EKSTRAKLASA
O co w tym sezonie powalczy Piast Gliwice?
Foto: Adrian Grycuk
28-09-2021 15:18 Przemysław Niesterczuk

O co w tym sezonie powalczy Piast Gliwice?

Początek sezonu w wykonaniu solidnej polskiej drużyny nie wygląda tak, jak wszyscy w klubie sobie wyobrażali. Zespół zajmuje odległe trzynaste miejsce w tabeli. Kilka zwycięstw może skutecznie odmienić ich sytuację. Pamiętamy poprzednie rozgrywki, w których Piast zaczął fatalnie, a na koniec był blisko gry w pucharach. Jak będzie tym razem? 

 

Brak snajpera rzuca się w oczy. Świerczok game changer

Jakub Świerczok bez wątpienia był kluczowym elementem tej układanki i to za nim wszyscy tęsknią w Gliwicach. Polak poprzednim sezonie wielokrotnie notował trafienia, które miały kluczowy wpływ na wydarzenia boiskowe. Dzięki temu drużyna miała swojego egzekutora, który w tym sezonie póki co jeszcze się nie wyłonił. Napastnik po transferze do Japonii świetnie sobie radzi w barwach Nagoyi Grampus. Jego odejście było naturalną koleją rzeczy, bo umiejętnościami zdecydowanie przewyższał poziom naszej ekstraklasy. O takiego game changera na naszych boiskach trudno, co pokazują pierwsze mecze sezonu. 

 

Komu przyszło zastąpić uczestnika EURO 2020? Główny kandydat był już w klubie. Fornalik w przedsezonowych wywiadach wspominał o tym, że w świetnej formie jest Michał Żyro i to na niego będzie chciał postawić. Życie szybko jednak zweryfikowało ten plan. Byłego gracza Legii w klubie już nie ma. Został wypożyczony do Jagielloni Białystok.

 

Kolejny z kandydatów to wyciągnięty z peryferii hiszpańskiego futbolu Alberto Toril. Hiszpański snajper ma mało z Carlitosa czy Jesusa Imaza, którzy sprowadzeni z podobnych miejsc zostali gwiazdami naszej ligi. Jak na ten moment, zaledwie raz wpisał się na listę strzelców. Na skreślenie jest za wcześnie, ale obiektywnie mówiąc goleadorem Hiszpan nie jest. Podobnie jak i drugi letni nabytek na pozycję "numer dziewięć". Nikola Stojiljković, bo o nim mowa, ma bardzo solidne CV, zwiedził wiele solidnych europejskich klubów, ale nie jest gwarancją dziesięciu bramek w sezonie. Do tego jest na zakręcie swojej kariery. Przypomina ściągnięcie przez Jagiellonię kilka lat temu Stefana Scepovicia, który okazał się totalnym nie wypałem. Jak będzie tym razem czas pokaże, jednak spokojnie można zakładać, że w zimowym okienku trzeba będzie rozglądnąć się za solidnym zawodnikiem "na szpicę".

 

Gdzie podziała się solidna defensywa? 

W ostatnich latach formacja obronna drużyny zawsze stała na wysokim poziomie i funkcjonowała jak jeden organizm. Zależność od indywidualności jak widać w śląskim mieście jest aż za duża. Piast zaczął gorzej grać automatycznie po tym, jak kontuzji doznał Jakub Czerwiński. Stoper jest liderem tej formacji i mógł się podpisać pod dużą liczbą udanych występów Piasta. Uraz wykluczający go z gry, da do myślenia trenerowi Fornalikowi, który bardzo często rotuje zawodnikami defensywnymi. Poniekąd jest do tego zmuszony, przez problemy zdrowotne poszczególnych graczy. O stabilizacji nie ma mowy, a to kolejny czynnik, który jest decydujący w tym, że Piast gra ostatnio poniżej oczekiwań.

 

Kupiony po mistrzowskim sezonie Thomas Huk nie do końca prezentuje się należycie. Ciągle czeka na szczyt swojej formy, a dodatkowo jest bardzo nieregularnym graczem. Jego partner z ostatniego meczu z Cracovią - Ariel Mosór potrzebuje jeszcze czasu, by być wyróżniającym się zawodnikiem. Potencjał na bycie solidnym obrońcą ma, jednak to klasyczny przykład, który Fornalika spotyka praktycznie co okienko. Będzie musiał sobie defensora "ulepić", czyli metodą prób i błędów dojść do tego jak najlepiej wykorzystać defendora. To kluczowy aspekt, jeśli chodzi o poprawę gry obronnej, a kto jak kto, ale były selekcjoner jest szanowanym fachowcem na naszym podwórku i niejednokrotnie pokazywał, że można zrobić coś z niczego.

 

Wypełnić braki i rozpocząć marsz w górę tabeli

I to właśnie trener jest liderem tego okrętu. Jest gwarancją jakości i gwarancją pewnego poziomu. Faktem jest, że pozycja w tabeli nie przynosi tej ekipie chluby, ale liga jest wyrównana - kilka zwycięstw i sytuacja zmiania się o sto osiemdziesiąt stopni. Przeszłość pokazała, że Piasta nie można skreślać po kilku wpadkach czy falstarcie. W dalszym ciągu to solidny zespół.

 

W szczególności silna jest linia pomocy.

 

W niej coraz śmielej radzi sobie gwiazda nie tylko Piasta, ale i całej ligi - Damian Kądzior. W dwóch ostatnich meczach trafiał do siatki rywali, do tego po drodzę do odzyskania formy dorzucił dwie ważne asysty. Rośnie z każdym kolejnym spotkaniem i to z korzyścią dla całej drużyny. W tym sezonie solidnie wygląda również Patryk Sokołowski. Środkowy pomocnik co rundę staje się coraz to ważniejszym graczem drużyny. Po słabym ubiegłym sezonie lepiej prezentuje się Kristopher Vida. Już teraz ma na koncie trzy bramki, czyli dwie więcej, niż rok temu. Być może przełom w jego grze nastąpi właśnie tej jesieni. Może wejdzie na wyższy poziom, bo przecież oczekiwania związane z jego transferem były duże, a na razie mimo wszystko rozczarowuje.

 

Cel gliwickiego klubu trudno sprecyzować. Na walkę o mistrzostwo raczej nie ma co liczyć, są w lidze zespoły z lepszą kadrą i bardziej kompletne. Piast nie może mieć jednak kompleksów by grać o czwartą lokatę dająca puchary. Ekipa Fornalika to solidna drużyna, a ich ewentualne miejsce w górnej połowie tabeli nie byłoby niczym zaskakującym. Jeśli formuła trenera się nie wyczerpała - na pewno odbiją od kiepskiej gry, ku walce o puchary.

 

Popularny "Waldek King” wielokrotnie udowadniał, że jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Warto podać mu rękę, nawet gdy nie do końca wszystko idzie po myśli klubu. Zasłużył sobie na to ciężką pracą od podstaw zmieniając spojrzenie na Piast, a także perspektywy samego zespołu. Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że szkoleniowiec stoi za największymi sukcesami w historii klubu i jest swego rodzaju trenerem, który w przyszłości będzie w Gliwicach określany mianem legendy.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy