REPREZENTACJE
Kompletna rewolucja czy bez eksperymentów - jak będzie wyglądać kadra Paulo Sousy?
Fot.: PZPN.pl
09-02-2021 13:10 Michał Czarniecki

Kompletna rewolucja czy bez eksperymentów - jak będzie wyglądać kadra Paulo Sousy?

  • Nowa reprezentacja Polski pod wodzą Paulo Sousy może zaskoczyć nową myślą taktyczną, odchodząc od wymęczonego przez innych szkoleniowców polskiego 4-4-2.
  • Portugalczyk nie zamierza eksperymentować na pierwszym zgrupowaniu w marcu, ale chciałby wprowadzić nowe twarze - to szansa dla graczy z Ekstraklasy.
  • Bardzo prawdopodobne są zmiany personalne wśród piłkarzy - kto nie przypadnie do gustu nowemu trenerowi?

 

Pod koniec stycznia 2021 roku Paulo Sousa przejął stery reprezentacji Polski, która mieniła się w przestrzeni publicznej jako Titanic, z którego prezes PZPN, Zbigniew Boniek wyrzucił poprzedniego kapitana statku - Jerzego Brzęczka.

 

Pierwsze zapowiedzi naprawy kadry narodowej nie dały dziennikarzom wielu punktów zaczepienia. W swoich wypowiedziach Paulo Sousa odwoływał się do tożsamości narodowej i do dyscypliny, ale nie chciał poruszać kwestii personalnych, z wyjątkiem Roberta Lewandowskiego. 

 

Wiadomo - najlepszy piłkarz świata roku 2020 będzie nie tylko pewniakiem, ale również ważną częścią kręgosłupa drużyny. Na Lewandowskim Sousa chce oprzeć budowanie reprezentacji, ale też kreowanie nowych liderów, którzy będą podtrzymywać dobrą dyspozycję, nawet bez nominalnego kapitana.

 

Jak zatem będzie wyglądać kadra Sousy?

Ustawienie drużyny

 

Fot.: tactical-board.com

 

Czy Portugalczyka stać na porzucenie tradycyjnego 4-4-2? Być może tak, ale warto tutaj przypomnieć, czym kończyły się podobne transformacje na inne systemy taktyczne. Pierwszy przykład z brzegu? Adam Nawałka i Mistrzostwa Świata w Rosji.

 

Zdaniem wielu ekspertów oraz samych piłkarzy, Nawałka miał dobry pomysł z przetestowaniem opcji z trzema obrońcami i pięcioma pomocnikami, żeby Polska potrafiła zaprezentować bardziej ofensywny futbol. Problem tkwił jednak w czasie. Czasie, którego nie było.

 

Nawałka otwarcie zaczął testować wariant 3-5-2 dopiero po udanych eliminacjach do mundialu w Rosji. Porażka Polaków z Danią w Kopenhadze (0:4) dała wyraźny sygnał , że przyszedł czas na zmianę. Jednak pierwszy mecz z trzema obrońcami Polacy rozegrali dopiero w listopadzie 2017 roku w meczach z Urugwajem i Meksykiem. 

 

Rezultaty nie były zadowalające - bezbramkowy remis z Urugwajem oraz porażka z Meksykiem nie dawała wielu powodów do radości. Wtedy wielu komentatorów uspokajało - w końcu nie grał Lewandowski, to dopiero pierwsze mecze, jeszcze będzie lepiej…

 

Jak mówili piłkarze reprezentacji, system 3-5-2 nie miał prawa zadziałać, bo brakowało automatyzmów, pomysłu na wykreowanie przewagi w środku pola i w bocznych sektorach boiska. Dlatego też Adam Nawałka porzucił ten pomysł i wystawił Polaków na pierwszy mecz Mistrzostw Świata z Senegalem w ustawieniu 4-2-3-1.

 

Efekt był opłakany. Fatalna porażka 1:2 po niemocy i głupich błędach. Później było już tylko gorzej. Nie ma sensu teraz przypominać całego występu Polski na mundialu w Rosji. Ważne w tej całej historii było jedno - eksperymenty popłacają, ale po miesiącach (jeżeli nie latach) praktyki.

 

Zamiast doskonalić i urozmaicać znaną taktykę, zdecydowaliśmy się na nowy system, bez ogrania i bez pomysłu. To kosztowało Polaków utratę szans na sukces w Rosji, a Adama Nawałkę - jego posadę.

 

W przypadku Sousy sytuacja wygląda podobnie - eliminacje do czempionatu w Katarze rozpoczynają się za ponad miesiąc, a w czerwcu Polacy spróbują powalczyć o jak najlepszy wynik z Hiszpanami, Szwedami i Słowakami na Mistrzostwach Europy.

 

Jednak w przypadku nowego selekcjonera jeden czynnik działa na korzyść Sousy - doświadczenie. W Fiorentinie, systemy 3-5-2 w ataku i 4-4-1-1 w obronie były standardową taktyką. Przynosiło to swoje korzyści w pierwszym sezonie pracy we Włoszech - piąte miejsce na koniec sezonu w Serie A.

Przewidywany skład na mecz z Węgrami

Pytanie brzmi: Jacy zawodnicy mogliby wystąpić w pierwszej jedenastce w meczu z Węgrami, zakładając że Sousa postawi na swoją sprawdzoną taktykę?

 

Zdaniem redakcji Ligowcy.pl, skład reprezentacji Polski prezentowałoby się następująco:

 

 

 Fot.: buildlineup.com

 

Postawiliśmy na Wojciecha Szczęsnego, który powinien zostać pierwszym bramkarzem w kadrze Paulo Sousy. Numer dwa, naszym zdaniem, pozostanie w rękach Łukasza Fabiańskiego, ale nie skreślalibyśmy Bartłomieja Drągowskiego, który radzi sobie całkiem dobrze w Fiorentinie. 

 

W obronie żelazną defensywę tworzyliby Kamil Glik oraz Jan Bednarek. Do pary stoperów dołączyłby również Sebastian Walukiewicz

 

W tym momencie zmiennikami tej trójki byliby występujący w Hellas Verona Paweł Dawidowicz, dobrze spisujący się obrońca Dynama Kijów Tomasz Kędziora oraz gracz Rakowa Częstochowa Kamil Piątkowski. To byłby jeden z dziesięciu zawodników Ekstraklasy, który powinien otrzymać szansę od Paulo Sousy. 

 

Podopieczni Marka Papszuna radzą sobie znakomicie w polskiej lidze, co musi znaleźć odzwierciedlenie w powołaniach. Oprócz Piątkowskiego, do gry w reprezentacji można rozważyć jeszcze Igora Sapałę czy Marcina Cebulę.

 

W pomocy istotną rolę “wahadłowych” pełniliby Arkadiusz Reca oraz Bartosz Bereszyński. Jednak nikt nie wie, czy Sousa nie znajdzie kogoś, kto miałby potencjał do gry ofensywnej oraz kondycję i dyscyplinę do powrotu do obrony.

 

Na zmienników nasza redakcja wystawiłaby Macieja Rybusa i Kamila Jóźwiaka, który zalicza bardzo dobre występy w Derby County. W tym miejscu warto byłoby zastanowić się, czy Portugalczyk odważyłby się na takie eksperymenty i wystawiłby Tomasza Kędziorę na pozycję wahadłowego. Naszym zdaniem jest to mało prawdopodobne, ale opcji w tym zakresie Sousa za wiele nie ma.

 

Linię pomocników dopełniliby Piotr Zieliński, Karol Linetty oraz Jakub Moder. Ten ostatni nie jest jeszcze pewien występu w pierwszej jedenastce, jako że 21-latek jeszcze czeka na swój debiut w barwach Brighton.

 

Byłego zawodnika Lecha Poznań mógłby zastąpić inny Polak grający w Anglii - Michał Helik, który w Championship podbijał serca kibiców Barnsley. 25-latek przypieczętował swoje udane występy, zdobywając tytuł najlepszego piłkarza tej drużyny w styczniu.

 

Czy Grzegorz Krychowiak zostanie w kadrze? Wielu komentatorów przyznało po meczach w listopadzie, że piłkarz Lokomotiwu Moskwa może być zagrożony przez lepiej grającego Piotra Zielińskiego czy Karola Linettego. Nie wiadomo, czy Paulo Sousa postawi na człowieka, który jeszcze pięć lat temu był ostoją reprezentacji Polski za Adama Nawałki.

 

Jedno jest pewne, Krychowiak będzie musiał udowodnić Paulo Sousie, że jest w stanie zagrać w kadrze na równie wysokim poziomie, jaki prezentuje na co dzień w rosyjskiej Premier Lidze.

 

Na szpicy Sousa musi postawić na Roberta Lewandowskiego oraz Arkadiusza Milika. Po transferze do Olympique Marsylia, wszyscy liczą na odrodzenie byłego napastnika Ajaksu Amsterdam. Może być o to trudno, jako że Milik nabawił się kontuzji, która może wykluczyć Polaka na wiele tygodni. To jest fatalna wiadomość dla portugalskiego trenera.

 

Gdyby spełnił się czarny scenariusz, Krzysztof Piątek zostałby drugim napastnikiem, grającym przed Lewandowskim. Z formą byłego gracza AC Milan jest trochę gorzej - cały czas “El Pistolero” próbuje odnaleźć się w Herthcie Berlin. Ostatni mecz z Bayernem Monachium nie należał do najlepszych, choć Piątek miał kilka okazji na strzelenie bramki. 

 

Czy nasze spekulacje się potwierdzą? Raczej nie - Sousa jest znany z tego, że lubi podążać własnymi drogami. Wszystkie karty zostaną odkryte w marcu, kiedy to Polska rozpocznie swój bój o miejsce na katarskim mundialu w 2022 roku od meczu z Węgrami, Andorą i Anglią.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy