EKSTRAKLASA
EkstraTYP: czy rewelacja poprzednich rozgrywek zwycięży z niepokonanym dotychczas liderem z Poznania?
Raków zmierzy się z Lechem na swoim stadionie przy Limanowskiego. Liczymy na grad goli!/fot. kkslech.com/Daniel Ćmielewski
12-09-2021 09:47 Fabian Saulewicz

EkstraTYP: czy rewelacja poprzednich rozgrywek zwycięży z niepokonanym dotychczas liderem z Poznania?

Mecz pomiędzy Rakowem Częstochowa a Lechem Poznań traktowany jest jako hit 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Nie może być inaczej skoro w niedzielne popołudnie na murawę wybiegnie jedenastka perspektywicznego trenera Marka Papszuna i drużyna poukładana przez zdolnego, doświadczonego i nadal młodego Macieja Skorżę. Sam mecz zapowiada się niezwykle ekscytująco i jego ranga nie zmienia się, nawet kiedy spojrzymy na pozostałe spotkania tej serii gier. Kibice czekają na fajerwerki i nie może to nikogo dziwić, skoro zarówno w Rakowie, jak i Lechu grają zawodnicy o wysokich umiejętnościach piłkarskich. Proponuję, że w meczu zobaczymy bramki z obu stron, a wynik końcowy będzie dosyć wysoki. Inne ciekawe typy podaję również na końcu tekstu, a więc nie ma sensu dłużej przedłużać - zapraszam do analizy!

 

 

 

Odpadnięcie z pucharów = seryjne zdobywanie punktów w lidze?

Raków Częstochowa jeszcze niedawno cieszył się ze zdobycia krajowego pucharu oraz z zajęcia 2. miejsca w tabeli na koniec sezonu 2020/2021. Te dwa największe sukcesy w całej historii klubu spowodowały, że Częstochowianie zagrali w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że na sto lat istnienia ani razu nie uczestniczyli w rozgrywkach europejskich. Można zatem powiedzieć, że rok 2021 jest i będzie już zawsze dla Rakowa rokiem szczególnym

 

Niestety, jak to często bywa, polskie zespoły nie potrafią skutecznie łączyć zmagań ligowych z braniem udziału w europejskich pucharach. W przypadku dzisiejszych gospodarzy - o ile w eliminacjach do LKE wypadli niespodziewanie przyzwoicie to w samej lidze grali w kratkę, a do tego mają dwa zaległe spotkania do nadrobienia. Przerwa reprezentacyjna sprawiła jednak, że zespół miał okazję do złapania oddechu po bardzo intensywnym początku sezonu. Widać to było chociażby w przebiegu sparingu, który odbył się na początku września. 

 

Zwycięstwo (5:2) z czołowym węgierskim zespołem, MOL Fehervar pokazało, że zespół wraca na właściwe tory, a o zadyszce nie może być mowy! Raków odżył i sam jestem ciekaw, jak zaprezentuje się dzisiaj. Dodatkowym atutem będzie gra na własnym obiekcie w Częstochowie, a nie tak jak było w eliminacjach do LKE, kiedy to mecze domowe odbywały się w Bielsko-Białej. 

 

Nie wiem jak zagra Raków, jednak jestem przekonany, że trener Marek Papszun zrobi wszystko by pokonać po raz pierwszy w tym sezonie zespół Kolejorza, a nie jest to przecież niemożliwe skoro dwa poprzednie spotkania bezpośrednie wygrał (w lidze i w krajowym pucharze). Ogólnie jeśli uważnie przyjrzymy się statystykom to zauważymy, że w meczach tych pada sporo bramek

 

Nie może to dziwić, gdyż oba zespoły preferują podobny styl gry, oba stawiają na ofensywę, wychodzą z założenia, że najlepszą obroną jest atak. To sprawia jednocześnie, że tracą bramki jednak potrafią też strzelać. Biorąc zatem pod uwagę fakt, że obie ekipy grają podobnie, a Raków jest po przerwie reprezentacyjnej wypoczęty, zregenerowany oraz to, że mecz odbędzie się w Częstochowie stwierdzam, że gospodarze strzelą dzisiaj co najmniej jednego gola.

 

Czy zespół Lecha możemy nazywać już maszynką do zdobywania punktów?

Lech Poznań jest w tym momencie chyba najładniej dla oka grającą drużyną, do tego nieprzegrywającą. Po poprzednich rozgrywkach i podłej formie zatem nie pozostało już nic. Głowy piłkarzy zostały wyczyszczone, a postępu nie byłoby widać gdyby nie ponowne zatrudnienie na stanowisko szkoleniowca Macieja Skorży. To człowiek, który potrafił na nowo zbudować drużynę i to w pełnym znaczeniu tego słowa. 

 

Stabilizacja jest widoczna nie tylko w uzyskiwanych rezultatach, ale przede wszystkim w samej grze: spokój w rozgrywaniu, kończenie akcji strzałem na bramkę, stosowanie niekonwencjonalnych rozwiązań czy to przy stałych fragmentach gry, czy też w sytuacji kiedy drużyna przegrywa. 

 

Mógłbym wymieniać dalej i zachwycać się formą poznańskiej Lokomotywy jednak bardziej zależy mi na udowodnieniu, że Lech Poznań to drużyna poukładana, niebezpieczna i bardzo kreatywna. Istotnym atutem jest również waleczność zespołu do ostatnich sekund. Możemy akurat w tym przypadku słowa te traktować dosłownie - ze względu na to, co działo się w ostatniej serii gier w PKO BP Ekstraklasie. Lech mierzył się z Pogonią Szczecin i przez większą część meczu utrzymywał się wynik bezbramkowy. W końcówce jednak goście zdobyli prowadzenie i grając w przewadze byli przekonani, że wywiozą z Poznania komplet punktów jednak w doliczonym czasie rezerwowy Pedro Tiba oddał fantastyczny strzał zza linii pola karnego i zdobył gola dającego remis. 

 

Właśnie to wydarzenie dało mi do zrozumienia, że zespół Lecha Poznań cechuje jedność, a walka o punkty trwa od pierwszej do ostatniej sekundy. Nawet rezerwowi Tiba, Ramirez, Sobiech nie kręcą głowami w geście niezadowolenia, że są jedynie zmiennikami, a dają drużynie jakość i stwarzają partnerom większe możliwości. To niesamowite, jaką pakę zbudował Skorża, próżno szukać w niej obrażalskich, za to pełno jest pracusiów i profesjonalistów. 

 

Przyświeca im jeden cel: mistrzostwo Polski w sezonie bieżącym. 

 

Patrząc na to wydaje mi się, że Lech Poznań w meczu dzisiejszym zagra na maksimum swoich możliwości i zrobi wszystko by odnieść kolejne wyjazdowe zwycięstwo. Jak wspomniałem wcześniej, Raków to nie są chłopcy do bicia, więc mecz zapowiada się arcyciekawie. Trudno przewidzieć kto zwycięży, więc stawiam na wysoki remis, zatem gole z obu stron.

 

Szeroka kadra zadecyduje?

Zarówno Raków jak i Lech dysponują ciekawymi zespołami. Częstochowianie mają lepszą obronę niż atak, co było widoczne np. w eliminacjach do LKE, kiedy to dopiero w szóstym meczu stracili pierwszą bramkę. Nie może być inaczej skoro w bramce stoi chwalony niemal przez każdego bośniacki spec - Vladan Kovacevic. To człowiek, który obronił już tyle jedenastek, że starczyłoby na cały sezon, a przecież to dopiero początek. Kiedy zerkniemy na linię obrony to rzuci nam się w oczy stabilizacja. Niewulis, Tudor, Rundic grają pewnie, często włączając się do akcji ofensywnych. W pomocy mamy niezawodnego Iviego Lopeza i Marcina Cebulę, a ściągnięci niedawno Portugalczycy tylko zwiększą pole manewru. Szczególnie Pedro Vieira wyjątkowo udanie rozpoczął przygodę w zespole, gdyż w niedawnym sparingu z MOL Fehervar zaliczył dublet. 

 

Zastanawiam się, czy trener Papszun pozwoli temu przebojowemu nastolatkowi wejść na murawę i pokazać swoje umiejętności. Z kolei w Lechu na bramce stoi Mickey van der Hart, który dyryguje obroną złożoną z takich zawodników jak Satka, Salamon, Douglas, Milic. W pomocy od tzw. brudnej roboty jest Kvekveskiri i Kalstrom. Ten pierwszy nie zagra jednak dla Lecha i nie jest to żaden problem, skoro posiada wartościowych zmienników jak np. Radosława Murawskiego ściągniętego z Włoch jeszcze pół roku temu. Może to będzie jego szansa? Za rozegranie odpowiada niedawny debiutant w reprezentacji Jakub Kamiński i przebojowy Joao Amaral, który po wypożyczeniu wrócił do Poznania tak jakby odświeżony. 

 

 

W ataku pewne miejsce ma Ishak, który jest jednak naciskany przez Artura Sobiecha. Pozwoliłem sobie wymienić jedynie nielicznych, ponieważ kadra Lecha jest zdecydowanie bardziej rozbudowana, a na debiut czeka tam przecież bohater najwyższego transferu klubu: Adriel Ba Loua, który bardzo ambitnie podchodzi do swojej gry w naszej lidze, mając na celu zdobycie kilkunastu bramek i zaliczeniu wielu asyst. Jak widać kadry obu zespołów prezentują się naprawdę imponująco, a pojedynek bezpośredni pokaże, czy Raków już na dobre wrócił do żywych po przygodzie w pucharach oraz, czy Lech jest w stanie zbierać punkty tak konsekwentnie jak wcześniej.

 

Podsumowanie

Podsumowując wydaje mi się, że w meczu wystąpią w miarę wyrównane drużyny. Obie mają świetnych fachowców na stanowisku trenera i obie prezentują ofensywny styl gry. Jestem ciekawy, która z nich przejmie inicjatywę i będzie prowadziła grę. Teoretycznie Raków ma przewagę, gdyż gra u siebie, z kolei Lech w tym sezonie już niejednokrotnie pokazał, że potrafi grać na wyjazdach. Wynik 3:1 z Górnikiem Zabrze czy z Termalicą są na to najlepszym dowodem. 

 

OBSTAWIAJ MECZ RAKOWA Z LECHEM  W PZBUK!

 

Trudno w związku z tym jednoznacznie stwierdzić jakim wynikiem zakończy się spotkanie, a sam liczę na remis i w jednym z typów właśnie na taki manewr się zdecydowałem. Życzę wysokich wygranych i powodzenia!

 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy