LIGA MISTRZÓW
Okiem Madridisty: pierwszy kryzys w Realu w sezonie 2021/22
fot. Real Madrid, CC BY 3.0 , via Wikimedia Commons
19-10-2021 09:13 Norbert Niemiec

Okiem Madridisty: pierwszy kryzys w Realu w sezonie 2021/22

Kiedyś musiał nadejść, ale między nami mówiąc - pojawił się znacznie szybciej, niż się tego spodziewałem. Kiedy odszedł Zizou poczułem ulgę i ucieszyłem się, że w końcu pojawi się coś nowego w tej drużynie. No i pojawił się stary, poczciwy Carlo, który odbił się od Napoli, a przecież w Evertonie nie było lepiej. Jednak jego romans z Realem zawsze był inny, i tutaj upatruję światełka w tunelu.

 

Real Madryt zaczął ten sezon tak, jak wszyscy się tego spodziewali. Dewiza? Najważniejsze jest mieć po 90 minutach jedną bramkę więcej niż przeciwnik. Nieważne czy będzie to 1:0, 2:1 czy 5:4. 

 

Co powinno zapalić lampkę w głowach fanów Realu, a może dokałdniej - zrobić zwarcie? Dwa spotkania: z Betisem oraz Villarrealem (1:0 oraz 0:0). Te zespoły są zawsze mocne, i tym razem również Realowi się postawiły. W meczu z Levante zabrakło domknięcia kropki nad „i” już w pierwszej połowie, ale błysk Viniego sprawił, że ostatecznie na tablicy wyników widniał remis. Czegoś brakowało Realowi z tymi najmocniejszymi. Podpiąłbym pod to nawet wygraną z Interem, która dla mnie była zwyczajnie fartowna. 

 

Vinicius zaciął się przy goleniu

Co Brazylijczyk wyprawiał na początku sezonu, to wszyscy wiemy. Był to coś niesamowitego. Jednak później, kiedy trzeba było przejąć inicjatywę, jeśli chodzi o posiadanie piłki, Vini gasł z każdą minutą. Ewidentnie woli grać z kontry i traci swój blask, kiedy Real wymienia podania. 

 

Czy można zwalić remis i dwie porażki na kontuzje? 

Absolutnie nie. Carlo miał wybór i niestety wybrał Lucasa Vazqueza. Nie wiem, jak on to robi, że ci trenerzy się na niego bez przerwy nabierają. Jak można było oddać Alvaro Odriozolę czy Achrafa Hakimiego i liczyć, że Lucas będzie lepszym zmiennikiem? Nie rozumiem tego absolutnie. 

 

Poza tym - trio Casemiro, Kroos i Modrić nie może już grać razem, a ich lata dominacji minęły. Dobre jest łączenie ich razem z Camavingą lub Fede, ale ta trójka razem w środku będzie po prostu za wolna. Nie ujmuję im techniki czy innych zalet, ale po prostu brakuje im sławnej hiszpańskiej „intensywności”.

 

Kolejną sprawą jest David Alaba i Nacho. Nie wiem, w jaki sposób Carlo to rozwiąże, ale na razie jego pomysł mnie nie przekonuje. Wolałbym, żeby Alaba grał na lewej obronie, a Nacho na środku (chociaż po meczu z Espanyolem powinien przesiedzieć najbliższe mecze na ławce). Plusem jest to, że do gry wraca potężny francuski dzik, czyli Ferland Mendy. Być może on będzie rozwiązaniem? 

 

Liga Mistrzów i mecz z Szachtarem to ważny sprawdzian

Nadchodzi najpoważniejszy test, czyli próba podniesienia się po pierwszym dołku formy. Przeciwnik? Lepszy się trafić nie mógł. Porażki 2:3 oraz 2:0 z Szachtarem wkur***y każdego z nas porządnie i teraz Real musi odkupić swoje winy w tej sprawie. 

 

Jak nie wiadomo na kogo zrzucić winę, to spada ona zawsze na trenera. Nie mówię nic o żadnym zwalnianiu Ancelottiego, bo dostał kadrę gotową „jedynie” na drugie miejsce w La Liga i maksymalnie półfinał Ligi Mistrzów. W przyszłym sezonie będzie Mbappe, wtedy będziemy mogli naprawdę oceniać: czy druga przygoda Carlo z Realem powinna trwać długo, czy przyszła pora na świeżą krew. 

 

Na ten moment: „In Carlo, We trust”, bo innego wyjścia nie mamy.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy