EKSTRAKLASA
No i Ekstraklasa. Zapowiedź 18. kolejki
fot. Roger Gor
19-02-2021 11:00 Artur Budka

No i Ekstraklasa. Zapowiedź 18. kolejki

Liczba bramek w poprzedniej kolejce była skandaliczna. Tylko dwanaście razy piłkarzom z naszej ligi udało się umieścić piłkę w siatce. Dramatyczna skuteczność i właśnie tym optymistycznym akcentem zapraszamy na zapowiedź 18. odsłony wyścigu ślimaków po pierwsze miejsce na koniec sezonu 2020/2021.

Stal – Cracovia, piątek 18:00

W jakże efektownym stylu swój ostatni mecz przegrali zawodnicy trenera Leszka Ojrzyńskiego z Górnikiem Zabrze. Prowadzili po bramce Kolewa przez długi czas, aby w ostatniej minucie stracić bramkę na 1:2 za sprawą Piotra Krawczyka. A punkty trzeba zdobywać, bo jak na razie Stal Mielec okupuje ostatnie miejsce w tabeli. Ze względu na zawieszenie w meczu nie wystąpi Marcin Flis. Reszta zawodników jest do dyspozycji trenera.

 

Pasy powoli, powoli próbują się odrodzić za sprawą lepszych wyników, a trudno nie jest zważywszy jak słabą serię mieli jeszcze chwilę temu. Wprawdzie remis z Podbeskidziem nie powinien być uważany za sukces, ale w takim momencie w jakim znajduje się klub Janusza Filipiaka każdy wynik inny niż porażka może zwiastować lepsze czasy. Również problemy kadrowe nie pomagają trenerowi Probierzowi w doborze składu. Na pół roku wypadł Kamil Pestka, nadal do gry wrócić nie może Michal Siplak, nie trenuje Michael Gardawski. Za nadmiar kartek swoje odpokutować będą musieli Pelle van Amersfoort i Ivan Marquez.

Wisła Kraków – Pogoń, piątek 20:30

Peter Hyballa wprowadził do gry Białej Gwiazdy styl. Nie jest może jeszcze na wielkim poziomie, wykonawcy zdarza się, że nie pomagają swoimi umiejętnościami go pokazać, ale Wisła zaczęła grać lepiej. Remis ze Śląskiem na wyjeździe to wynik, który jest do przyjęcia, chociaż Wiślacy mieli szansę przechylić szalę na swoją korzyść, a blisko pół godziny grali z przewagą jednego zawodnika.

 

Fantastyczna seria zwycięstw Pogoni musiała się kiedyś skończyć. Przerwał ją Piast remisując bezbramkowo w Szczecinie. Portowcy wciąż pozostają liderami z przewagą dwóch punktów nad Legią Warszawa. Na jesień podopieczni trenera Runjaicia wyrównali dopiero w doliczonym czasie gry, a bramką dającą punkt zdobył Konstandinos Triandafilopulos

Legia – Wisła Płock, sobota 15:00

Niby jedno zwycięstwo przy porażce Pogoni wystarczy Legionistom do objęcia fotelu lidera, ale każda kolejna kolejka, gdzie Legia będzie oglądać czyjeś plecy sprawiać będzie coraz większą frustrację w stolicy. Remis z Jagą na wyjeździe to zawsze cenny punkt, gdyby nie fakt, że ta Jagiellonia nie jest już tak silna jak wtedy, gdy rywalizowała z Legią o mistrzostwo. 

 

Nafciarze mają ostatnio bardzo dobry czas. Ostatnia wygrana z Lechem u siebie powinna spowodować brak jakiegokolwiek respektu przed Legią, tylko że Kolejorz zajmuje 12 miejsce. W Płocku nikt nie próbuje popaść w hurraoptymizm wiedząc ile słabości ma drużyna. Mimo to Wisła punktuje regularnie i niewykluczone, że z Warszawy wrócą z czymś więcej niż tylko brudnymi strojami.

Podbeskidzie – Jagiellonia, sobota 17:30

Mając w zasięgu przeskoczenie Cracovii i Wisły Kraków drużyna z Bielska-Białej na własnym boisku musi walczyć o każdy centymetr murawy. Napędzani kolejnymi meczami bez porażki, do których byli przyzwyczajeni w poprzedniej rundzie

Podbeskidzie bardzo dobrze punktuje, ale jedziemy walczyć o swoje. Mamy niewielką stratę do czołówki, więc każda zdobycz jest cenna - mówi pomocnik Przemysław Mystkowski.

 

Faktycznie do trzeciego Rakowa będącego w kryzysie Jagiellonia traci tylko cztery punkty. Do tego remis z Legią i jeśli kolejny mecz zakończy się wygraną, to w Białymstoku zacznie się ponowna myśl o pucharach. Dlatego mała rada: nie napinajcie się Panowie, jeszcze grę trzeba poprawić.

Lechia – Górnik, sobota 20:00

Rozmowa z kibicami najwidoczniej bardziej zmotywowała piłkarzy Lechii niż odprawa Piotra Stokowca. Jak niewiele trzeba, żeby zawodnikom z Gdańska przypomniało się, że potrafią wygrać mecz. Chwalenie, że rozmowa odbyła się bez naruszeń cielesnych piłkarzy sprawiłaby, że nasza piłka naprawdę byłaby na dnie. Dlatego bez chwalenia, ale docenienia za pragmatyzm i wykorzystaniem dołku w jaki wpadł Raków.

 

Górnik pomimo słabszych wyników na starcie rundy zajmuje nadal czwarte miejsce. Nie pokazuje to siły drużyny Marcina Brosza, tylko słabość pozostałych ekip, które udają walkę o europejskie puchary. Aż sześć porażek i tylko punkt straty do podium, to nie żart. Jednak nie ma co mieć pretensji do Górnika, który wykorzystuje potknięcia rywali nie potrafiących zrobić tego samego z jego. U siebie Górnik przejechał się po Lechii deklasując ją 3:0.

Zagłębie – Raków, niedziela 15:00

Klasycznie okupujące miejsce gdzieś w środku tabeli Zagłębie przyjmować będzie u siebie klub z Częstochowy. Odpadnięcie z Chojniczanką w pucharze, porażka z Wartą, a w Lubinie no cóż. Nie ma jakiejś presji na wynik i to widać, co trochę drażni przy takim potencjale jakim dysponuje Zagłębie. Dramatycznie wygląda ostatnio zespół z Lubina, więc trzeba liczyć, że chociaż na kogoś z czołówki się zmotywuje. 

 

Już ile osób wskazywało Raków na mistrza, już Marek Papszun okrzyknięty trenerskim mędrcem narodu, a tu kilka porażek i czar prysł. I tak ze skrajności w skrajność, a prawda jest taka, że dopiero teraz zobaczymy jak większym kryzysem zarządzać będzie trener Papszun. Raków zacznie znowu wygrywać to pewne, ale czy nie przegapi okazji o jakiej mówiono przed rundą? Na pewno nie można twierdzić, że zaraz się wszystko posypie, ale reakcja na ostatnie wyniki bardzo ciekawi.

Lech – Śląsk, niedziela 17:30

Co tu można napisać o tym Lechu? Podobno nawet w przypadku odpadnięcia z Radomiakiem w pucharze posada trenera Żurawia była niezagrożona. A w przypadku porażki ze Śląskiem? Tym razem tłumaczenie padnie na jakość piłkarzy Śląska? Wydaje się, że przewaga powinna być po stronie Lecha. Taki klub jak Lech Poznań nie może pozwolić sobie na tak beznadziejny sezon ligowy, a niestety nie robi nic, żeby go poprawić. 

 

Chodziły pogłoski o rzekomej chęci zatrudnienia na funkcję trenera Śląska trenera kadry U-21 Macieja Stolarczyka. Nic przeciwko trenerowi Stolarczykowi nie mamy, ale chyba ktoś mocno przesadził. Trener Laviczka nie posiadający kadry piłkarzy jakościowo nawet w pierwszej piątce drużyn w lidze zajmuje aktualnie piąte miejsce. Jest chwalony przez multum osób za swoją pracę i nagle miałby ją stracić? Trochę niepoważne, ale prezes Boniek szybko przywołał prezesów klubów ekstraklasy do porządku pisząc na twitterze, że trenerzy zatrudnieni w PZPNie nie czekają na ich telefony.

Piast – Warta, poniedziałek 18:00

Można by było przestać pochlebnie o pracy Waldemara Fornalika, ale czemu? Eliminuje z Pucharu Polski lidera Ekstraklasy, a potem remisuje z nim w lidze. Dlatego znając nasza ligę Piast przegra z Wartą 0:2, ale proszę się nie sugerować. Pomyśleć, że jeszcze kilka miesięcy temu Gliwiczanie zamykali stawkę, a teraz tracą cztery punkty do piątego Śląska. Klasa.

 

Łukasz Trałka wydawało się, że jedna nogą jest już poza futbolem i grą na najwyższym poziomie. Awans Warty do Ekstraklasy dodał mu na tyle animuszu, że jest on motorem napędowym, co patrząc przez pryzmat gry Łukasza w Lechu praktycznie nie miało prawa się zdarzyć. Zwycięska bramka z Zagłębiem i to zespół Piotra Tworka wygrywa w tej chwili w Wielkopolsce rywalizację z Lechem.

 

OBSTAWIAJ EKSTRAKLASĘ W PZBUK!

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy