EKSTRAKLASA
Podbeskidzie spada z ligi, a radny Krywult pyta: „Kto kupił tego murzyna?”
Czy to wina Wilsona, że agent wziął prowizje?/foto: tspodbeskidzie.pl
22-05-2021 17:16 Hubert Duplaga

Podbeskidzie spada z ligi, a radny Krywult pyta: „Kto kupił tego murzyna?”

Niefortunne sformułowanie, prawda? Dodajmy do tego jeszcze fakt, że wszystkie sesje rady miasta są nagrywane i można z łatwością je odszukać i posłuchać. Wypowiedź radnego odbiła sie szerokim echem w sportowych mediach. Nic dziwnego. Niecodziennie ktoś pyta: „Kto kupił tego murzyna?”, ale były prezydent miasta nie ma z tym problemu. 

Sukces ma wielu ojców… 

…a porażka jest sierotą. Nie inaczej jest w Bielsku-Białej. Drużyna prowadzona od 22 grudnia ubiegłego roku przez Roberta Kasperczyka spadła z Ekstraklasy. Szyny były złe, tory były złe i podwozie - podwozie też było złe - tak w wielkim skrócie można opisać losy Podbeskidzia w sezonie 2020/21.

 

Największym sukcesem było ogranie 1:0 Legii Warszawa na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. I to w zasadzie tyle. Sezon katastrofalny, ale przecież ktoś musiał spaść. Na całe nieszczęście dla pana Kasperczyka - spadał tylko jedna drużyna - tym bardziej będą w niego bić, bo zawsze jest raźniej w parze. A Stal Mielec robiła co mogła, żeby w takiej parze się znaleźć.

 

W ogóle - abstrahując na moment od Podbeskidzia - napisane przez speców od social mediów z Mielca słowa: „Stal Mielec nigdy nie spadnie” to kompletne kuriozum. Spadnie - powiem wam nawet kiedy: w przyszłym sezonie.

 

Wróćmy jednak do TS z Bielska.

 

Niedawno z szatni „Górali” po meczu z Legią zostały ściągnięte nie tylko tabliczki z nazwiskami zagranicznych zawodników, ale również plakaty z obcokrajowcami. To jednak nie koniec ekscesów. Oliwy do ognia dolał radny miasta, Jacek Krywult.

 

Na posiedzeniu rady 20 maja 2021 roku pytał:

 

„700 tys. zł wydano na prowizje agentów, takie są dane. Kto kupił tego Murzyna? Przepraszam, nie pamiętam nazwiska. Myślę, że to, co robił pan trener, to jest normalnie sabotaż. Jak facet do pustej bramki nie trafił, to trener mówił, że nic się nie stało. Proszę o jakąś dyskusję.”

 

I kontynuował, nawiązując do pozycji Kamila Bilińskiego w zespole:

 

„Jedenaście bramek, najlepszy snajper, a gra dopiero od 61. minuty. Gramy o życie, a pan Biliński dopiero wchodzi w drugiej połowie. Ktoś musi za to odpowiedzieć.” - mówił wspomniany radny w kontekście meczu Podbeskidzia z Legią

 

Prezydent miasta, pan Jarosław Klimaszewski bardzo szybko odpowiedział radnemu na nurtujące go kwestie. Wyjaśnił, że za decyzje finansowe odpowiada prezes spółki, a za decyzje personalne - trener zespołu. Teraz Jacek Krywult już wie, jak wygląda podział obowiązków.

 

Prezydent zapowiedział również pewnie zmiany, a nawet rewolucję w klubie: „Zgadzam się, że spadliśmy i to jest fatalne wydarzenie. Trwa analiza przyczyn, będzie konferencja prasowa. Spotkałem się z Edwardem Łukoszem (drugi akcjonariusz spółki TS Podbeskidzie - przyp. red.). Podjęliśmy pewne decyzje, myślę, że będą rewolucyjne. To są decyzje biznesowe i trzeba je podejmować na chłodno” - oceniał.

 

Chciałem tylko krótko podsumować cała sytuację. Pomińmy może kompletnie bezsensowną wypowiedź dotyczącą Petera Wilsona. Choć trzeba zaznaczyć, że wynika z niej, że radny nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, o czym mówi. Coś tam dzwoni, ale nie pamięta, w którym kościele. Jakiś murzyn, jakieś pieniądze, na szczęście pamięta, że Podbeskidzie spada z Ekstraklasy. To jest główny punkt jego wypowiedzi.

 

On nie tylko wie, ba! On jest żądny krwi. Za pytaniami, kryje się: zwolnić wszystkich i zaorać, kupić nowych, tanio i mają grać lepiej. Panie radny - Pan w ogóle wie coś o piłce?

 

Jeśli chce Pan dokonać harakiri - proszę Kasperczyka zwolnić i dalej zadawać pytania, jakby nie miał Pan zupełnie pojęcia, o co w zarządzaniu klubem sportowym chodzi. Jeśli jednak chce Pan budować klub na lata (a ni, jak zwykło się to robić w Polsce, do lata) to proszę przestać się zajmować czymś, do czego nie ma Pan kompetencji. Z góry dziękuję.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy