BUNDESLIGA
Guten Tag Bundesliga! Podsumowanie 13. kolejki Bundesligi
Foto: Pixabay
22-12-2020 12:57 Jakub Staniszewski

Guten Tag Bundesliga! Podsumowanie 13. kolejki Bundesligi

Zapowiadając, tę kolejkę mówiliśmy, że wielu sądzi, iż „trzynastka” jest pechowa. Jeśli o nas kibiców chodzi stwierdzenie to się zdecydowanie nie sprawdziło. Lecz jeśli mowa o piłkarzach Bayeru Leverkusen to tak, ta teza ma potwierdzenie. Co zaś ciekawego działo się we wszystkich meczach? Zapraszamy na Guten Tag Bundesliga, czyli podsumowanie 13. kolejki Bundesligi sezonu 2020/21.

Union Berlin 2:1 Borussia Dortmund

Borussia mimo słabej w ostatnim czasie dyspozycji była faworytem. Union miał jednak argumenty, aby im się przeciwstawić i dokonał tej sztuki wręcz wzorowo. Zamknęli piłkarzy Borussii i nie pozwolili rozwinąć skrzydeł. Piłkarze z Berlina są już od wielu tygodni rewelacją tego sezonu. Wyniki przez nich osiągane to wyniki ponad stan, a szósta lokata to nagroda za starania i dobrą grę. Borussia częściej utrzymywała się przy piłce i czysto teoretycznie kreowała sobie więcej okazji, lecz z nich wynikło tylko pobicie rekordu Bundesligi przez Youssoufa Moukoko, który stał się najmłodszym strzelcem w historii Bundesligi. Gratulacje dla tego młodego zawodnika, lecz zespół z Signal Iduna Park musi teraz skupić się na tym, by tego sezonu nie zaliczyć, jako kolejnego straconego - na własne życzenie…

Mainz 05 0:1 Werder Brema

Mecz zakończył się wynikiem, który nie był jakąś większą niespodzianką. Obie drużyny nie należą do najbardziej bramkostrzelnych w lidze. Sam rezultat również nie dziwi, a Werder strzelił gola dopiero w 90 minucie spotkania. Mainz oddało w tym spotkaniu tylko jeden cenny strzał i miało prostą taktykę: bronić się głęboko i skutecznie. Wszystko szło dobrze, aż do ostatniego momentu spotkania. Werder uratował skórę i dopisuje sobie na konto trzy ważne oczka. Mają w tym momencie 4 punkty przewagi nad szesnastą w tabeli Arminią Bielefeld i póki co mogą spać, ale nie aż tak spokojnie jakby chcieli.

FC Augsburg 0:2 Eintracht Frankfurt

Kolejny mecz w ten weekend, który zupełnie nas nie zaskoczył. Eintrachtowi nareszcie udało się wygrać. Dla tej ekipy jest to bardzo dobra wiadomość w kontekście licznych remisów w ostatnim czasie i wielu „szalonych” wyników. Czyste konto i trzy punkty to coś, co przed przerwą zimową wlewa duży zasób dobrej energii i przede wszystkim spokój w Orły z Frankfurtu. Sam Augsburg za dużo tą porażką nie traci, ponieważ ich pozycja w lidze po tej kolejce jest stabilna. Nadal mogą skupić się na kolejnych wyzwaniach.

Schalke 04 Gelsenkirchen 0:1 Arminia Bielefeld

Schalke już pod wodzą nowego trenera Huuba Stevensa, który zespół ten prowadzi już po raz czwarty w swojej karierze. Trener nowy, lecz nawyki wciąż stare. Ciężko jest wymagać od nowego szkoleniowca, że zespół jak za machnięciem czarodziejską różdżką zacznie pięknie grać w piłkę. W tym momencie potrzeba przede wszystkim czasu. Faktem jest, że Schalke zbliża się do rekordu Tasmanii Berlin, która nie wygrała w trzydziestu jeden kolejnych meczów z rzędu. Po tej kolejce ma ich na liczniku dwadzieścia dziewięć - ostatni wygrany mecz miał miejsce… w styczniu. To już niemal rok bez zwycięstwa. Bilans jest tragiczny.

Borussia Mönchengladbach 1:2 TSG Hoffenheim

Jest to zdecydowanie największe zaskoczenie tej kolejki. Pomińmy bardzo żenujące zachowanie Thurama, który zachował się niewytłumaczalnie głupio. Hoffenheim zaprezentował się w tym spotkaniu o wiele lepiej, niż w poprzednich tygodniach. Zagrali na tyle dobrze, że pokonali grającą w 1/8 Ligi Mistrzów Borussie Mönchengladbach. Utwierdzają swoją pozycję w środku tabeli. Przed świętami wiadomość bardzo dobra. W zupełnie innych nastrojach są za to zawodnicy z Borussia-Park. Podopieczni Marco Rose, nie wygrali w lidze od 28 listopada kiedy to pokonali słabiutkie Schalke 4:1. Przed tą wygraną w lidze trzy oczka zgarnęli prawie miesiąc wcześniej, bo 31 października z Lipskiem (wygrali 1:0). Kryzys? A no kryzys, i to bardzo poważny w świetle kolejnych spotkań w nowym roku i meczach Ligi Mistrzów. Zwycięstwa przychodzą bardzo trudno i zdecydowanie za rzadko.

RB Lipsk 0:0 FC Koln

Czy można mówić tu o niespodziance? Oczywiście Lipsk był faworytem na każdej płaszczyźnie i po prostu musiał to spotkanie wygrać. Z drugiej strony nie jest to niespodzianka jeśli popatrzymy na wzrost dyspozycji zawodników Kolonii. W ostatnich pięciu meczach przegrali jedynie raz, z Bayerem Leverkusen (0:4). W ciągu tych pięciu meczów FC Koln: wygrało z Borussią Dortmund (1:2), zremisowało z Wolfsburgiem (2:2), wygrało z Mainz (0:1), przegrało z wcześniej wspomnianym Leverkusen (0:4) i teraz zremisowało z Lipskiem. Dwa zwycięstwa, dwa remisy i jedna porażka. Dla drużyny, która wcześniej nie mogła się szczycić dobrą formą, taki bilans to chluba. W walce o utrzymanie Kolonia potrzebuje tak dobrych meczów. RB Lipsk zaliczył sporą wpadkę, co jednak zdarza się tego typu drużynom na „dorobku”. Powinni się szybko pozbierać.

Bayer 04 Leverkusen 1:2 Bayern Monachium

Cóż to było za dobre i solidne widowisko. Padły trzy gole, a na boisku unosił się ciężar tego spotkania. Bohaterem był jeden zawodnik - Robert Lewandowski, który w minionym tygodniu wygrał on nagrodę piłkarza roku FIFA. Słuszność tej nagrody potwierdził w tym spotkaniu, trafiając do bramki dwukrotnie i dając Bayernowi pozycje lidera w Bundeslidze na czas przerwy świątecznej. Zespół Hansiego Flicka targany jest różnymi problemami, a z większością z nich muszą poradzić sobie już tej zimy. W tym meczu przypomnijmy - z niedawnym liderem tabeli - wygrali i pokazali, na co ich stać. Pokonali swoje demony. Czy piłkarze Bayeru Leverkusen dużo stracili? Pozycja lidera być może trochę im przeszkadzała, bo w myśl zasady „bij mistrza’ każdy ich kolejny mecz mógł być bardziej skomplikowany. Chyba lepiej czują się goniąc czołówkę, podobnie jak Lipsk. Teraz mają dwa punkty straty i wiele chęci. Rywalizacja o mistrzostwo będzie bardzo zacięta i drużyny te napędzając się wzajemnie, sprawiają, że mecze Bundesligi ogląda się z jeszcze większą ekscytacją. Obie ekipy pokazały w tym spotkaniu to, co mogły, wygrał zespół lepszy i za to brawa dla Bayernu.

SC Freiburg 4:1 Hertha Berlin

Wygrane Derby Berlina przez Herthę stały się jednorazowym skokiem w bok. Od tego momentu ani Krzysztof Piątek, ani pozostali piłkarze nie potrafią odnaleźć formy. Po tym spotkaniu zajmują odległe 14 miejsce i ich sytuacja jest naprawde nieciekawa. Do tego spotkania idealnie pasuje stwierdzenie „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” i jest jego idealnym podsumowaniem. Na Herthcie zemściły się wszystkie jej grzechy popełniane od początku tego sezonu - takie jak niewykorzystywanie okazji (setka Krzysztofa Piątka, gdy nie trafił do bramki, mając przed sobą tylko bramkarza). Do poprawy mają wiele aspektów piłkarskiego rzemiosła. Ich dyspozycja nie cieszy nikogo, a szczególnie kibiców. Freiburg po prostu wykonał swoją robotę.

WFL Wolfsburg 1:0 Stuttgart

Było to spotkanie bardzo wyrównane w którym zadecydowały detale. Wolfsburg w tym meczu musiał odnieść zwycięstwo aby wskoczyć na pozycję premiowana grą w Lidze Mistrzów. Ta sztuka się udała i Wilki zimową przerwę przesiedza na 4 lokacie. Co do Stuttgartu, europejskie puchary nie oddalily się przez tą porażkę na tyle, aby nie móc o nią dalej walczyć. W przyjezdnych można było dostrzec dużą wolę walki oraz ich wielkie zaangażowanie. Przed Stuttgartem jeszcze wiele dobrych meczów, jeśli tylko podtrzymaja formę w przyszłym roku.

Tabela po 13. Kolejce

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy