LIGA MISTRZÓW
Legia wygrywa z Florą Tallinn, ale nie takiej gry oczekujemy od mistrza Polski
Czesław Michniewicz nie może być zadowolony z wyniku spotkania z Florą Tallinn/fot. Newspix
21-07-2021 22:58 Hubert Duplaga

Legia wygrywa z Florą Tallinn, ale nie takiej gry oczekujemy od mistrza Polski

Legia sama komplikuje sobie życie, ale ostatecznie wygrywa z Florą Tallinn 2:1 na stadionie przy Łazienkowskiej 3. Zespół Michniewicza miewał dobre momenty, ale w znacznej części spotkania - zawodził. Piłkarze Flory zagrali bez kompleksów i skutecznie neutralizowali ataki piłkarzy Legii. 

 

Zespół z Warszawy szybko objął prowadzenie. Świetna akcją popisał się Bartosz Kapustka, który w 3. minucie zdobył gola dla stołecznego klubu. Chwilę później musiał opuścić boisko, ponieważ… zbyt ekspresyjnie okazywał swoją radość po zdobyciu bramki i nabawił się kontuzji. Więcej informacji pewnie pojawi się wkrótce, wiadomo natomiast, że uraz dotyczy prawej nogi - najpewniej prawego kolana lub naciągnięcia mięśnia.

 

Kolejne minuty upłynęły pod wielkim znakiem zapytania. Legia bardzo chciała, ale tak samo nie mogła podwyższyć prowadzenia. Pierwsza połowa zakończyła się więc wynikiem 1:0 dla graczy Michniewicza.

 

W drugiej połowie Legioniści zagrali zdecydowanie lepiej, ale dopiero po stracie gola. W 53. minucie ten, którego się obawialiśmy zdobył gola na 1:1. Sappinen wykorzystał okazję i pokonał Boruca. Legia nie potrafiła zdominować środka pola, na co na pewno miał wpływ taktyka, którą chciał zastosować trener drużyny Legii.

 

Czesław Michniewicz chciał zaskoczyć przeciwnika i świadomie zrezygnował z Bartosza Slisza, na rzecz gry dwoma napastnikami. Na boisku pojawił się Pekhart, król strzelców Ekstraklasy z poprzedniego sezonu (22 bramki), a także Emreli, który jeszcze niedawno walczył z przeziębieniem. Duet nie zaprezentował się z najlepszej strony, a Emreli opuścił boisko w 56. minucie. Ze słabej strony pokazał nam się Mateusz Hołownia, który doczekał się zmiany w 60 minucie spotkania. Za niego na boisku pojawił się Rafa Lopes, zmodyfikowana została także taktyka. Legia bardzo chciała zdobyc gola, co udało się w samej końcówce meczu.

 

Ostatecznie Rafa Lopes wyjaśnił Florę, zdobywając gola w 91. minucie meczu mocnym strzałem w prawy górny róg bramki i zapewnił zwycięstwo.



Niemniej jednak Legia nie zachwyciła. Brakowało kontroli nad środkową częścią boiska, a także dobrych zagrań pod bramką przeciwnika. Flora postawiła twarde warunki, nie miała zamiaru uciekać od walki bark w bark, a także zaprezentowała pomysł na grę. A taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.



Pozytyw jest jeden, czyli wygrana, ale jeśli Legia w Tallinnie zagra podobnie to może z eliminacji do Ligi Mistrzów zwyczajnie odpaść z zespołem z Estonii (no ludzie kochani...). Spodziewaliśmy się więcej, i na lepszą Legię liczymy w spotkaniu rewanżowym.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy