LIGA EUROPY
Iść za ciosem. Legia zagra z Leicester w Warszawie
Foto: Bartłomiej Mostek
30-09-2021 11:25 Przemysław Niesterczuk

Iść za ciosem. Legia zagra z Leicester w Warszawie

Wszyscy, gdzieś tam w podświadomości, po meczach Ligi Mistrzów mamy zwycięstwo Sheriffa Tiraspol z Realem. Legioniści po udanym otwarciu ze Spartakiem również marzą o sprawieniu niespodzianki. Mamy świeży przykład, że można, dlatego też liczymy na kolejną piękną kartę w historii Legii i całego polskiego futbolu.

 

 

Wszystkie problemy na bok

W takich meczach liczy się dyspozycja dnia. Najważniejsze jest jedno poszczególne spotkanie. Dobry start w pucharach stawia Legię w komfortowej sytuacji - mistrz Polski nic nie musi. Trafili do silnej grupy i nikt nie będzie miał pretensji, gdy coś pójdzie nie po ich myśli. Brak presji pomaga, tym bardziej że mają już na swoim koncie trzy punkty zdobyte w meczu otwarcia. Drużyna, będąc w dobrych nastrojach, podejmie rywala na swoim stadionie - przy komplecie publiczności. To z pewnością doda im skrzydeł w walce o zdobycz punktową. To bez wątpienia byłby sukces i kolejny krok, by coraz częściej myśleć o zajęciu co najmniej trzeciego miejsca w grupie i kontynuowaniu na wiosnę gry w Europie.

 

Jak dobrze jednak wiemy Legia lepiej prezentuje się w pucharach, niż w Ekstraklasie. W ten weekend przegrali na swoim stadionie z Rakowem 2:3. Było jednak widać progres w grze warszawskiej ekipy. Godzenie ligi z grą w pucharach to przy Łazienkowskiej odwieczny problem. Nawet za czasów gry w Champions League w początkowych fazach sezonu nie wyglądało to najlepiej. Sytuacja ta nie ma jednak wpływu na to, co dzieje się w innej futbolowej rzeczywistości. Wpływu na wynik nie będzie miał również boiskowy lider drużyny Artur Boruc. Doświadczony bramkarz nie zagra w najbliższych spotkaniach z Leicester i Lechią Gdańsk. Nie wiadomo, jak długo będzie leczyć uraz. Jego strata może być na boisku widoczna. Tym bardziej że Cezary Miszta nie jest w najlepszej formie. 

 

Dryfując po nieznanych rzekach

Leicester po zdobytym sensacyjnym mistrzostwie Anglii kilka lat temu w dalszym ciągu gruntuje swoją pozycję w kraju, jak i Europie. Poprzedni sezon przyniósł im kolejny skalp w postaci Pucharu Anglii oraz debiutanckiej kampanii w Lidze Europy, z której wyeliminowała ich… Slavia Praga, czyli zespół dobrze znany Legionistom. W tym zdążyli już zdobyć kolejne trofeum. Do ich gabloty doszła Tarcza Wspólnoty. Ubiegłoroczna kampania pokazuje również, że to nie tak, że Lisy wchodzą do Europy jak do siebie. To dopiero ich trzeci start w pucharach - nie mają doświadczenia i czasem zdarza im się płacić frycowe, jak właśnie przed rokiem ze Slavią. Łącząc te rozgrywki z mocarną Premier League, zdarzają im się wpadki, czy nawet lekceważenie spotkań.

 

To domena wielu angielskich zespołów, że na Ligę Europy patrzą z przymrużeniem oka.

 

By grać dobrze na kilku frontach, potrzeba silnego zaplecza. A to, mimo że jakości w Leicester nie brakuje, nie jest najmocniejsze. „Drugi garnitur” może być największy problem angielskiego klubu w tym sezonie. Tym bardziej, jeśli dołożymy do tego słaby start w lidze. Po 6 meczach zajmują 13. miejsce w ligowej tabeli. W ostatnich latach zaczynali rewelacyjnie, tym razem sytuacja nieco się zmieniła.

 

Kogo Legia musi się bać? Niezniszczalnego Jamiego Vardy'ego, o ile wystąpi w tym meczu. Anglik zdobył już 5 bramek w tym sezonie. Jest w gazie, a to nie jest dobra informacja dla stoperów stołecznego klubu.

 

Oszukać przeznaczenie

Kto jest faworytem starcia Legii z Leicester w fazie grupowej Ligi Europy dobrze wiemy. Podopiecznych Michniewicza czeka trudny okres. Trzy kolejne spotkania w Europie to: dzisiaj z Leicester, a następnie dwa mecze z rozpędzonym Napoli. Tutaj absolutnie nikt nie pozostawia obowiązku zdobycia punktu z wyżej notowanymi drużynami. Ale jeśli jest się już w tym miejscu, warto jak najlepiej się pokazać i powalczyć o swoją szansę na punkty. Nie takie sensacje świat piłki nożnej już widywał. Trzeba być gotowym na przyjęcie rywala i starać się nawiązać walkę.

 

Legie Michniewicza na to stać. To zespół elastyczny taktycznie z podejściem dopasowanym do poszczególnych rywali. Przy dobrze wyglądającym monolicie są w stanie powalczyć i przy szczęściu swoje szansę wykorzystać, bo takie też na pewno będą. Z pewnością czwartkowe wieczory będą dla nas, kibiców polskiej ekipy w pucharach, nie lada gratką.

 

Liczę na ciekawe mecze, nawiązanie walki i pokazanie taktycznej elastyczności, by w Europie pokazać się jak underdog, który może nie w pierwszych minutach, ale na końcu będzie próbował rozszarpać swojego rywala za pomocą dostępnych narzędzi, czyli kontrataku, wykończenia i wypunktowania przeciwnika. Liczę również na to, że przygoda Legii w Europie będzie trwała jak najdłużej, oby również na wiosnę. 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy