LIGA ROSYJSKA
Podsumowanie 18. kolejki rosyjskiej Premier Ligi
Foto: Wiggy!
14-12-2020 10:00 Michał Rożniatowski

Podsumowanie 18. kolejki rosyjskiej Premier Ligi

W ostatni weekend odbyła się osiemnasta seria gier rosyjskiej Premier Ligi. W ośmiu rozegranych spotkaniach padło 18 bramek, a kilka z meczów zakończyło się niespodziewanymi rezultatami. Zapraszamy na podsumowanie kolejki.

 

 

Chimki - Arsienał

W jedynym piątkowym meczu podopieczni Igora Czeriewczenki mierzyli się z zajmującą miejsce barażowe drużyną z Tuły. Spotkanie zaczęło się bardzo dobrze dla miejscowych, którzy objęli prowadzenie w 12. minucie po sytuacyjnym strzale Kucharczuka. Szybka bramka dla gospodarzy podziałała mobilizująco na zespół Arsienału, który za wszelką cenę starał się zmienić niekorzystny dla siebie rezultat. Goście mieli kilka świetnych okazji na wyrównanie, jednak razili swoją nieskutecznością. Chimki ostatecznie zdołały zachować czyste konto i przedłużyły serię meczów bez porażki do pięciu.

Rotor - Ufa

Mecz Rotora z Ufą był typowym spotkaniem o sześć punktów. Oba zespoły walczą bowiem o uniknięcie spadku z ligi. Drużyny miały ogromne problemy z utrzymaniem piłki i nie potrafiły stworzyć dobrych okazji podbramkowych. Obraz gry zmienił się wraz z czerwoną kartką dla gości, którą w 73. minucie obejrzał Morozow. Ekipa z Wołgogradu ruszyła do ataku i już pięć minut później objęła prowadzenie po strzale głową Mullina. Rotor utrzymał wynik do ostatniego gwizdka sędziego i odniósł bardzo ważne zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie.

Soczi - Spartak

Pojedynek w Soczi zapowiadał się pasjonująco, ponieważ obie ekipy są w niezłej dyspozycji w lidze. Od początku spotkania zarysowała się przewaga gości, którzy mieli kilka okazji na otwarcie wyniku. Jedną z sytuacji wykorzystał Szwed Larsson, ale przy strzale pomógł sobie ręką i arbiter bramki nie uznał. Druga część gry rozpoczęła się od zmasowanych ataków gospodarzy, które szybko przyniosły efekt. W 57. minucie fantastycznym uderzeniem z dystansu popisał się ekwadorski weteran Christian Noboa, dla którego jest to już czternasty sezon spędzony w rosyjskiej Premier Lidze. Piłkarze Spartaka do końca walczyli o wyrównanie, jednak nie potrafili pokonać dobrze dysponowanego golkipera Soczi.

Zenit - Dynamo

Szlagierem osiemnastej serii gier było starcie Zenita z Dynamem. Pojedynek zgodnie z oczekiwaniami przyniósł wiele emocji. Goście bardzo odważnie weszli w mecz, czego efektem były dwie świetne okazje Lesowoja oraz Grulewa w pierwszych pięciu minutach. To jednak ekipa z Sankt Petersburga objęła prowadzenie po dość przypadkowym golu Artioma Dziuby. Ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie gospodarzy, skutecznie egzekwując rzut karny. Piłkarze z Moskwy równie mocno zaatakowali po przerwie, jednak tym razem przyniosło to efekt w postaci bramki. Komliczenko pokonał Lunewa z jedenastu metrów, a Dynamo złapało kontakt. Rezultat na 3:1 ustalił Irańczyk Azmoun, a Zenit odskoczył w tabeli od sobotniego rywala na osiem oczek.

Tambow - Rubin

Niedzielne granie rozpoczęło starcie drużyn z Tambowa oraz Kazania. Zdecydowanym faworytem bukmacherów byli goście, którzy szybko udokumentowali swoją przewagę na boisku. Pierwszą bramkę strzelił boczny obrońca Samosznikow, który w 20. minucie wykorzystał prostopadłe podanie byłego zawodnika Lecha Poznań - Darko Jevtica. Kolejne minuty przyniosły dalsze ataki Rubina, a gospodarze mieli ogromne kłopoty ze sforsowaniem obrony zespołu z Tatarstanu. Więcej goli w tym meczu nie padło, a porażka piłkarzy z Tambowa była już ich szóstą z rzędu, czym znacząco przybliżają się do spadku z ligi.

Krasnodar - Lokomotiw

Bardzo ciekawie zapowiadał się mecz uczestników fazy grupowej tegorocznej Ligi Mistrzów, w którym Krasnodar podejmował zespół Grzegorza Krychowiaka oraz Marcina Rybusa. Oba zespoły słabo zaprezentowały się w rozgrywkach europejskich oraz mają swoje problemy w Premier Lidze. Przebieg spotkania był zaskakujący. W 5. minucie Claesson wyprowadził gospodarzy na prowadzenie po fatalnym błędzie pomocnika reprezentacji Polski. Sześć minut później zrobiło się 2:0 po zabójczym kontrataku Krasnodaru i bramce Cabelli. Lokomotiw nie istniał na boisku, chociaż w końcówce pierwszej części gry miał świetną szansę na zdobycie bramki kontaktowej. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Miranczuk. Po przerwie dalej atakowali podopieczni Murada Musajewa, którzy dorzucili trzy kolejne trafienia - dwa były udziałem Berga, a jedno Sulejmanowa. Jeden z hitów kolejki zakończył się zatem pogromem 5:0, czego w Rosji nie spodziewał się chyba nikt.

Achmat - Rostów

Spotkanie drużyn z górnych rejonów tabeli stało na bardzo niskim poziomie. Żadna z ekip nie potrafiła zdominować gry, a większość przeprowadzanych akcji nie stanowiła zagrożenia dla bramkarzy. Najciekawsza była końcówka meczu, w której piłkarze z Groznego mieli dwie niezłe okazje ze stałych fragmentów gry, jednak nie potrafili ich wykorzystać. Zemściło się to w 82. minucie po zaskakującym strzale Tugarewa z rzutu wolnego. Była to jedyna bramka w tym meczu, która zapewniła zawodnikom z Rostowa cenne trzy punkty w kontekście walki o ligowe podium.

CSKA - Ural

Faworytem spotkania była ekipa ze stolicy, i to pomimo ogromnych problemów w ostatnich tygodniach. Piłkarze CSKA szybko objęli prowadzenie po uderzeniu głową Szkurina. Pomimo kilku szans na podwyższenie rezultatu, dość niespodziewanie do wyrównania doprowadził Jegorczew. Druga część rozpoczęła się od kuriozalnej sytuacji, ponieważ doświadczony Pogrebnyak w ciągu kilkudziesięciu sekund zobaczył dwie żółte kartki i Ural musiał grać przez ponad 40 minut w osłabieniu. Zawodnicy Wiktara Hanczarenki wykorzystali grę w liczebnej przewadze i wyszli na 2:1 po golu Vlasica z rzutu karnego. Kiedy wydawało się, że dowiozą korzystny wynik do ostatniego gwizdka, dośrodkowanie pomocnika Uralu na bramkę zamienił Kalinin. W doliczonym czasie strzelec pierwszego gola w meczu obejrzał czerwoną kartkę po brutalnym ataku na Jessiejewie, a mecz zakończył się nieoczekiwanym podziałem punktów.

 

 

Liderem po weekendzie jest drużyna z Sankt Petersburga, która ma na swoim koncie 38 oczek. Tuż za Zenitem znajduje się grupa pościgowa ze Spartakiem na czele. Na miejscach barażowych plasują się ekipy Arsienału i Ufy, a na spadkowych drużyny z Tambowa i Wołgogradu. W nadchodzącym tygodniu czeka nas ostatnia seria gier przed przerwą zimową, a najciekawiej zapowiadają się pojedynki Zenita ze Spartakiem oraz Rostowa z CSKA.

 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy