PRIMEIRA LIGA
Kto stoi za sukcesem Sportingu?
Foto: Victor Oliveira
14-05-2021 12:10 Przemysław Niesterczuk

Kto stoi za sukcesem Sportingu ?

Sukces ma wielu ojców. W tegorocznej ekipie mistrzowskiej w kraju mistrzów Europy próżno szukać słabych punktów. Trener oraz zarząd klubu wykonali fantastyczną praca opartą głównie na pozytywnych wyborach. Czy to mistrzostwo przyszło łatwo? Zdecydowanie nie. Sporting z pewnością nie jest beneficjentem covidovego sezonu z dużą liczbą spotkań. Również brak ich udziału w pucharach specjalnie nie wpłynął na losy mistrzostwa. Podopieczni trenera Amorima przez cały sezon byli na szczycie ligowej tabeli i tego miejsca nikomu nie oddali. W tym tekście przedstawię bliżej sylwetkę trenera zespołu oraz wykonawców.

Kadra zespołu 

W bramce mieliśmy okazję oglądać postać znaną szerszej publiczności w Europie. Chodzi oczywiście o byłego bramkarza Realu Madryt Antonio Adana. Hiszpan swoim doświadczeniem i umiejętnościami dał nieprawdopodobny spokój swojej drużynie. Póki co rozegrał 31 spotkań i odpowiada za grę najlepszej obrony w Portugalii. Sporting stracił do tej pory ledwie 15 bramek w rozgrywkach ligowych. Takiej statystyki na pewno nie byłoby bez hiszpańskiego golkipera, który wielokrotnie ratował swoją drużynę. Jego zmiennik Luis Maximiano rozegrał tylko jeden mecz. 

 

Na bokach obrony pojawiły się dwa duże talenty. O Pedro Porro świat piłki już usłyszał w pozytywnych zgłoskach w czasach jego gry w Gironie. Hiszpan to szybki, mający stalowe płuca i umiejętności gry w ofensywie prawy obrońca. Fenomenalnie sprawdzaja się również jako wahadłowy. Po drugiej flance biega jeden z największych talentów w drużynie. Chodzi o Nuno Mendesa. Osiemnastolatek jest już po debiucie w reprezentacji oraz przymierzany jest do klubów ze ścisłego topu. Bez wątpienia Sporting na bokach obrony ma dwóch najlepszych wykonawców w tym sezonie ligi portugalskiej. A jak wśród zmienników? Na lewej stronie Matheus Reis oraz doświadczonym Antunes w razie potrzeby zastępowali młodego defensora. Za to za funkcję zmiennika Porro pełnił bardzo dobrze znany przy Estadio Jose Alvalade Joao Pereira. Bez wątpienia mistrzostwo Portugalii zwieńczy w jeszcze wiekszym stopniu karierę tego zasłużonego dla klubu zawodnika. 

 

Za najlepszą obronę w lidze odpowiedzialność brał Sebastian Coates. Pewny, doświadczony urugwajski stoper od paru sezonów stanowi już o sile lizbońskiej defensywy. Nie schodzi poniżej pewnego poziomu, w swojej formacji to zdecydowany lider. U jego boku często występował Zouhair Feddal, były obrońca Realu Betis sprowadzony przed sezonem. Jak najbardziej - transfer na duży plus. Feddal również dobrze czuje się z piłka przy nodze, co idealnie wpisuje się w filozofię klubu. Młodzieżowiec Goncalo Ignacio również solidnie się prezentował. Jak na pierwszy sezon w Sportingu bez wątpienia dał radę. Wśród stoperów nie można zapomnieć o Neto. Pewnego poziomu nie przeskoczy, jednak dostosował się do kolegów z drużyny i trzymał swoją dyspozycję na odpowiednim pułapie.

 

Środek pola

Tutaj wykonano trzy świetne ruchy. Joao Palhinha po wypożyczeniu z Bragi rozkwitł niesamowicie i można mówić o tym, że to człowiek od czarnej roboty, ale był absolutnie kluczowy w tej układance. Regulował tempo gry, a efektem tego był nawet debiut w pierwszej reprezentacji Portugalii. Za Matheusem Nunezem również dobry, solidny sezon. Był dla drużyny, gdy ona tego potrzebowała. Żołnierz trenera sprawdził się w swojej roli. O powrocie Joao Mario było głośno przed sezonem. To właśnie ze Sportingu Portugalczyk wpłynął na szersze wody. Oczekiwano od niego wiele, ale wszystkich oczekiwań nie spełnił. Nie był już Batmanem, jak podczas swojego pierwszego pobytu w klubie, ale był dobrym i solidnym Robinem.

 

MVP sezonu

 Pedro Goncalvesa bez wątpienia można tak określić. Portugalczyk jest, do spółki z Seferoviciem, liderem klasyfikacji strzelców. W dodatku ma ogromny wpływ na tak świetną dyspozycję swojej drużyny. Przypominający swoją grą Bruno Fernandesa, i może za niedługo pójść w jego ślady. Swoje szansę otrzymał również Daniel Braganca. Wiązano z nim większe nadzieje, jednak jest jeszcze młodym zawodnikiem i może dać pociechę dopiero w kolejnych sezonach. 

 

Z przodu Jovane Cabral, szybki i mający spore umiejętności techniczne wychowanek dawał potrzebną jakość. Nuno Santos też poniżej pewnego poziomu nie schodził. Ten transfer to kolejny trafiony zakup władz klubu. Nawet mający problem ze skutecznością Tabata w grze kombinacyjnej zespołu dołożył swoje trzy grosze. Na pozycję numer 9 sprowadzony został Paulinho. Zawodnik mimo słabszych początków powoli złapał rytm. W kolejnym sezonie może być równie skuteczny, jak w barwach Bragi. To najdroższy zawodnik w historii transferu wewnątrz ligi portugalskiej. W zanadrzu jest jeszcze Thiago Tomas. Młody zawodnik daję pozytywne wrażenie związane z jego występami w tym sezonie. Czas działa na jego korzyść, doświadczenie jest bezcenne. To ogromny talent i wszyscy w Lizbonie zdają sobie z tego sprawę.

 

Główny architekt nie biegał po boisku…

Za trenera Rubena Amorima włodarze klubu wyłożyli 10 milionów euro. To kolosalna suma jak za szkoleniowca. Co ciekawe doświadczenie byłego piłkarza w nowej branży było znikome. Udało mu się jedynie pokazać swoje zalety w Bradze, lecz nie był to długi okres.

 

Jego sprowadzenie wywołało niesamowite poruszenie w kraju. Jak widać po czasie, ta ryzykowna decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Po ogromnym chaosie panującym w klubie na stanowisku trenera ustatkowano się w sposób godny podziwu. Amorim poukładał drużynę. Postawił na solidną obronę - to jego fundament, podobnie jak i wysoki pressing zaraz po stracie piłki wykonywany przez zawodników przednich formacji. Do tego techniczna, oparta na dominacji oraz stwarzaniu sobie jak największe ilości szans do zdobycia gra mogła podobać się kibicom.

 

Gra jego zespołu przypomina trochę Atletico z obecnego sezonu, gdzie ,,cholismo" coraz bardziej dążyło nie tylko do głębokiej obrony, ale również efektywności połączonej z widowiskowym futbolem. Formacja 3-5-2 okazała się w ich obozie bardzo trafnym wyborem. Zawodnicy doskonale się w niej czują, szybko zaadaptowali się do gry właśnie w takim systemie i praktycznie od początku sezonu widać było tego owoce. To naprawdę trenerski majstersztyk młodego szkoleniowca. Już w swoim pierwszym sezonie w klubie dał kibicom masę powodów do radości i sięgnął nie tylko po mistrzostwo, ale też po puchar ligi.

 

Być może jesteśmy świadkami narodzin kolejnego fenomena trenerskiego z kraju położonego na Półwyspie Iberyjskim. Wydaje się to być kwestią czasu, gdy po szkoleniowca zgłoszą się większe kluby i bez wątpienia szansa na pokazanie się w lidze z europejskiego topu nie byłaby dana Amorimowi na wyrost. Młody, zdolny trener z pomysłem i własną, skuteczną filozofią to marzenie ściętej głowy dla wielu ekip pogrążonych w kryzysie. Amorim to główna twarz sukcesów zespołu w tym sezonie.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy