LIGUE 1
Na Buraku po mistrzostwo?
Fot: ligue1.com
26-04-2021 14:00 Jakub Bielak

Na Buraku po mistrzostwo?

Jeśli istnieją mecze, w których trzy punkty ważą znacznie więcej niż zazwyczaj, to do takich spotkań niewątpliwie należy wczorajsza wygrana Lille na terenie jednego z największych rywali w wyścigu po mistrzostwo Francji. Na Parc Olympique Lyonnais gospodarze prowadzili już 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3. Bohaterem Lille został niespełna 36-letni Burak Yilmaz, który w kluczowym momencie niemal w pojedynkę rozprawił się z defensywą OL. Les Dogues wyjechali właśnie na ostatnią prostą w drodze po upragniony tytuł.

 

Olympique Lyon 2:3 Burak Yilmaz

Chyba żaden z pozostałych piłkarzy Lille nie obraziłby się, widząc taki nagłówek. Goście zaczęli niedzielne spotkanie z Lyonem fatalnie - od straty dwóch bramek. Wynik spotkania otworzył Islam Slimani, a kilkanaście minut później piłkę do własnej bramki skierował Jose Fonte. Portugalczyk był jednak najmniej winny zaistniałej sytuacji. Bramkę należy zapisać na konto Mike’a Maignana oraz Svena Botmana - bramkarz wpadł na drugiego ze środkowych obrońców, zaliczając tym samym pusty przelot. Piłka odbiła się później od Fonte, który nie mógł się tego absolutnie spodziewać. Kryminał obrony Lille. 

 

Na szczęście dla Les Dogues jeszcze przed przerwą tlen podał niezawodny Burak Yilmaz. Turek strzelił pięknego gola bezpośrednio z rzutu wolnego, wlewając w serca innych piłkarzy nadzieję, że w drugiej połowie wynik można jeszcze odwrócić. 

 

Po zmianie stron Lille zaczęło zdecydowanie bardziej przeważać. Po kwadransie drugiej części gry fatalny błąd w rozegraniu Lucasa Paquety wykorzystał… Burak Yilmaz, który przejął źle zagraną przez Brazylijczyka piłkę, ruszył z nią w pole karne i wyłożył jak na tacy do swojego partnera w ataku, Jonathana Davida. 21-letni Kanadyjczyk strzelił swoją jedenastą bramkę w sezonie i wyrównał stan meczu. 

 

Na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry jeszcze raz przypomniał o sobie Burak Yilmaz. Wyprzedził obrońcę po świetnym zgraniu piłki przez Yusufa Yaziciego i pomknął na bramkę strzeżoną przez Anthony’ego Lopesa. Będąc w sytuacji sam na sam, podciął piłkę nad interweniującym Portugalczykiem i zdobył zwycięską bramkę. Lille utrzymało korzystny wynik do końcowego gwizdka, dzięki czemu podopieczni Christopha Galtiera wrócili na pozycję lidera Ligue 1.

 

Cztery finały

 

Lille najgorsze na pewno ma za sobą - bardziej wymagającego rywala niż Olympique Lyon na ich drodze już nie ma. Les Dogues muszą się mieć jednak w każdym meczu na baczności. Nie wiadomo czy ich najgroźniejsi rywale, a więc Paris Saint-Germain oraz AS Monaco, w ogóle stracą jakiekolwiek punkty. W Lille muszą zakładać, że do końca sezonu muszą odnieść cztery zwycięstwa.

 

Na papierze najtrudniejsze będą dwa najbliższe spotkania. OGC Nice u siebie oraz Lens na wyjeździe - obaj rywale są w stanie zagrozić najlepszym. Beniaminek z Lens, zajmujący aktualnie świetną piątą pozycję może być języczkiem u wagi w walce o mistrzostwo Francji. Zanim bowiem zmierzą się z Lille, pojadą na Parc des Princes, aby spróbować odebrać punkty aktualnemu mistrzowi Francji. 

 

Jeśli Lille pod przewodnictwem Buraka Yilmaza przejdzie suchą stopą przez dwie najbliższe kolejki, powinno być już z górki. Saint-Etienne oraz Angers to zespoły, które w dwóch ostatnich kolejkach nie będą grały już kompletnie o nic. W zespole z Flandrii motywacji nie może jednak zabraknąć także w tych dwóch meczach. Pozostał miesiąc rywalizacji i cztery spotkania. Cztery finały w drodze po marzenia.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy