LIGA MISTRZÓW
Król na tronie portugalskiego futbolu
17-02-2021 09:43 Przemysław Niesterczuk

Król na tronie portugalskiego futbolu

Zapamiętany jako jeden z najwybitniejszych zawodników w swojej generacji. Zdobywca Złotej Piłki z 2000 roku. Bohater jednego z najbardziej kontrowersyjnych transferów w historii piłki nożnej. Luis Figo to bez wątpienia jeden z największych diamentów, jakie wypuścił w świat portugalski futbol. Bez cienia wątpliwości w swoim kraju mimo godnej konkurencji stawiany, jako jeden z najlepszych.

Kiedy gwiazda świeci najmocniej 

Nie od dziś wiadomo, iż największe emocje wśród kibiców wywołują spotkania Champions League. To na podstawie dobrych występów właśnie w tym turnieju wychodzi czarno na białym to, kto jest najlepszym piłkarzem globu. Figo zagrał w tych rozgrywkach 108 meczów trafiając do siatki rywali 24 razy oraz zanotował 38 asyst. Po swój jedyny triumf sięgnął wraz z Realem Madryt po pamiętnym woleju obecnego szkoleniowca Królewskich Zinedine Zidane odgrywając w finale Bayer Leverkusen. Patrząc na jego wybitną karierę i topowe kluby, w jakich występował aż ciężko uwierzyć, że tylko raz dane było mu poczuć smak wygranej w tych rozgrywkach. Jednak indywidualnie został zapamiętany - ze względu na wybitny talent. Jego występy wciąż pamiętają kibice. Przypomnijmy te, które były zdecydowanie najlepsze.

Najlepsze spotkania Luisa Figo w Lidze Mistrzów 

Jako pierwsze niewątpliwie rzuca się pamiętny dwumecz z Chelsea w barwach Barcelony, który stał się matką katalońskich remontad. Blaugrana po przegranej w pierwszym spotkaniu 3:1 była w kropce. To właśnie portugalski skrzydłowy był najjaśniejszym punktem swojej drużyny, to właśnie on zdobył bramkę kontaktową dająca nadzieję na awans w rewanżu. A w nim rozegrał prawdziwy koncert. Trafił do siatki rywali oraz wydatnie przyczynił się do tego, by to właśnie hiszpańska drużyna zjawiła się w półfinale po dogrywce wygrywając w tym meczu 5:1. Mimo iż duma Katalonii została wyeliminowana przez Valencię w półfinale, ten rok należał do Luisa, który jak już wcześniej wspomniałem sięgnął w tym sezonie również po nagrodę dla najlepszego piłkarza globu.

 

Świetne mecze rozgrywał również w innej hiszpańskiej ekipie. Chodzi rzecz jasna o Real Madryt. W sezonie 2002/2003 otworzył wynik spotkania z Manchesterem United w 1/4 finału ładnym strzałem z prawej nogi. Lubił mecze z angielskimi drużynami, które często karcił. Miał również patent na ekipę Romy. W barwach Królewskich w czterech spotkaniach pięciokrotnie pokonywał bramkarza właśnie tej drużyny. To właśnie z włoska ekipą strzelił swojego najładniejszego gola w tych rozgrywkach bezpośrednio z rzutu wolnego. Także z Romą zaliczył swój jedyny dublet w tych rozgrywkach.

 

W barwach Nerrazurich tylko raz udało mu się pokonać bramkarza w Lidze Mistrzów. Było to w meczu ze Słowacką Artmedią Bratysława. We włoskiej drużynie Luiz zakończył swoją przygodę z piłką. Mimo genialnej przeszłości w Mediolanie wraz ze swoimi kolegami z drużyny w tych rozgrywkach nie namieszał.

Kariera reprezentacyjna  

127 meczów, 32 bramki, 23 asysty. To statystyki Luisa w narodowych barwach. Mimo iż są przyzwoite w narodzie panował spory niedosyt z jego występów w reprezentacji. Na wielkich turniejach rozczarowywał. Wywalczone Wicemistrzostwo Europy po przegranym finale z Grecją w 2004 roku jest plamą w przygodzie Figo z kadrą. Ani w tym turnieju, ani w Mistrzostwach Europy w 1996 roku nie zachwycał. Również starty w Mistrzostwach Świata z jego udziałem nie przynosiły mu chluby. W 2002 roku nie udało się wyjść z grupy mimo wygranej z Polską po koncercie Paulety, a u nas do dziś wypomina się Tomaszowi Hajto jego bezradność w pojedynku z tym wybitnym napastnikiem. Po Mundialu w 2006 Figo zakończył swą karierę reprezentacyjną. Jedynym pozytywnym skalpem był turniej mistrzowski z 2000 roku, gdzie swój udział podobnie, jak i w Lidze Mistrzów, jego drużyna zakończyła na poziomie półfinału. Jednak jego świetna forma i dobra gra w turnieju wpłynęły na końcowe wyróżnienie, jakim była jedyna wspomniana Złota Piłka. 

 

Słodko-gorzka rola lidera reprezentacji spadła na jego młodszego ówcześnie kolegę, Cristiano Ronaldo. Panowie grali razem na turniejach w 2004 i 2006 roku. Wtedy zapewne nie wiedzieli, że obok Eusebio stworzą najwybitniejszą trójkę piłkarzy w dziejach portugalskiego futbolu. To ich niesamowite mecze będą wzorem dla kolejnych pokoleń piłkarzy na całym świecie. Luis to bez wątpienia legenda i autorytet w swoim narodzie.

Coś więcej, niż tylko piłka 

Nienawiść towarzyszącą transferowi Figo z Barcelony do Realu nie miała granic. Ludzie byli oburzeni wyborem zawodnika. Przeszedł do Los Blancos za astronomiczną, jak na tamte czasy, kwotę 60 milionów euro! Pierwsze El Clasico na stadionie Blaugrany nie było dla niego przyjemnym przeżyciem. Oburzenie kibiców gospodarzy nasiliło gwizdy, wulgaryzmy oraz różne chamskie zachowania. Gdy Figo wykonywał rzut rożny, pewien niewybredny kibic zdecydował się nawet rzucić w jego stronę... głowę świni! 

 

Mecz ten odbił się dużym echem, a sam transfer wywołuje najwięcej kontrowersji w historii hiszpańskiej piłki klubowej aż po dziś. Nienawiść z każdym kolejnym meczem malała, lecz nigdy nie wybaczono mu tego ruchu. Co ciekawe, włodarze Blaugrany usunęli Luisa z kadry jednego z meczów legend. Na takie ruchy nie decydują się w Madrycie, ponieważ właśnie tam mają do niego największą sympatię, i jak sam przyznał, właśnie w stolicy sąsiadującego od wschodu z jego ojczyzną kraju przeżywał swój najlepszy piłkarski okres.

Czy wiesz, że…

  • Najwięcej bramek (27) skrzydłowy strzelił między 61 a 75 minutą spotkań.
  • Pierwszą bramkę w seniorskiej karierze strzelił mając 22 lata 10 miesięcy i 8 dni! To zaskakujące patrząc na dzisiejsze standardy. Wczoraj Mbappe zanotował hat-tricka w Lidze Mistrzów będąc zawodnikiem młodszym, a w dodatku mówimy o zawodniku, który zanotował trafienie w finale Mistrzostw Świata i ma na koncie tytuły króla strzelców różnych rozgrywek.
  • Najwięcej meczów rozegrał przeciwko Valencii - 28. Trafiał w tych spotkaniach dwukrotnie, asystę zanotował dziewięć razy.
  • Łącznie Luis w swojej karierze rozegrał w klubach 643 mecze strzelając 112 bramek i notując na swoim koncie 172 asysty.


 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy