FELIETONY
Derby Mediolanu - walka o honor i chwałę
Romelu Lukaku, Zlatan Ibrahimovic/fot. Claudio Villa, Getty Images
20-02-2021 11:00 Cezary Jaszczyk

Derby Mediolanu - walka o honor i chwałę 

Derby Mediolanu, jak derby Londynu, Madrytu, Belgradu, Stambułu, Krakowa, Łodzi, czy Warszawy, a nie takie już nie istnieją… Każde fascynujące i każde elektryzujące. Nie ważna jest liga, nieważne jest miejsce w tabeli. Walczy się o honor i dominację w mieście, o to coś, czego nikt nie zrozumie, nie uczestnicząc w takiej rywalizacji. Tu ambicja odgrywa większą rolę niż umiejętności i może zdarzyć się wszystko, ale do meritum - derby Mediolanu…

Było ich już setki, a najlepsze wspomina się latami

Dla kibica każde derby to derby, nie ważne, czy to Liga Mistrzów, Serie A, Coppa Italia czy nawet mecz towarzyski. Jako że derby Mediolanu to temat rzeka - pozwoliłem sobie wybrać kilka ważniejszych i ciekawszych spotkań ostatnich dwóch dekad. 

Jak Inter nie uwierzył w Pirlo, czyli derby w Lidze Mistrzów

Dzisiaj mówi się o tym, że Napoli nie chciało oddać Milika do Juventusu, a Atalanta Papu Gomeza największym rywalom z ligi. A co działo się kiedyś? Inter nie widział potencjału w Andrei Pirlo i odszedł on do Milanu w 2001 roku. Sezon później podobną drogę obrał Clarence Seedorf. Normalne transfery, ktoś powie. Może tak, ale miały one brzemienne skutki w derbach Mediolanu. 

 

Przenieśmy się do sezonu 2002/2003 i półfinału Ligi Mistrzów, gdzie oba kluby ze sobą rywalizowały. Ten dwumecz pokazał, jak dyskusyjna jest zasada goli na wyjeździe, bo poza ustaleniami, kto kiedy gra u siebie, to oba kluby grały te spotkania... u siebie. I tak po dwóch remisach, o awansie zadecydowały bramki. Milan „u siebie” osiągnął wynik 0:0, by „na wyjeździe” zremisować 1:1, gdzie asystę dla Rossonerich zaliczył Clarence Seedorf. Milan w tym sezonie zdobył Ligę Mistrzów, ale w Serie A w końcówce przegrał 5 z 8 spotkań. Te trzy, nieprzegrane to m.in. wygrana z Interem, która zaprzepaściła szansę Nerazzurrich na mistrza. Sezon skończył się mistrzostwem Włoch dla Juventusu i Ligą Mistrzów dla Milanu oraz niebytem dla Interu.

 

Znalezione obrazy dla zapytania: pirlo seedorf

Clarence Seedorf, Andrea Pirlo/fot. calciomercato.com

 

Jeszcze większą czkawką Interowi odbiły się spotkania Ligi Mistrzów w sezonie 2004/2005. Los skojarzył ich w ćwierćfinale - pierwszy mecz bez większej historii. Milan wygrał 2:0 po golach Staama i Shevchenki, ale warto odnotować, że przy obydwu asystował Andrea Pirlo. W rewanżu Inter miał gonić, a dostał „gonga” i przegrywał 1:0. Gdy w drugiej połowie Nerazzurri zdobyli gola po strzale głową Estebana Cambiasso - nadzieje odżyły. Arbiter odgwizdał jednak faul na bramkarzu i gola nie uznał. Frustracja kibiców z trybuny Curva Nord sięgnęła zenitu. Były to chude lata dla Interu i czara goryczy się przelała. Poleciały butelki, race i wszystko, co było pod ręką. Milan nawet musiał zmienić bramkarza w zaistniałej sytuacji. Swoją drogą, jakby obecnie zachowali się piłkarze? W obliczu wydarzeń z Paryża, gdzie niefortunne słowo arbitra w meczu PSG - Basaksehir potrafiło sprawić, że drużyna zrezygnowała z dalszej gry, trudno oczekiwać by grali w takich ekstremalnych warunkach. 15 lat temu i to jeszcze w derbach Mediolanu nie było takich uników, piłkarze nie dość, że chcieli grać dalej, to nawet pertraktowali z kibicami, a poniższe zdjęcie z tego spotkania stało się już legendą.

 

Znalezione obrazy dla zapytania: derby mediolanu

Marco Materazzi, Rui Costa/fot. REUTERS, Stefano Rellandini

 

Gdy strażacy sprzątnęli boisko, sędzia Merk próbował kontynuować grę. Jednak kolejna seria z butelek po paru minutach zakończyła spotkanie definitywnie. Ostatecznie meczu już nie wznowiono i przyznano walkower dla Milanu. Kolejna klęska Interu.

Gdy opadnie kurz i zejdziemy na ziemię

Sezon 2016/2017, gdy zespoły Interu i Milanu już nie widziały horyzontów na grę w Lidze Mistrzów, a wręcz walczyły o ostatnią pozycję dającą kwalifikację do Ligi Europy - odbyły się kolejne ciekawe derby. Inter do 83 minuty prowadził 2:0 i miał wygraną w kieszeni, ale czy na pewno? W końcówce wyrównali stoperzy, młody Alessio Romagnoli w 83 minucie i Cristian Zapata w… 97 minucie. To jest esencja walki w derbach. Zawsze do końca!

 

Kolejnego zaciętego spotkania nie musimy szukać w oddali. W sezonie 2019/2020 - prawie jakby to było wczoraj - na San Siro Inter „u siebie” do przerwy przegrywa 0:2 po golach Rebicia i Ibrahimovicia. Szał na trybunie Curva Sud. W drugiej połowie bramki zdobywają Brozovic, Vecino, De Vrij, Lukaku i szok - 4:2 dla Interu. Diametralna zmiana nastrojów na stadionie - Curva Nord króluje, a miasto zmienia się na czarno-niebieskie.

 

Przytoczyłem więcej zwycięstw Milanu, bo te mecze uznałem za interesujące, ale prawda jest taka, że ostatnie lata to dominacja Interu. Rossoneri dopiero w tym sezonie przerwali fatalną dla nich passę 9 spotkań bez zwycięstwa w derbach. 

 

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba

Trybuny Curva Sud i Curva Nord/fot. facebook.com 

Kiedy zmieniasz barwy na lokalnego rywala…

Dla piłkarza jest to odwieczny dylemat, zmienić klub i żyć dalej w tym samym mieście, gdzie wszystko jest już znane, gdzie dzieci mają przyjaciół, a żona pracę, ale liczyć się z nienawiścią kibiców przynajmniej z jednej ze stron, czy wyjechać, albo nie kombinować i grać całe życie dla jednego zespołu. Ale jak grać całą karierę w jednym klubie, kiedy jest on za słaby, bądź co gorsza, gdy Cię nie chce…

Andrea Pirlo 

I tu wracamy do tego fenomenalnego pomocnika. Grał jak nikt, był niechciany w Interze jak każdy? Bergkamp, Roberto Carlos, Sammer czy z obecnych czasów Bonucci lub Zaniolo - to wszyscy, w których Inter nie widział potencjału. Pirlo nie odszedł dla pieniędzy czy sławy, odszedł, bo był niechciany. Potem w Milanie i Juventusie był najlepszy na świecie na swojej pozycji. Kibice Interu do niego żalu mieć nie mogą, bo to nie on zdecydował o takiej drodze.

Giuseppe Meazza

Tak, to na jego cześć nazwano stadion w Mediolanie. Można powiedzieć dobry wybór. Grał zarówno w Interze, jak i w Milanie. Mistrz świata z 1934 i z 1938 roku. Najlepsze lata zaliczył w barwach Nerazzurrich. Człowiek legenda, bożyszcz nie tylko kibiców z Mediolanu, ale i całych Włoch. No właśnie, czy bożyszcz? W 1980 roku stadion San Siro nazwano imieniem Giuseppe Meazzy, jednak kibicie Milanu wciąż używają nazwy San Siro. Derby nie wybaczają…

Enrico Candiani i Aldo Cevenini

Kiedyś to było, a teraz to nie ma… Właśnie! Enrico Candiani bronił barw kolejno Interu, Juventusu i Milanu i rozegrał po obu stronach dziesięć spotkań w derbach Mediolanu. Aldo Cevenini jest jeszcze lepszym zaprzeczeniem dzisiejszych dogmatów. Przeplatał Inter z Milanem. W latach 1909-1912 grał w Milanie, następnie 1912-1915 w Interze, by w latach 1915-1919 zagrać ponownie w Milanie, a w 1919-1923 (z przerwą na sezon w Novese) znowu grać w Interze. I nie, nie był nic nieznaczącym „ogórkiem”. W barwach Interu rozegrał 91 meczów i zdobył 46 bramek, a w barwach Milanu miał na koncie 84 spotkania i 83 gole. 

Zlatan Ibrahimović

Grająca legenda szwedzkiej piłki, z serbskimi korzeniami zwiedziła również Juventus, Inter i Milan. Jako że skupiamy się na derbach, pozwolę sobie przytoczyć tylko jego dokonania w Mediolanie. Kiedy Juventus został zdegradowany do Serie B, Ibra szukał miejsca w klubie grającym w Lidze Mistrzów. Zgłosiły się po niego Inter i Milan. Jak sam wspomina w biografii: 

 

„Z pozoru to łatwy wybór. Inter nie wygrał scudetto od 16 lat, nie była to zbyt dobra drużyna. Milan to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Europie. To jasne, że powinieneś odejść do Milanu - wspomina Mino (Raiola). Jednak ja nie byłem taki pewny”. 

 

Wątpliwości Ibrahimovicia były związane z jego pozycją w klubie. Jak wspomina dalej:

„Milan miał silniejszy skład, a jednak skłaniałem się ku Interowi. Chciałem iść do porzuconych”. 

 

Zlatan wiedział, że w Milanie na tamtą chwilę będzie jednym z wielu, więc wybrał Inter. Swoją drogą tekst o porzuconych trąci hipokryzją, gdy zostawia się klub zdegradowany do Serie B, który chce oprzeć na Tobie grę, by wrócić na szczyt. Ale Ibrahimović to obieżyświat więc musiał zaliczyć obydwa mediolańskie kluby. Zagrał więc trzy sezony w Interze, po czym odszedł do Barcelony, z której znowu przeszedł do Milanu na dwa lata. Potem było Paris St. Germain, Manchester United i Los Angeles Galaxy. Zwykle Ameryka jest schyłkiem kariery dla gwiazd, ale nie dla Zlatana. Wrócił zza oceanu i jakby zmartwychwstał. Znowu gra dla Milanu i jest najważniejszą postacią w drużynie. To na niego Rossoneri liczą w najbliższych derbach - chociaż w ostatnich zawiódł, schodząc z czerwoną kartką. Nie poruszę tu jego kłótni z Romelu Lukaku w spotkaniu Coppa Italia. Media już napisały o tym wszystko, a ja znalazłem ciekawsze wątki niż „całusy” dwóch dorosłych mężczyzn obrzucających się tekstami z podstawówki. Zostawię Was za to z pięknym muralem na cześć tej konfrontacji…

 

Znalezione obrazy dla zapytania: lukaku ibrahimovic mural

Mural przedstawiający Romelu Lukaku i Zlatana Ibrahimovicia/fot. Sky Sport

 

Derby czcijmy, ale...

Zachwycamy się więc tymi derbami, ale jakby się głębiej przyjrzeć niesmak pozostaje. Bo, gdzie ten Milan z Interem walczący o Ligę Mistrzów? Fascynujemy się, że w końcu obie ekipy walczą o mistrzostwo Włoch, o którym młodszy kibic pomyślałby, że z automatu należy się Juventusowi. Obecne derby Mediolanu to mecze bez kibiców, a przecież oni są esencją wszystkich batalii o prym w mieście. 

 

W tym tygodniu minął rok od ostatniego spotkania przy udziale fanów na San Siro. Jednocześnie patrzymy z nadzieją, że drużyny ze stolicy mody wrócą do rywalizacji o najwyższe cele na stałe, nie tylko we Włoszech, ale i w Europie… Bo jak to śpiewał pewien szwedzki zespół „The winner takes it all, loser standing small”. 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy