EURO 2020
Gradobicie w Amsterdamie! Pięć bramek w meczu Holandia - Ukraina!
Dumfries ze zwycięską bramką/ foto: Polsat Sport
14-06-2021 00:40 Patryk Parduła

Gradobicie w Amsterdamie! Pięć bramek w meczu Holandia - Ukraina!

Widowiskowa wymiana ciosów na Johan Cruijff Arena w Amsterdamie. Holendrzy zmierzyli się z Ukrainą. Wielkie święto dla piłkarskiego świata. Walka od pierwszej do ostatniej minuty. Worek bramek. Krew i pot na boisku. Yarmolenko z bramką turnieju?

 

Walka od samego początku

Pierwsza połowa to był prawdziwy spektakl! Od pierwszej minuty byliśmy świadkami intensywnych ataków i niebezpiecznych kontr. Dobra postawa obydwu bramkarzy spowodowała, że wynik do przerwy to bezbramkowy remis. Wysokie tempo utrzymywane zostało przez całą pierwszą połowę, a liczna wymiana ciosów nie przyniosły (jeszcze) nokautu dla żadnej z drużyn. Jedni i drudzy wypunktowali przeciwników na swój sposob. Witalij Kliczko nie powstydziłby się takiej wymiany ciosów.

 

Ukraina na początku pokazała pomysł na grę i automatyzm wyćwiczony przez ostatnie lata. Andrij Szewczenko nie tylko jest trenerem, którego nazwisko mobilizuje zawodników, ale przenosi swoją jakość na boisko. Na co drugą niebezpieczną akcję Holendrów, Ukraina odpowiadała kontratakiem, który kończył się strzałem lub potrzebną interwencją obrońców. Holendrzy natomiast pokazali swoje DNA, którego brakowało na wielkich turniejach, np. podczas Mundialu w 2018 roku.

 

Szybkie ataki, walki o każdą piłkę i dominacja w środku pola to główne argumenty, za pomocą których chcieli sforsować drogę do bramki rywala. I udało się. Jednak bramka była mocno zamurowana i ataki nie przyniosły efektu. Całe szczęście, że sytuacja gospodarcza i polityczna nie zawsze przekłada się na boisko, bo byliśmy świadkami naprawdę imponującej Ukrainy, która stanęła na wysokości zadania. Dowodem niech będzie sytuacja z 40 minuty, podczas której Malinowsky w kontrataku tak zamarkował strzał, że zmylił również swoich kolegów z drużyny. Ta sytuacja obrazuje całą postawę naszych wschodnich sąsiadów - jedno wielkie zaskoczenie. Niektóre mecze są ubogie w bramki czy ilość zbudowanych akcji. W pierwszej połowie natomiast kibice zostali obdarowani prawdziwym piłkarskim spektaklem.

 

Worek bramek

Druga połowa to prawdziwy rollercoaster. Początek drugiej części spotkania zaczął się od kontynuacji według schematu z pierwszej połowy. Zupełnie tak, jakby dla piłkarzy nie było żadnej przerwy.

 

Próby ataków z oby dwu stron. W 52 minucie skończyło się szczęście dla reprezentacji Ukrainy i po interwencji bramkarza, piłkę do bramki dobił Wijnaldum. W następnych minutach Ukraina pozostawała rozbita, co doprowadziło do fatalnych skutków. Kilka minut po pierwszej bramce, Weghorst podwyższył wynik na 2:0. Nastał moment, który kochają wszyscy kibice piłki nożnej. Futbol po raz kolejny przypomniała nam, aby nie streślać nikogo przed ostatnim gwizdkiem. Widok rozbitej Ukrainy, która z minuty na minute traciła impas i przepuszczała coraz więcej ataków Holendrów, budził rozczarowanie.

 

Na horyzoncie pojawił się jednak przebłysk nadziei. Najpierw w 71 minucie Yaremchuk oddał strzał z dystansu, trafiając w bramkarza, a w 75 minucie byliśmy świadkami cudownej bramki. Bramki, która bez dwóch zdań będzie kandydować do bramki turnieju. Yarmolenko oddał strzał zza pola karnego w lewy górny róg, nie dając bramkarzowi żadnych szans. Zawodnicy z Ukrainy poszli za ciosem i już w 79 minucie Yaremchuk doprowadził do wyrównania strzałem z główki. Ostatnie minuty meczu upływały pod wielkim znakiem zapytania. I tak jak przez cały mecz Bushchan był ostoją w bramce, tak w 85 ugiął się pod ciężarem zadania i przepuścił bramkę po strzale Dumfriesa. Holandia ostatecznie wyrwała trzy punkty i do ostatniego gwizdka utrzymała prowadzenie, pomimo starań przeciwników.

Podsumowanie

Kibice czekali na taki mecz. Każdy wielki turniej obfituje w spotkania, które zostają w pamięci kibiców przez lata. To jedno z nich. Zacięta rywalizacja, pogoń za wynikiem, zwroty sytuacji - to charakterystyka najlepszych meczów. Miejmy nadzieję, że następne mecze Euro 2020+1 zachowają podobny poziom sportowy, gwarantując kibicom prawdziwe emocje. W najbliższym meczu Ukraina zmierzy się z Macedonią Północną, a Holendrzy - z Austrią.

 

Bramki: 

  • Dla Holandii: Wijnaldum 52’, Werghorst 59’, Dumfries 85’.
  • Dla Ukrainy: Yarmolenko 75’, Yaremchuk 79’.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy