EKSTRAKLASA
O co chodzi w kolejnej aferze z Białą Gwiazdą w tle?
Foto: Piotr Drabik
11-04-2021 12:07 Przemysław Niesterczuk

O co chodzi w kolejnej aferze z Białą Gwiazdą w tle ? 

Jak łatwo się domyślić chodzi o pieniądze. Wszyscy dobrze zdają sobie sprawę z tego, że przy Reymonta się nie przelewa. Jednak czy jest to realne zagrożenie dla przyszłości klubu? Można szybko uciąć medialne spekulacje. Ta sytuacja jest naturalnym etapem w przypadku rzetelnego spłacania zadłużenia i sprzątaniu po poprzednich władzach klubu.

Cierpliwość właścicieli 

Kolejne miliony pożyczone przez właścicielskie trio spowodowały lawinę wątpliwości, czy na pewno wszystko w Krakowie zmierza w dobrą stronę. Kibice oraz w szczególności dziennikarze mierzą się z pytaniem ile jeszcze Jakub Błaszczykowski, Jarosław Królewski oraz Tomasz Jażdżyński będą w stanie pożyczyć na potrzeby płynności finansowej Wisły? Można tą wątpliwości również szybko rozwiać. Długi to absolutnie normalna rzecz w futbolu. Mają je i wielcy i Ci mniej zamożni. Możemy doszukać się ogromnych długów nawet w takich klubach jak FC Barcelona czy nie patrząc daleko Legia Warszawa. Ba, w Polsce zdecydowana większość zawodowych drużyn piłkarskich posiada zadłużenie. Wyjątkami są takie ekipy jak na przykład Cracovia, co w dużej mierze można zawdzięczać majątkowi Janusza Filipiaka lub Lech Poznań, który generuje ogromne zyski z powodu sprzedaży utalentowanych młodych graczy i jest świeżo po udanej przygodzie w Europie. Dariusz Mioduski każdą kolejną wpadkę w pucharach rekompensuje dołożeniem kilkunastu milionów euro z własnej kieszeni do kasy klubu. I dlaczego nikt nie przykuwa uwagi do problemów finansowych legionistów? Ponieważ co roku walczą o mistrzostwo i są jakby nie było - hegemonem na polskim podwórku, a Wisła rok w rok walczy o przetrwanie i przywrócenie dawnego blasku. To jest zasadnicza różnica w znaczeniu pożyczek ze strony włodarzy. Nie da się w futbolu nie dokładać z własnej kieszeni do funkcjonowania klubu piłkarskiego. Biała Gwiazda zawsze będzie generować przychody, jednak trzeba liczyć się również z wydatkami. Siła rzeczy są one większe poprzez zobowiązania z poprzednich lat. Tylko czas i ciężka praca pozwoli na ich spłatę. To bardzo długi i mozolny proces. Warto docenić starania sterników, ich ciągłe pokłady motywacji oraz skrupulatność w dążeniu do celu. 

Pandemia

Dzień meczowy, gadżety, gastronomia, karnety. Co oczywiste, lockdownie klub traci najbardziej. Spokojnie księgowość klubu mogłaby liczyć na dodatkowe miliony złotych z tych właśnie tytułów. Tym bardziej, iż wiadomo jak dużą rolę w klubie odgrywają kibice. Frekwencja na Stadionie imienia Henryka Reymana zawsze jest jedną z najlepszych w lidze. Te straty ciężko odrobić szczególnie w tej fazie sezonu. Po zakończeniu rozgrywek wpłyną pieniądze z tytułu praw telewizyjnych czy możliwych transferów z klubu. Te kwoty pozwolą na dopięcie budżetu na przyszły sezon, ponieważ będą jednorazowym wydatnym wsparciem dla klubu. Co do wspomnianych transferów kilku zawodników może latem zasilić klubowe środki. Patryk Plewka, Yaw Yeboah czy Dawid Szot przyciągają zainteresowanie innych klubów. Na konkrety trzeba będzie jednak poczekać do końca sezonu. 

Perspektywy 

Mimo wszystkich problemów klub cały czas walczy z demonami z przeszłości. Zobowiązania jednak ciągle maleją i będą maleć. Widać progres w stosunku do poprzednich lat w klubie. Władze odciskają swoje widoczne piętno, i klub będzie szedł w lepszą stronę, niż za czasów rządów Marzeny Sarapaty. Wiarygodność, rzetelność oraz słowa przekute w czyny pozwalają na obdarzenie zaufaniem wszystkich ludzi pracujących dzień w dzień, by ten klub wrócił na należyte miejsce. Dotychczasowy okres pracy pokazał, że można i z pewnością nie jest to koniec efektów wychodzenia na prostą. Prosta widać coraz wyraźniej, mimo tego iż czasem spada grad czy też pada deszcz. W końcu po serii brzydszej pogody wyjdzie długo oczekiwane słońce. Obecny stan rzeczy nie jest wyrokiem, tylko położeniem. Ono zmienia się często, lecz nie zmienia się podejście. Niezależnie od tego, czy jesteśmy w tej kwestii pesymistami, czy też optymistami pozostaje życzyć Wiśle odbudowę swojej marki. Dla dobra polskiej piłki. Potrzebujemy rywalizacji o mistrzostwo na jak najwyższym poziomie. To podniesie poziom ligi i poszczególnych drużyn. Jeśli nasza rodzima liga ma wstawać z kolan nie ma innej drogi. 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy