BUNDESLIGA
Najlepsza jedenastka Bundesligi sezonu 2020/21: najwięksi wygrani tej edycji
Robert Lewandowski pobił rekord Müllera. Dla Polaka nie ma granic!/foto: fb/RobertLewandowski
23-05-2021 16:16 Jakub Staniszewski

Najlepsza jedenastka Bundesligi sezonu 2020/21: najwięksi wygrani tej edycji 

Wspaniały był to sezon dla każdego fana ligi niemieckiej. Ostatecznie mistrzostwo kraju ponownie padło łupem Bayernu, ale zawodnicy innych drużyn podopiecznym Hansa Flicka wcale tego zadania nie ułatwili. Po tak emocjonującym sezonie, w którym Robert Lewandowski pobił rekord Gerda Müllera, przyszedł czas wyróżnić zawodników, którzy na swoich pozycjach wyróżniali się najbardziej. Wybór jedenastu piłkarzy, spośród tylu spisujących się kapitalnie, nie był zbyt prosty. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na skład w formacji 1-4-4-2.

 

Bramkarz - Stefan Ortega (Arminia Bielefeld)

Arminia Bielefeld była beniaminkiem w zakończonym już sezonie, który od samego początku musiał walczyć o to, aby utrzymać się w Bundeslidze. Zadanie to było bardzo trudne. Ostatecznie udało się wyjść ze strefy spadkowej, a nawet uniknąć gry w barażach. To zadanie nie powiodłoby się, gdyby nie Ortega. Podstawowy bramkarz Arminii obronił najwięcej strzałów spośród wszystkich bramkarzy w lidze. Konkretnie wybronił ich aż 134. Dla porównania Manuel Neuer obronił 94 strzały, plasując się w tej klasyfikacji na 10. miejscu. Bez wątpienia Ortega musiał co mecz stawać na wysokości zadania i gdyby nie jego parady być może nie oglądalibyśmy Arminii w przyszłym sezonie w Bundeslidze. Za Ortegą bardzo dobry sezon, w którym nie mógł narzekać na brak pracy, a mógł jedynie na linię obrony. 

 

Lewy obrońca - Angeliño (RB Lipsk)

Nie umieszczenie tego zawodnika w tym skłądzie na pozycji lewego obrońcy byłoby kompletną pomyłką. W 26. meczach zdobył 4 gole i zaliczył 4 asysty, ale nie możemy pzostać jedynie skupieni na suchych liczbach. W tym sezonie każdy, kto oglądał mecze RB Lipsk, widział jak pracował ten zawodnik. W systemie Juliana Nagelsmanna odnajdywał się kapitalnie, co przekładało się na dobre wyniki całej drużyny, która ostatecznie może cieszyć się wicemistrzostwem. Angelino z sezonu na sezon pokazuje coraz więcej jakości. Owocem tej ciężkiej pracy może być nawet i transfer do lepszego zespołu. Skupiając się jednak na sezonie 2020/21 naszym zdaniem lepszego lewego obrońcy nie było.

 

Środkowy obrońca - John Brooks (Wolfsburg)

O tym, jak solidna była defensywa Wolfsburga w tym sezonie świadczy fakt, że ten zespół stracił zaledwie 37 bramek, co jest drugim najlepszym wynikiem spośród wszystkich zespołów w lidze. Mistrz kraju, czyli Bayern, dla porównania - stracił 44 gole. Do tego kapitalnego rezultatu i awansu do Ligi Mistrzów, swoją cegiełkę dołożył Amerykanin John Brooks. 28-letni środkowy obrońca wygrał 314 pojedynków o piłkę oraz 134 pojedynki w powietrzu. Brooks rozegrał prawie każdy mecz ligowy w pełnym dystansie czasowym. Wolfsburg w tym sezonie miał jeden jasny cel, który z kolejki na kolejkę krystalizował się coraz bardziej - gre w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Pewne piłkarskie porzekadło mówi: Atakiem wygrywa się mecze, a obroną trofea. Choć trofeum nie udało się wygrać, to Brooks swoją postawą pomógł zdobyć upragniony awans do Ligi Mistrzów.

 

Środkowy obrońca - Marvin Friedrich (Union Berlin)

34 kolejki Bundesligi, 34 mecze w wyjściowym składzie Friedricha, 5 zdobytych bramek (ex aequo najlepszy strzelec ze środkowych obrońców wraz z Matsem Hummelsem). W wywiadzie z Kickerem powiedział: „Naszym celem na ten sezon pozostaje uniknięcie spadku” oraz „Chcę się stale rozwijać i pomagać drużynie". Cóż, udało się tej drużynie nawet coś więcej. Czy ktoś zakładał, że Union będzie na koniec sezonu na pozycji dającej awans do kwalifikacji UEFA Conference League? Zapewne niewielu. Takiego sukcesu nie udałoby się osiągnąć, gdyby nie Friedrich. W tym sezonie nie boimy się zaryzykować stwierdzenia, iż był to jeden z najsolidniejszych środkowych obrońców w lidze. Nie bez powodu umieściliśmy go w naszej jedenastce. Cieszyła ta inteligencja, jaką wykazywał się na boisku, dlatego żałujemy, że przychodzi nam teraz trochę poczekać, aż ujrzymy Friedricha i jego ekipę z Berlina ponownie w akcji.

 

Prawy obrońca - Ridle Baku (Wolfsburg)

O kapitalnej defensywie Wilków wspomnieliśmy przy omawianiu Johna Brooksa. W przypadku Ridla Baku trzeba przytoczyć niesamowitą statystykę. Otóż Baku wykonał najwięcej sprintów, bo aż 1061! Drugi w tej klasyfikacji Filip Kostic (o którym za chwilę) wykonał ich 923. Baku wykonał również najwięcej intensywnych biegów spośród wszystkich zawodników w lidze, czyli 2829! Można powiedzieć, że jest jednym z najciężej pracujących zawodników na boisku w Bundeslidze. Świadczą o tym liczby, świadczą o tym wyniki. Kto nie widział na żywo meczów Wolfsburga, może żałować, bo Baku robił ogromne wrażenie . Sezon zaś indywidualnie zakończył z dorobkiem 6 goli oraz 8 asyst. Ręce same składają się do braw patzrąc, jak rozwija się ten młody zawodnik.

 

Lewy pomocnik - Filip Kostic (Eintracht Frankfurt)

O Kosticiu przed chwilą wspomnieliśmy. Jest drugi w klasyfikacji sprinterskiej, jest też drugi w klasyfikacji króla asyst w lidze. 14 ostatnich podań - to dorobek Kosticia. Pomocnik Orłów z Frankfurtu wykonał również najwięcej dośrodkowań z gry, bo aż 213. W 70% jego podania docierały do kolegów z drużyny. Zawodnik, który na lewej stronie boiska zrobił furorę w tej kampanii ligowej. Na 34 mecze grał w 30 z nich i prawie zawsze w pełnym wymiarze czasowym. Mówiąc o Kosticiu w tym sezonie mówimy o solidnej grze, bardzo stabilnej formie i walce prawie do samego końca o Ligę Mistrzów dla Eintrachtu. Jego pomoc w wywalczeniu piątej lokaty jest nieoceniona, ale niewystarczajaca. Na koneic zabrakło punktów. Mimo to jesteśmy bardziej niż pewni, że w przyszłym sezonie Kostic postara się zrobić jeszcze więcej. W takich elementach, jak dośrodkowania i asystowanie strzelcom widać na jak wysokim poziomie stoi już teraz. Oby tak dalej!

 

Środkowy pomocnik - Joshua Kimmich (Bayern Monachium)

Jeden z najbardziej uniwersalnych zawodników świata. Piłkarz, który od kilku sezonów udowadnia swoją wartość. Na początku wchodził w buty Philipa Lahma na prawej stronie obrony, następnie zaczynał grać coraz wyżej - w linii pomocy. Nie boimy się zaryzykować stwierdzenia, że jest to jeden z najlepszych defensywnych pomocników na świecie, a tym bardziej w Bundeslidze. Nie inaczej było w tym sezonie. Gdy Bayernowi się nie układało, o czym należy pamiętać, Kimmich był jednym z tych zawodników, którzy dawali z siebie 110%. W każdej drużynie jest potrzebny ten, który wszystko zabezpiecza, zawodnik pozostajacy w cieniu. Takim piłkarzem jest w Bayernie Kimmich. Wspomniana jego uniwersalność dawała pewność innym zawodnikom, wysoka dyspozycja z kolei zaowocowała tym, że Bayern zdobył 9 z rzędu tytuł mistrzowski.

 

Środkowy pomocnik - Thomas Müller (Bayern Monachium)

Jeśli był ktoś kto zabezpieczał, musi być i ktoś, kto kreował. Najlepiej asystujący zawodnik tego sezonu. 18 asyst oraz 11 goli. Ta jedenastka nie miałaby prawa bytu bez tego piłkarza Beyernu. Thomas Müller pracował tak ciężko w tym sezonie, że wreszcie wrócił do reprezentacji Niemiec. Takiej formy, jaką miał i nadal ma Müller można tylko zazdrościć. Przez wiele lat napastnik, lecz z czasem pomocnik, który w nowej roli odnalazł się kapitalnie. Niemiec jest jednym z tych zawodników, o których myślimy w pierwszej kolejności, mówiąc o Bayernie. Jego gra miała ogromny wpływ na to, że Bayern obronił tytuł. Zaryzykujemy stwierdzeniem, że nawet większy, niż wspomniany wcześniej Kimmich. Thomas ist in Topform i nikt nie może tego bagatelizować!

 

Prawy pomocnik - Silas Wamangituka (Stuttgart)

Wybór dla wielu może niezbyt oczywisty. Większość pewnie spodziewałaby się tutaj Jadona Sancho, lecz Anglik tego sezonu nie może zaliczać do najlepszych, czego nie można powiedzieć o młodym zawodniku Stuttgartu. Co bardzo ciekawe, spośród prawych pomocników/prawych skrzydłowych ma on najwięcej zdobytych bramek, bo 11. Sancho, o którym wspomnieliśmy ma ich 8, Serge Gnabry zaś 10. Jednak wpływ na drużynę zdecydowanie największy miał właśnie Wamangituka. Ze Stuttgartem, na który nikt nie stawiał był nawet bliski wywalczenia gry w kwalifikacjach do europejskich pucharów! Co wyróżniało tego zawodnika w naszych oczach? Szybkość i zwinność, z jakimi poruszał sie po boisku. Najszybszy biegł opiewał na 35,42 km/h. Taki wynik musi robić wrażenie. Ciężka praca na rzecz drużyny jest również jednym z synonimów tego młodego piłkarza, o którym pewnie w przyszłosci pewnie usłyszymy wiele dobrego. Na ten moment zasłużył na miejsce w najlepszej jedneastce Bundesligi, nam zaś pozostaje życzyć jedynie jak największej ilości występów na najwyższym poziomie. Gnabry czy Sancho są bez wątpienia bardziej medialnymi zawodnikami, lecz nie gra w piłkę rozgłos, a sam zawodnik - skoro się zaś Wamangituka spisywał się dobrze to zasługuje na wyróżnienie.

 

Napastnik - Andre Silva (Eintracht Frankfurt)

Drugi już zawodnik ekipy z Frankfurtu, który znalazł się w jedenastce sezonu. Silva jest drugim najlepszym strzelcem ligi. Jego dorobek opiewa na 28 trafień do siatki. Portugalczyk jest też drugim zawodnikiem w klasyfikacji graczy oddających najwięcej strzałów na bramkę. W całym ligowym sezonie oddał tych strzałów aż 114. Wielka szkoda, że Eintrachtowi ostatecznie nie udało się awansować do Ligi Mistrzów, lecz jak najbardziej cieszy fakt, że ten zespół z Silvą na czele tak długo walczył o piłkarski raj. Ostatecznie przyjdzie się im mierzyć w Lidze Europy, gdzie jak najbardziej w takiej dyspozycji Andre Silva wraz z zespołem mogą namieszać. Za Portugalczykiem jeden z najlepszych sezonów w karierze. Jego wyniki docenił Fernando Santos, powołując go do kadry narodowej Portugalii na Euro 2020. Takie wyróżnienie mówi samo za siebie.

 

Napastnik - Robert Lewandowski (Bayern Monachium)

Za nieumieszczenie kapitana naszej reprezentacji po takim sezonie w składzie sezonu 2020/21 powinno się wsadzać do więzienia. A przynajmniej na 48 godziny, by delkiwent przemyślał sprawę. Co tu dużo mówić: 41 goli w 29 meczach. Średnio 1,40 gola na mecz. Co ważne, kilka spotkań z powodu urazu Lewandowski musiał opuścić. Opisanie tego, czego dokonał Robert Lewandowski jest zadaniem bardzo ciężkim. Od zakończonego meczu z Augsburgiem (5:2 wygrał Bayern) wszyscy powtarzają jak jednen mąż: On jest niemożliwy! LewanGOALski, bo tak nazywany jest w Monachium, przekroczył kolejną barierę, która wydawała się nieprzekraczalna. Pobicie rekordu Gerda Müllera - to jest coś! Lewandowski nauczył nas wszystkich ponownie, że rzeczy niemożliwe w piłce nie istnieją, i napisał nowy rozdział w historii piłki nożnej. My zaś, jako rodacy napastnika Bayernu, możemy być jedynie dumni z tego, że mamy takiego zawodnika. Niewiele osób pamięta, ale przed „Lewym” jeszcze jeden rekord. Brakuje mu jedynie 88 goli, aby stać się najlepszym strzelcem w historii Bundesligi! Czy ta sztuka mu się uda? Ten sezon pokazał, że rzeczy niemożliwych dla Lewandowskiego nie ma. Na ten moment pozostaje nam się cieszyć, że byliśmy świadkami tam historycznego momentu.

 

Tak zatem prezentuje się nasza jedenastka sezonu 2020/21 Bundesligi. Na pewno będzie zapamietany na długo, bo był po prostu kapitalny oraz ze względu na złamanie rekordu ilosci bramek w jednym seoznie W Bundeslidze. Teraz pozostaje nam wszystkim tylko odliczać dni do pierwszego spotkania sezonu 2021/22 i ostrzyć sobie zęby na kolejne osiągnięcia LewanGOALskiego…

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy