BUNDESLIGA
Łukasz Piszczek żegna się z Borussią Dortmund. Pozostaje jednak w świecie piłki!
Pożegnanie wspaniałej przygody Łukasza Piszczka z Borussią Dortmund!/onet-sport
24-05-2021 08:08 Patryk Parduła

Łukasz Piszczek żegna się z Borussią Dortmund. Pozostaje jednak w świecie piłki!

W ostatnich tygodniach nadszedł moment, który zbliżał się nieubłaganie od dłuższego czasu. Łukasz Piszczek odchodzi z Borussii Dortmund. Informacja o odejściu z klubu nie jest gromem z jasnego nieba - żaden szok czy sensacja. Moment, który nadszedł, przypomina w smaku dojrzałe, długo leżakujące, wytrawne wino. Cierpki smak, jakim jest pożegnanie z niemieckim klubem nie przesłania wykwintnego odejścia, na jakie z pewnością zasłużył Polak. Tego rozstania byliśmy świadkami już od kilku lat. Nie każdy piłkarz może poszczycić się takim zakończeniem kariery. Od kilku lat przestały pojawiać się plotki transferowe z udziałem Polaka m.in. do Realu Madryt czy innych topowych, zagranicznych klubów. Następnie pojawiały się naturalne informacje o słabszej lub lepszej formie zawodnika. Z sezonu na sezon dostawał mniej czasu na boisku - co w przypadku Łukasza Piszczka nie wskazywało na brak wpływu na drużynę. Z ust wielu zawodników i członków sztabu szkoleniowego słyszeliśmy, że popularny "Piszczu" jest prawdziwym liderem nawet poza boiskiem. Pożegnanie, jakie spotkało polskiego gracza, jest godne zbudowanej przez niego legendy. W ostatnim meczu w karierze dla klubu z Dortmundu zszedł z boiska w 75 minucie przeciwko Bayerowi Leverkusen... 

 

Początki jako napastnik

Często słyszy się, że "historia kołem się toczy". I trudno znaleźć lepsze określenie, zwłaszcza przypadku gdy próbujemy opisać karierę zawodnika, która właśnie przechodzi do historii. Podobnie jak pierwszy mecz Piszczka w Borussii Dortmund, podobnie pożegnalny - zaczął i zakończył się w meczu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Polak przychodził do Borussii Dortmund w 2010 roku. Jednak co było przed transferem do Dortmundu? Mało kto wie, że Piszczek przygodę z futbolem zaczynał jako napastnik. W 2004 roku został nawet królem strzelców Mistrzostw Europy U19 co poskutkowało obiecującym transferem do Herty Berlin. Z niemieckiego klubu trafił jednak na 3-letnie wypożyczenie do Zagłębia Lublin, w którym to zdobył mistrzostwo Polski. Największą różnicą w karierze Piszczka była zmiana, do której doprowadził ówczesny trener Herty, Lucien Favre. Szwajcarski szkoleniowiec poznał się na talencie piłkarza i postanowił przestawić go z pozycji napastnika na prawego obrońcę. Jak pokazał czas - był to strzał w "dychę"! 

 

Długie 11 lat

Łukasz Piszczek w 2010 roku trafił do Borussii Dortmund gdzie pod wodzą Jurgena Kloppa kontynuował swoją przygodę na prawej obronie. Długa kariera zawodnika przysporzyła mu wielu oddanych kibiców i akceptacji fanów na całym świecie. Również kluby doceniły jakość piłkarza, regularnie wysyłając do Dortmundu zapytania o dostępność zawodnika na rynku transferowym. Plotki o transferze do Realu Madryt? Nikt nie podchodzi do takich informacji z rezerwą. Swojego czasu Polak był uznawany za najlepszego - a przynajmniej za jednego z najlepszych prawych obrońców na świecie. Pod okiem niemieckiego szkoleniowca, który doprowadził Dortmund do dwukrotnego zdobycia Bundesligi, grał również z Jakubem Błaszczykowskim i Robertem Lewandowskim, a ich trio stanowiło o sile klubu. Awansowali również do finału Ligi Mistrzów, pokonując na swojej drodze min. Real Madryt. Jednak w finale ulegli Bayernowi Monachium, który rok wcześniej musiał uznać wyższość Chelsea Londyn w Monachium. Dla klubu z Dortmundu, Piszczek rozegrał 382 mecze, w których zdobył 19 bramek oraz zanotował 64 asysty. Oprócz dwukrotnego mistrzostwa Niemiec, zawodnik zdobył również trzykrotnie Puchar Niemiec oraz dwukrotnie Superpuchar Niemiec.

 

Przygoda w kadrze

W ciągu swojej długiej kariery Łukasz Piszczek stanowił o jakości defensywnej w reprezentacji Polski. Rozegrał w niej 66 spotkania i zanotował 3 trafienia. Momenty koronujące jego karierę nastąpiły również w 2012, 2014 i 2018 roku, podczas których Piszczek wystąpił na wielkich międzynarodowych turniejach, o których marzą wszyscy piłkarze. Kariera Piszczka została uhonorowana przez gromkie brawa i owacje tysięcy fanów podczas zejścia w 45 minucie przeciwko Słowenii na PGE Narodowym.

 

Przyszłość Piszczka

Były reprezentant Polski nie zawiesza butów na korku. Łukasz Piszczek postanowił wrócić do klubu, w którym rozpoczynał swoją karierę jako dziecko. Zawodnik będzie bronił barw LKS Goczałkowice-Zdrój w III lidze. Niewykluczone, że zobaczymy Łukasza jako trenera w piłce nożnej lub innej roli np. dyrektora sportowego. Niemniej na boiskach światowej piłki nożnej jako aktywnego zawodnika już go nie ujrzymy.
 

Pożegnanie

W ostatnim meczu dla Borussii Dortmund, Łukasz zszedł z boiska w 75 minucie przeciwko Bayerowi Leverkusen. Dla uhonorowania zawodnika, koledzy z boiska utworzyli szpaler, pod którym zawodnik zszedł do szatni i opuścił Signal Iduna Park. Wzruszającym widokiem była ogromna koszulka z numerem 26 zawieszona na trybunach. Jest to popularny gest podziękowania i pożegnania stosowany dla najważniejszych zawodników danego klubu.

 

Hans-Joachim Watzke, prezes klubu z Dortmundu również pięknymi słowami pożegnał legendarnego zawodnika, powiedział: Piszczu to mój bohater, mój bardzo osobisty bohater. Jest dla nas takim stabilizatorem na ostatnich metrach swojej kariery. To, co pokazał na prawej stronie w ostatnich kilku tygodniach, jest świetne. On jest z nami od 2010 roku. To świetna historia".

 

W ostatnich latach Borussii Dortmund nie wiodło się najlepiej, ledwo ocierali się o mistrzostwo Niemiec, a w tym sezonie do ostatnich kolejek walczyli o występy w Lidze Mistrzów. Udało się jednak ukoronować karierę Piszczka zdobytym ostatnio Pucharem Niemiec. Dla ostatecznego pożegnania 35-latka w witrynie klubowej można zakupić koszulkę dedykowaną Polakowi. Napis na koszulce głosi "Chłopak z Dortmundu. Bez względu na wszystko". Koszulkę można kupić również w języku polskim. Piękne zwieńczenie kariery, które nie boli o tyle, o ile fani i zawodnicy byli świadomi zbliżającego się schyłku wspaniałej przygoda Polaka z niemieckim klubem.

 

Dzięki, Piszczu! To była przyjemność!

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy