LIGA EUROPY
Optymistycznie w przyszłość! Legia i Raków nas nie zawiodły?
Liga Europy i Liga Konferencji w zasięgu polskich drużyn!/foto: onet.pl
19-08-2021 10:05 Patryk Parduła

Optymistycznie w przyszłość! Legia i Raków nas nie zawiodły?

Świetny tydzień dla fanów polskiej piłki w europejskich pucharach! Zarówno Legia Warszawa, jak i Raków Częstochowa w pierwszych meczach IV rundy eliminacyjnej do Ligi Europy Konferencji Ligi zadbały o przyzwoitą zaliczkę. Jedni mogą pochwalić się wysokim remisem na bardzo nieprzyjaznym terenie rywala, a drudzy jednobramkową zaliczką oraz piątym czystym kontem. W ostatnim tygodniu opisywaliśmy sytuację polskich klubów - o tym można przeczytać TUTAJ.


 

Polski RB Lepizg

Historia Marka Papszuna w roli trenera Rakowa Częstochowy jest tak fantastyczna, że jeśli dalej będzie prowadził ten klub z podobnymi rezultatami, co do tej pory, to fani z Częstochowy będą regularnie gościć na swoim stadionie największe marki świata. Może trochę przesadzamy, ale prowadzenie klubu przez Papszuna jest projektem, jakiego w Polsce ze świecą szukać. Przejęcie klubu od niższych lig i konsekwentne stawianie na wizję swojego projektu - to dewiza tak dynamicznie rozwijającego się klubu jak chociażby RB Lipsk

 

Raków Częstochowa był już pogrzebany, wszyscy spisywali ich na straty jeszcze przed meczem z Rubinem Kazań. Udało im się jednak awansować do ostatniej rundy eliminacyjnej, w której zmierzyli się z KAA Gent, gdzie również tu zostali spisani na straty. Efekt? Mimo dominującej gry ze strony belgijskich przeciwników udało się wynieść skromną, jednobramkową zaliczkę. Mecz od początku nie był usłany różami. Najpierw zdecydowana przewaga drużyny belgijskiej, a na końcu drużyna Papszuna kończąca mecz w 10-tkę po kontuzji zawodnika. Przed Rakowem największy test. Ostatnie spotkanie z bardzo groźnym, a do tego rozjuszonym dzisiejszą porażką przeciwnikiem i to na ich terenie. Rewanżowe spotkanie już za tydzień! Raków, na nich!

 

Bramki:

  • Raków Częstochowa: Niewulis 64'.

 

Grad bramek i… kontuzji

Legia Warszawa może optymistycznie patrzeć na rewanżowe spotkanie za tydzień, ale lepiej niech nie spoczywa na laurach. Powód? Slavia Praga jest groźnym przeciwnikiem i mimo strzelenia jej dwóch bramek… również dwie Legii potrafiła stracić. Do tego dochodzi doświadczenie, z którym Legia ma niewiele wspólnego. Ostatnie lata w wykonaniu czeskiej drużyny to przede wszystkim regularna gra, jeśli nie w Lidze Mistrzów to przynajmniej w Lidze Europy. Do tego dochodzą kontuzje, których nabawili się zawodnicy Legii. Już przed meczem informowano o kontuzji Bartosza Slisza. W trakcie meczu kontuzji nabawił się Kacper Skibicki. Do tego dochodzą informacje, jakoby Josip Juranovic odchodził z Legii Warszawa, co nie napawa „Wojskowych” optymizmem przed rewanżem. A na domiar złego kolejną kontuzję złapał Tomas Pekhart, który skręcił kostkę.

 

Sam przebieg spotkań okazał się bardzo dynamiczny. Czechom zabrakło trochę szczęścia i potwierdziła się stara zasada, że niewykorzystane okazje lubią się mścić. Po zmarnowanych dobrych okazjach z 10 minuty, Legia wyszła na prowadzenie już w 20 minucie po bramce Emreliego. Czesi nie kazali długo czekać i już w 33 minucie wyrównali po strzale Bah’a. Jeśli faktycznie Juranović odchodzi z Legii, to trzeba przyznać, że pożegnał się w cudownym stylu, bowiem już w 37 minucie popisał się fantastycznym strzałem z dystansu, podwyższając wynik na 2:1. Gdy Legia myślami była już w szatni, doliczony czas gry wykorzystał Masopust i po asyście Traore podciągnął wynik na 2:2.

 

W drugiej połowie z minuty na minute ostrzał bramki Artura Boruca był coraz poważniejszy i zapewne zawodnicy Legii, jak i Slavii zastanawiają się, jakim cudem nie zdobyli kolejnych bramek. Legia miała trochę szczęście, ale szczęściu też trzeba pomóc, dlatego zasłużony remis i argumenty na grę w Lidze Europy są jak najbardziej solidne.

 

Bramki:

  • SK Slavia Praga: Bah 33', Masopust 45+3.
  • Legia Warszawa: Emreli 20', Juranovic 37'.
     

Podsumowanie

Przygoda polskich klubów na drodze do gry w europejskich pucharach w tym sezonie jest bardzo emocjonująca. Śląsk Wrocław niestety pożegnał się ostatnio z szansami, ale zarówno Legia, jak i Raków mają przed sobą ostatni - najważniejszy egzamin. Niezależnie od wyników fani obu ekip mogą być zadowoleni z wysiłku, jakim cechują się zawodnicy obu ekip w tym sezonie. Przed nimi zadanie bardzo trudne, jednak nie niemożliwe. Legia i Raków: na nich!

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy