LA LIGA
Jak wracać na swój stadion, to w stylu Realu! Benzema liderem, Vinicius killerem, a nowy nabytek zalicza debiutancką bramkę
fot. LaLiga/yt/screen
13-09-2021 18:24 Hubert Duplaga

Jak wracać na swój stadion, to w stylu Realu! Benzema liderem, Vinicius killerem, a nowy nabytek zalicza debiutancką bramkę

Przez ponad półtora roku Real Madryt grał na Estadio Alfredo di Stefano, a dopiero wczoraj wrócił na legendarne Santiago Bernabeu. Jak wypadł "debiut" przed własną publicznością?

 

Real kontra Celta. Czy było łatwo?

Królewscy zmierzyli się z Celta Vigo i trzeba przyznać, że spotkanie nie należało do najłatwiejszych. Celta przyjechała do Madrytu pełna przekonania, że może tutaj powalczyć o punkty. 

 

Zaczęło się źle. Po zamieszaniu w polu karnym Santi Mina ustalił wynik spotkania na korzyść Celty już w 4 minucie. Real odpowiedział w 24 i zrobiło się 1:1. Valverde z pierwszej piłki idealnie dograł do Benzemy, a ten wyrównał. 

 

W 31 minucie Celta znów zaatakowała lewą stroną boiska i… znów wyszła na prowadzenie. Gola zdobył - na raty - Franco Cervi. Jeszcze przed przerwą podopiecznym Ancelottiego udało się wyrównać, a strzelcem bramki do szatni został Benzema. Z każdym meczem wydaje mi się, że Francuz na dobre wszedł w buty lidera ofensywy.

 

Bramka Cerviego byłaby ładniejsza, ale musiał dobijać piłkę, bo przy pierwszym strzale (piętą) trafił w słupek/fot. screen/yt

 

Ciekawy jest przypadek Viniciusa Juniora, który w tym seoznie zdobył już cztery gole, czyli więcej niż w całym poprzednim seoznie ligowym (Brazylijczyk zagrał w 35 spotkaniach). W meczu z Celtą zdobył gola w 55 minucie, atakując z lewego skrzydła. W tej akcji pięknym podaniem popisał się Benzema (a któż by inny!), a młody skrzydłowy dopełnił formalności, wykorzystując sytuację niczym prawdziwy killer. 

 

Vinicius zachował się jak rasowy napastnik - a to właśnie wykończenie akcji było w poprzednim sezonie jego największą bolączką/fot. screen/yt

 

 

Widać że Carlo Ancelotti ma pozytywny wpływ na obu piłkarzy, co kibiców Królewskich może tylko cieszyć. 

 

Debiut marzeń?

Druga połowa upłynęła pod dyktando Realu, a debiutancką bramkę zdobył Camavinga, dobijając strzał Modricia. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:2, a niezawodny Karim Benzema wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Viniciusie. Kto więc potrzebuje Mbappe?

 

Nikt, jeśli obaj utrzymają tak dobra formę i skuteczność na przestrzeni całego sezonu.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy