LIGA MISTRZÓW
Jak polscy piłkarze poradzili sobie w meczach pucharowych? Marny Puchacz, świetny Lewandowski i powrót Zielińskiego do formy
Foto: Bayern München/tt
05-11-2021 10:00 Przemysław Niesterczuk

Jak polscy piłkarze poradzili sobie w meczach pucharowych? Marny Puchacz, świetny Lewandowski i powrót Zielińskiego do formy

Show wśród naszych stranierich skradł rzecz jasna Robert Lewandowski, notując kolejny wybitny mecz w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych. Jednakże liczba naszych graczy, na których możemy zawiesić oko w środku tygodnia - między innymi dzięki rozgrywkom Ligi Konferencji - stale rośnie, co niewątpliwie działa na korzyść futbolu w naszym kraju. Jak poradzili sobie poszczególni gracze wraz ze swoimi drużynami? 

 

 

Liga Mistrzów

 

Robert Lewandowski

Ile już razy byliśmy świadkami wieczoru, który w swój koncert przeradza kapitan naszej reprezentacji? Zdobywając 3 bramki w meczu z Benficą pobił kolejny rekord, mianowicie strzelił najwięcej bramek ze wszystkich zawodników w historii Ligi Mistrzów podczas swoich pierwszych 100. spotkań w tych rozgrywkach. Goli w tych rozgrywkach ma już 81. Dodatkowo po tej serii gier został liderem klasyfikacji strzelców tegorocznych rozgrywek z 8. bramkami na koncie.

 

Jakby tego było mało stał się dodatkowo najlepszym strzelcem w historii Bayernu Monachium w europejskich pucharach. Niewątpliwie to gracz z najwyższych sfer. Galaktyczny zawodnik jest dumą naszego narodu i postacią, o której piłkarski świat nigdy nie zapomni. 

 

Wojciech Szczęsny 

Podstawowy bramkarz reprezentacji Polski w meczu swojego Juventusu puścił 2 bramki w spotkaniu z rosyjskim Zenitem. Przy obydwu skalpach gości nie mógł za dużo zrobić. Od siebie dołożył 2 istotne interwencje. Na minus jedna z prób wyprowadzenia piłki, która stworzył szansę rosyjskim graczom, lecz na jego szczęście obyło się to bez konsekwencji dla Juventusu

 

Tomasz Kędziora

Prawy obrońca miał zdecydowanie najtrudniejsze zadanie wśród naszych reprezentantów w Champions League. Otóż musiał zatrzymać przebojowego Ansu Fatiego i ostatecznie to zadanie mu się nie udało, bo w 70 minucie meczu młody Hiszpan skierował piłke do siatki Dynama Kijów, a Polak nie upilnował skrzydłowego Blaugrany. W 77 minucie został zmieniony. Szukając plusów jego występu można odnotować kilka jego dobrych interwencji w defensywie.

 

Liga Europy

 

Piotr Zieliński

Najwięcej echa wywołał czwartkowy występ polskiego pomocnika Napoli, gdyż był najjaśniejszym punktem swojej drużyny w meczu z Legią w Warszawie. Doskonale dyrygował grą swojej ekipy, klasycznie świetnie poruszał się po boisku i wziął odpowiedzialność za wynik na swoje barki. Wykorzystał także rzut karny przy negatywnym wyniku dla Neapolu. Był liderem i to mogło się podobać. Po słabszym okresie - z meczu na mecz gra coraz lepiej.

 

Maciej Rybus 

Lewy obrońca zaliczył 90 minut w spotkaniu z Galatasaray zremisowanym przez jego drużynę 1:1. Fakt, że to już kolejny występ w pełnym wymiarze czasowym tego gracza i to niewątpliwie pozytywna strona medalu. Negatywna jest taka, że podobnie jak i w ostatnim ligowym meczu z FK Niżnij maczał swoje palce przy bramce dla rywali. Jego strata zapoczątkowała kontratak, po którym Feghouli trafił do siatki Lokomotivu.

 

Arkadiusz Milik

Dobry, czwartkowy występ napastnika Marsylii, choć mógł dać swojej drużynie jeszcze więcej. Sam sprokurował rzut karny w ,,16” rywala i zamienił go na bramkę efektownym uderzeniem. Poza tym miał jeszcze dwie okazję, lecz nie zdołał wpisać się po nich na listę strzelców. Marsylia remisuje z Lazio 2:2, a sam Polak trafieniem coraz bardziej zbliża się do wysokiej formy, którą prezentował przed kontuzją. Rozegrał 90. minut a to również ważne dla jego procesu ponownej aklimatyzacji na boisku.

 

Polacy z Legii

Koniecznie wspomnieć trzeba również o Polakach w barwach warszawskiej Legii. Na najwięcej pochwał zasłużyli Cezary Miszta, który z każdym kolejnym spotkaniem wygląda coraz pewniej oraz Mateusz Wieteska, szczególnie za czas do utraty drugiej bramki, ale mimo wszystko był najpewniejszym punktem warszawskiej defensywy. Nieco gorzej sytuacja miała się wczorajszego jubilata Artura Jędrzejczyka i Bartosza Slisza. Pierwszy z nich zaliczył dobrą pierwszą połowę, ale po przerwie sromotnie spuścił z tonu. Slisz poza destrukcją był na boisku totalnie bezużyteczny, co poskutkowało zmianą w 70 minucie spotkania.

 

Liga Konferencji

 

Karol Świderski

Kolejny dodatek do liczb żołnierza Paulo Sousy w tym sezonie. Polak zaliczył asystę przy trafieniu Zivkovicia. Jego PAOK poległ jednak w spotkaniu z Kopenhagą i o awans z grupy będzie musiał się jeszcze w dwóch pozostałych meczach postarać. Sam Świderski opuścił plac gry w 71 minucie gry. W międzyczasie zostałem ukarany żółtą kartką. Liczymy na to, że w przyszłym meczu swojej drużyny zdobędzie to, czego w protokole meczowym mu w tym spotkaniu brakuje, czyli gola. 

 

Jacek Góralski

Lubiany przez kibiców "Jaca" wraca do gry. Zadziorny pomocnik zanotował 90 minut w przegranym spotkaniu z Karabachem. Jak to ma w zwyczaju został ukarany żółtą kartką za wycięcie rywala. To jego 6 spotkanie po kontuzji i pierwsze, w którym rozegrał cały mecz. Co do negatywów jego zespół stracił już szansę na wyjście z grupy. Jedynie o co mogą walczyć to o 3. miejsce w grupie z Omonią.

 

Tymoteusz Puchacz 

Póki co naszego defensora możemy oglądać jedynie w meczach tych rozgrywek. Na zmiany nie zanosiło po poprzednim meczu z Feyenoordem, w którym zagrał słaby mecz. W rewanżu z holendrami zagrał jednak lepiej i wykorzystał swoją szansę, czego skutkiem była asysta. Jego zespół przegrał 1:2, czym stawia się w sytuacji, w której muszą wygrać dwa ostatnie mecze, by myśleć o przedłuzeniu swojej przygody w Lidze Konferencji. Puchacz opuścił boisko w 83. minucie.

 

Nicola Zalewski

Jose, dziś debiutujemy, nie bądź taki, daj zagrać - parafrazując klasyka jaki wypłynął za sprawą afery z udziałem młodego Polaka. Mourinho zbyt hojny nie był, ale liczy się gest. Dał młodemu pomocnikowi zadebiutować w tych rozgrywkach. Nicola na boisku przebywał 3 minuty, lecz jest realna szansa na to, że nie ostatnie w tej kampanii europejskich pucharów, i za to trzymamy kciuki, bo ten chłopak niewątpliwie ma duży potencjał.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy