LIGUE 1
Messi jak ciało obce - pierwsze chwile Argentyńczyka na francuskich boiskach
Debiut Messiego w PSG nie był udany?/fot: Yoan Valat/PAP/EPA
31-08-2021 12:00 Jakub Bielak

Messi jak ciało obce - pierwsze chwile Argentyńczyka na francuskich boiskach

Stało się. Leo Messi wreszcie ma za sobą debiut w barwach Paris Saint-Germain. Po nieco dwóch tygodniach spędzonych w stolicy Francji, Argentyńczyk dostał od Mauricio Pochettino ponad 25 minut w starciu ze Stade Reims. Debiut najlepszego piłkarza świata nie należał jednak do wymarzonych. Był wręcz nieco dziwny. Czy można z tego wyciągać wnioski odnośnie tego, jak Messi odnajdzie się na Parc des Princes? Absolutnie nie.

 

Messi zmienia Neymara

Ta zmiana musiała zaboleć kibiców Barcelony. Jeszcze kilka lat temu obraz Brazylijczyka i Argentyńczyka w koszulkach klubu z Paryża był jak najgorszy koszmar dla Cules. Tymczasem stało się to rzeczywistością. Grający od czterech lat we Francji Neymar szczerze uściskał swojego przyjaciela, gdy ten właśnie rozpoczynał francuski epizod w swojej karierze. To zdanie brzmi tak abstrakcyjnie, że aż ciężko uwierzyć, że wydarzyło się naprawdę.

 

Sztuczne granie z Messim

Przez pierwsze dziesięć, może piętnaście minut od wejścia Argentyńczyka, mogliśmy zauważyć, że jego nowi koledzy z drużyny bardzo chcą umilić mu jego pierwszy występ w nowych barwach. Messi schodził dosyć głęboko do środka pola, a tam dostawał podania praktycznie od każdego gracza PSG. 34-latek dosyć szybko oddawał piłkę, nie wdawał się w niepotrzebne dryblingi. Po paru minutach stało się to wręcz irytujące, gdy Ander Herrera, Marco Verratti czy Idrissa Gueye non-stop adresowali podania właśnie do Argentyńczyka. Można śmiało powiedzieć, że pierwsze minuty Messiego na murawie w Reims nie wyglądały jak debiut w nowych barwach, a jak mecz pożegnalny, gdzie każdy piłkarz chce oddać szacunek legendzie.

 

Brak porozumienia z Mbappe

Co jeszcze pokazało nam ostatnie 25 minut spotkanie na Stade Auguste-Delaune? Przede wszystkim to, że Kylian Mbappe i Leo Messi będą potrzebowali czasu, aby znaleźć między sobą nić porozumienia. Oczywiście pod warunkiem, że młody Francuz nie odejdzie za chwilę do Realu Madryt. 

 

Nie da się ukryć, że styl gry Mbappe nie do końca leży Messiemu. 22-latek bazuje na swojej szybkości i przyspieszeniu z piłką na pierwszych kilku metrach. Argentyńczyk z kolei lubi grę kombinacyjną, na małej przestrzeni, a piłkę ma wręcz przyklejoną do buta. Neymar może być idealnym łącznikiem między nimi - Brazylijczyk doskonale rozumie czego na boisku potrzebuje zarówno Mbappe, jak i Messi. Pochettino zdaje sobie sprawę, że jeśli ta trójka będzie ze sobą współpracowała bez zarzutu, będzie miał najlepszy atak świata. 

 

Chaos i poruszenie na boisku

Jednym z powodów nie do końca udanego debiutu Leo Messiego w Ligue 1, był ogromny chaos, jaki zapanował na boisku w końcówce spotkania. Może wynikał on z poruszenia, jakie wywołał wśród piłkarzy Argentyńczyk? Ciężko powiedzieć. Fakty są takie, że ilość strat, jakie notowały obie ekipy pod koniec meczu, nie mieści się w żadnej znanej ludzkości skali. Ciekawe, co myślał o tym wszystkim Messi, bo do takiego poziomu niechlujności zdecydowanie nie jest przyzwyczajony.

 

Internet obiegło także to, co działo się po końcowym gwizdku. Bramkarz Reims, Predrag Rajkovic poprosił Leo Messiego o zdjęcie z synem. 34-latek oczywiście zgodził się i z uśmiechem na twarzy wziął dziecko golkipera gospodarzy na ręce. Takich sytuacji na przestrzeni sezonu będzie pewnie więcej.

 

Messi wywołuje poruszenie nie tylko u kibiców na trybunach, ale także u rywali, szczególnie z tych mniejszych klubów. 

 

Messi nadal będzie wielki

Chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości, że prędzej czy później Argentyńczyk zacznie rozdawać karty w lidze francuskiej. Taki piłkarz będzie wielki w każdej drużynie i w każdych warunkach. Jednak nawet w przypadku zdobywcy sześciu Złotych Piłek, potrzeba odrobiny czasu. Ten człowiek właśnie po raz pierwszy w karierze zmienił klub. Przeprowadził się do innego kraju i od zera uczy się języka. Nic dziwnego, że nie udało mu się w 25 minut oczarować całej Francji. Zrobi to wiele razy w trakcie sezonu. 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy