ponieśli do tej pory goryczy porażki i prawdopodobnie aż do listopada będą w grze o awans lub o baraże do światowego czempionatu.

 

Tabela grupy H eliminacji do mistrzostw świata w Katarze w 2022 roku

Podsumowanie

Słaby mecz z Cyprem, niezłe kilkanaście minut po przerwie pojedynku z Maltą oraz solidne dziewięćdziesiąt minut z Rosją to chyba zbyt mało, aby zapisać okno reprezentacyjne w wykonaniu Słowaków na plus. Z widocznych pozytywów na pewno należy zwrócić uwagę na stałe fragmenty gry w wykonaniu ekipy naszych południowych sąsiadów, a trzy z czterech strzelonych przez nich bramek padły po dośrodkowaniach ze stojącej piłki z bocznych stref boiska. Prym w powietrzu wiedzie szczególnie Skriniar, dla którego gole z Maltą i Rosją były pierwszymi w barwach kadry narodowej, ale który ma na swoim koncie w tym sezonie już kilka trafień na poziomie Serie A

 

Minusów jest więcej, a największym jest brak żelaznego ustawienia i spore rotacje w składzie. Miejsce w pierwszej jedenastce w trakcie wszystkich trzech spotkań mieli jedynie wspomniany wyżej stoper Interu oraz kapitan Juraj Kucka. Po dobrym meczu z Cyprem z powodu kontuzji wypadł Dubravka, którego - z dość słabym skutkiem - zastąpił znany w Polsce Dusan Kuciak. Za każdym razem inaczej wyglądał środek defensywy (obok Skriniara grali zarówno Hancko, Valjent, jak i gracz Lecha Poznań, czyli Satka), a na bokach obrony swoje szanse dostali Pekarik, Hubocan i Koscielnik. Jeszcze więcej zmian było w linii pomocy, a zarówno w środku pola, jak i na skrzydłach miała okazję zaprezentować się zupełnie nowa grupa piłkarzy. Co ciekawe, w każdym z pojedynków w wyjściowym składzie wystąpił inny napastnik (odpowiednio Bozenik, Duris oraz Schranz). Okazało się to sporym błędem selekcjonera, bo żaden z nich nie zaliczył w tym czasie gola ani nawet asysty.

 

Po marcowych spotkaniach zatem ciężko pokusić się o całościowe podsumowanie występów Słowaków. Ich gra - podobnie jak w przypadku ekipy Paolo Sousy - jest wielką niewiadomą i o wyniku bezpośredniego meczu na Euro 2020 zadecyduje prawdopodobnie dyspozycja dnia. Polacy będą oczywiście faworytem do zwycięstwa w Dublinie, ale przez najbliższe dwa miesiące w obu reprezentacjach może wydarzyć się absolutnie wszystko.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy