FELIETONY
Czy Grosicki wróci do kadry? „Dałbym drużynie coś ekstra”
Kamil Grosicki nie był zadowolony, kiedy Paulo Sousa nie powołał go na Euro 2020. Jednocześnie sam był sobie winny/fot. Getty Images
25-08-2021 14:46 Hubert Duplaga

Czy Grosicki wróci do kadry? „Dałbym drużynie coś ekstra”

Popularny „Grosik” nie znalazł uznania w oczach Paulo Sousy. Nie przekonał selekcjonera także podczas marcowego zgrupowania. Brak gry i determinacji do zmiany zespołu zaważyły na tym, że reprezentacja Polski musiała radzić sobie bez Kamila. I wyszła na tym średnio, choć mówienie o tym, że „Turbo Grosik” diametralnie zmieniłby oblicze zespołu Sousy to gruba przesada. W wywiadzie dla WP Sportowe Fakty opowiedział o tym, dlaczego nie zmienił klubu i dlaczego nie pojechał na Euro 2020.

 

Grosicki przemówił. Bolało, ale czas wziąć się do pracy

Grosicki mógł być naszą tajną bronią, albo nawet bronią jawną. Jego umiejętności, gdyby tylko był w formie, umiejętność współpracy z „Lewym”, zdolność strzelania bramek i asystowania, dobre wrzutki - to cholerne atuty. Nowy piłkarz Pogoni to wciąż top pomocników w Polsce. Jednak czy Sousa mógł go powołać i nadal mieć czyste sumienie?

 

Jak mówiłem - nie dałem selekcjonerowi argumentów piłkarskich, choć wiele razy na dużych turniejach dobrze radzili sobie zawodnicy, którzy nie mieli za sobą udanych sezonów. Na koniec na Euro pojechali piłkarze, którzy występowali w swoich zespołach regularnie, a i tak nie udało się nic zrobić. Zbawicielem reprezentacji bym nie był, to jasne, ale myślę, że swoją energią dałbym drużynie coś ekstra. - tak wypowiadał się Kamil w wywiadzie dla WP Sportowe Fakty.

 

Cieplarniane warunki „Grosika”

W normalnych warunkach taki piłkarz na kadrę w ogóle jechać nie powinien. Jednak w Polsce od pewnego czasu cierpieliśmy na deficyt skrzydłowych, więc i dla niegrającego Grosika musiało znaleźć się miejsce. I się znalazło. Trzeba było ciągle pamiętać, że Kamil świetnie rozumie się z Lewandowskim, jest jednym z jego najlepszych asystentów, a ponadto to doświadczony zawodnik. Taki, który bardziej pomoże, niż zaszkodzi - nawet samą swoją obecnością. 

 

Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Grosicki przyjechał tydzień wcześniej na mini obóz przygotowawczy, by złapać formę. Jednak w marcowych meczach kadry rozegrał raptem 40 minut. Paulo Sousa wolał wystawić do gry Frankowskiego, Świderskiego, Świerczoka czy Jóźwiaka, niż dać prawdziwą szansę Grosickiemu. Może selekcjoner miał rację? Wszyscy zawodnicy zaczęli u Sousy z „czystą kartą” i najpewniej Grosicki wypadł po prostu słabo. Nie był w rytmie, nie był „pod grą”, bo jednocześnie był ostatni w kolejce do pierwszego składu w klubie. Kolej rzeczy: nie grasz, to wypadasz. 

 

Na Euro 2020 ostatecznie nie pojechał. W marcu zabrakło mu argumentów, by zagrać choć jedno całe spotkanie w narodowych barwach, więc tym bardziej nie było szans na wyjazd na Euro. Tylko ci, którzy niezbyt uważnie śledzili poczynania Sousy mogli twierdzić, że brak Grosickiego to zaskoczenie. 

 

Zadzwonił trzy dni później. Przekaz był prosty: nie jedziesz. Nie chcę za dużo mówić... musiałem to przełknąć. Trener Sousa pracuje z kadrą pół roku, a ja jestem w tej drużynie od dziewięciu lat. Przeżyłem z kadrą bardzo dużo i zawsze będę za nią walczył. Mówi się, że za zasługi się nie gra, to prawda, ale wydaje mi się, że nikomu bym nie przeszkadzał. Uszanowałem decyzję trenera, ale nie wiem tylko, po co wpisywał mnie na listę rezerwową. Kontuzję złapał Arek Milik, a i tak żaden zawodnik nie dołączył do zespołu. On nie chciał nas, rezerwowych, od samego początku. - tak skrzydłowy Pogonii skomentował brak powołania na Euro 2020.

 

Brak powołania był logiczny. Tylko wpisanie mnie na listę nie miało sensu. Bo co - zespół zaczyna zgrupowanie w Opalenicy, a ja? Co mam w tym czasie robić? Trenować i życzyć komuś kontuzji? To nie w moim stylu - dodał Grosicki.

 

Czy Grosicki ma pretensje?

Mam do siebie żal, że nie wyszedł transfer do Nottingham Forest przez zbyt późne złożenie oferty. Czasem zbyt pewnie podchodziłem do niektórych spraw. Życie pokazało mi, że w piłce nie ma sentymentów i trzeba liczyć tylko na siebie. Zawsze. Podczas Euro mnóstwo myśli krążyło mi po głowie. Zastanawiałem się, czy może faktycznie powinienem zmienić klub. Może wtedy grałbym na mistrzostwach. - zakończył nowy piłkarz Pogonii Szczecin.

 

Bardzo słusznie, że „Grosik” jako jednego z winnych uznaje siebie. W oczach wielu kibiców to właśnie on sam zdecydował o swoim losie i braku gry na Euro 2020, przez zbyt opieszałe podejście do tematu ucieczki z WBA. Ucieczki, bo w Anglii był zawodnikiem drugiej kategorii. Nikt go nie chciał, a przed nim do gry było wielu innych (ale czy lepszych? Na pewno młodszych) zawodników. Premier League weryfikuje, a Grosicki przespał moment na odejście. 

 

Pogoń mistrzem Polski?

Teraz czas na odbudowę w Pogonii Szczecin. I tutaj także jest co udowadniać, bowiem 33-letni skrzydłowy ma bardzo bogate CV jako piłkarz reprezentacji, natomiast zdecydowanie ubogie, jeśli chodzi o piłkę klubową. Wszak zwiedził kawał świata, ale wielkich sukcesów nie święcił. Być może trofeum za mistrzostwo Polski pojawi sie w końcu w Szczecinie?

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy