LIGA EUROPY
Diabelskie nastroje przed finałem w Gdańsku!
Foto: primetimezone.com
26-05-2021 10:00 Kondrat Kułakowski

Diabelskie nastroje przed finałem w Gdańsku!

Nie ma chyba na świecie kibica Manchesteru United, który na pytanie o wynik w finale Ligi Europy miałby wątpliwości co do zwycięstwa ekipy z północy Anglii. W środę 26 maja na Polsat Plus Arenie Gdańsk o godzinie 21:00, Manchester United zmierzy się z Villarrealem. Napięcie i żądza końcowego triumfu w europejskich rozgrywkach wręcz wylewa się z obozu Czerwonych Diabłów. Jednak wróćmy to momentu, w którym się to wszystko zaczęło.

 

United już raz sięgnęło po puchar w tych rozgrywkach, a wtedy za sterami drużyny z Old Trafford stał nie kto inny, jak Jose Mourinho, który od ery Sir Alexa Fergusona jako pierwszy wstawił do klubowej gabloty poważne trofeum. Była to jednak jeden z ostatnich dobrych akcentów Portugalczyka w „Teatrze Marzeń”. Po zwolnieniu Jose z funkcji pierwszego szkoleniowca jego zastępcą, początkowo tymczasowym, został Ole Gunnar Solskjær. Seria dobrych wyników - na czele z wyeliminowaniem PSG z Ligi Mistrzów, wsparcie kibiców, szacunek zawodników oraz poparcie zarządu zaowocowały tym, że Ole stał się pełnoprawnym pierwszym trenerem United. Pod jego batutą dwudziestokrotny mistrz kraju zaliczył progres, zajmując trzecie i drugie miejsce w Premier League, a co najważniejsze - kwalifikował się co sezon do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

 

Droga do gdańskiego finału nie była jednak tak usłana różami. Czerwone Diabły na jesieni walczyły jeszcze w fazie grupowej Ligi Mistrzów gdzie trafiły na PSG, RB Lipsk oraz Basaksehir. Po dwóch pierwszych meczach, pokonując głównych rywali do wyjścia z grupy, zajmowali pierwsze miejsce z kompletem punktów. Jednak w dalszej fazie wszystko się skomplikowało. Seria niekorzystnych wyników i brak konsekwencji poskutkował zajęciem trzeciego miejsca a co za tym idzie grą w Lidze Europy. Solskjær od początku zapowiedział, że dla wszystkich w klubie celem jest końcowy triumf w europejskim pucharze. Pierwszym rywalem w drodze do finału był Real Sociedad. Z pozoru ciężka przeprawa, a okazała się spacerkiem. W dwumeczu United zwyciężyli 4:0, pewnie przechodząc dalej. Kolejnymi rywalami byli: włoski AC Milan, hiszpańska Granada oraz włoska AS Roma, których również podopieczni sympatycznego Norwega bez trudu pokonali. Zatem ostatnią przeszkodą do osiągnięcia celu będzie znów hiszpańska drużyna. Jedynym niepewnym swojego występu w drużynie z Manchesteru jest ich kapitan i lider defensywy, Harry Maguire, który od 9 maja zmaga się z kontuzją kostki.

 

Jak widać droga do osiągnięcia celu przebiega przez hiszpańskie i włoskie drużyny. Solskjær zawsze przypomina, że dla niego największą inspiracją jest jego były trener i to właśnie z legendarnego Szkota bierze przykład. Często w wywiadach podkreśla, że płynie w nim DNA klubu z Old Traffod i zrobi wszystko aby przywrócić trofea do czerwonej części Manchesteru. Dotychczas nad ekipą Czerwonych Diabłów wisiało widomo półfinałów, które w dwumeczu z Romą została przełamana. Zatem przed Ole Gunnarem Solskjær i jego chłopcami pierwszy wspólny finał. Czy ta romantyczna przygoda zakończy się końcowym triumfem? United jest faworytem tego meczu, jednak na rozstrzygnięcie musimy poczekać do końcowego gwizdka na stadionie w Gdańsku.

 

Przewidywany skład

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy