LIGA ROSYJSKA
Podsumowanie 19. kolejki rosyjskiej Premier Ligi
Foto: Pixabay
18-12-2020 18:20 Michał Rożniatowski

Podsumowanie 19. kolejki rosyjskiej Premier Ligi

W środę, czwartek i piątek odbyła się dziewiętnasta - i zarazem ostatnia - seria gier rosyjskiej Premier Ligi w roku 2020. W ośmiu rozegranych spotkaniach padło 19 bramek, a kilka z meczów zakończyło się dość niespodziewanymi rezultatami. Zapraszamy na podsumowanie kolejki.

 

 

Rotor - Arsienał

W pierwszym ze środowych pojedynków zmierzyły się ekipy walczące o utrzymanie w lidze rosyjskiej. Wyraźnie widać było wagę pojedynku, ponieważ obie drużyny nie potrafiły stworzyć sobie klarownych sytuacji podbramkowych. Mecz prawdopodobnie zakończyłby się remisem, gdyby nie fatalna w skutkach interwencja defensora gości Burlaka, który w 81. minucie sfaulował piłkarza Rotoru we własnym polu karnym. Jedenastkę skutecznie egzekwował brazylijski pomocnik Flamarion, a ekipa z Wołgogradu mogła się cieszyć z bardzo ważnych trzech punktów, które pozwoliły jej na opuszczenie ostatniej lokaty w tabeli.

Soczi - Dynamo

Przed spotkaniem oba zespoły miały na swoim koncie po 30 punktów i zajmowały miejsca tuż za strefą europejskich pucharów. Starcie przyniosło sporo emocji od pierwszego gwizdka arbitra. Już w 6. minucie goście umieścili piłkę w siatce, jednak po konsultacji z VAR-em bramka nie została uznana. W pierwszej połowie bardzo aktywny był kameruński napastnik Dynama - Clinton N`Jie, którego dwukrotnie w świetnym stylu powstrzymał Dzanajew. Z każdą kolejną minutą Soczi powoli przejmowało inicjatywę nad meczem. Druga część spotkania to już pełna dominacja gospodarzy, którzy objęli prowadzenie po strzale głową wprowadzonego w przerwie Zabolotnyia. Piłkarze z Moskwy chcieli szybko odpowiedzieć na straconego gola, jednak plany pokrzyżowała im czerwona kartka dla Jewgieniejewa. Zawodnicy znad Morza Czarnego wykorzystali grę w przewadze i, po skutecznie wyprowadzonej kontrze przez Jusupowa, podwyższyli wynik na 2:0. Było to ich trzecie z rzędu zwycięstwo w lidze, które tylko potwierdziło wysoką formę pod koniec 2020 roku.

Zenit - Spartak

Hitem dziewiętnastej serii gier było niewątpliwie starcie lidera z wiceliderem obecnych rozgrywek. Zenit od początku meczu przystąpił do ofensywy. W pierwszej akcji gości jeszcze uratowała poprzeczka po strzale Brazylijczyka Wendela. Kilkadziesiąt sekund później piłka już wylądowała w siatce Spartaka po uderzeniu Azmouna sprzed pola karnego. Przewaga piłkarzy z Sankt Petersburga była wyraźna, jednak w 22. minucie doszło do kuriozalnej sytuacji. Doświadczony obrońca gospodarzy Lovren chciał zgrać piłkę klatką piersiową do swojego golkipera, ale pomylił się i pechowo przelobował Lunewa - 1:1. Nie załamało to lidera Premier Ligi, który w dalszym ciągu był stroną przeważającą. Brakowało jednak skuteczności, ponieważ okazji do ponownego objęcia prowadzenia było naprawdę dużo. Ofensywnych zawodników ostatecznie wyręczył defensor Zenita - Rakitski, który pokonał Maksimenkę sytuacyjnym strzałem w 74. minucie. Kropkę nad i w doliczonym czasie postawił Dziuba, a zwycięstwo zapewniło podopiecznym Siergieja Siemaka tytuł mistrza jesieni i pozwoliło odskoczyć od środowych rywali na odległość sześciu oczek. 

Chimki - Lokomotiw 

Patrząc na aktualny dorobek punktowy obu zespołów, faworytem pojedynku była ekipa z Moskwy. Gospodarze nie ponieśli jednak porażki od pięciu spotkań, a Lokomotiw kilka dni wcześniej zanotował kompromitującą wpadkę w Krasnodarze. Spotkanie zapowiadało się zatem bardzo ciekawie i takie zresztą było w rzeczywistości. Goście od pierwszych minut ruszyli do ataku, a najjaśniejszym punktem w ofensywie był Grzegorz Krychowiak. Trener Marko Nikolic ustawił reprezentanta Polski na boisku zdecydowanie wyżej, niż ma to miejsce zazwyczaj. Były piłkarz Sevilli czy PSG nie wykorzystał co prawda sytuacji sam na sam z bramkarzem w 12. minucie, ale 180 sekund później umieścił piłkę w siatce i wyprowadził Lokomotiw na prowadzenie. Od tego momentu inicjatywę przejęli czerwono-czarni, którzy szybko doprowadzili do wyrównania po strzale Koryana z rzutu karnego. W końcówce pierwszej części gry do ataku znowu przeszli goście i po wrzutce Krychowiaka gola zdobył brazylijski obrońca Cerqueira. W drugiej połowie ogromną przewagę miały Chimki, ale przez długi czas nie potrafiły sforsować defensywy rywali. Świetnie w bramce spisywał się Koczenkow, który zastępował w tym meczu podstawowego golkipera „Kolejarzy” Guilherme. Końcówka starcia była jednak piorunująca, a gole Kucharczuka oraz Dołgowa z 85. i 93. minuty dały gospodarzom ostatecznie dość niespodziewane, ale całkowicie zasłużone zwycięstwo.

Krasnodar - Ufa

Uczestnik fazy grupowej tegorocznej Ligi Mistrzów podejmował na własnym obiekcie zajmującą czternastą lokatę ekipę z Ufy. Gospodarze od pierwszych minut byli ekipą groźniejszą, co dość szybko poskutkowało strzeloną bramką. W 22. minucie fatalną stratę na własnej połowie zaliczył wahadłowy gości Danczenko. Remy Cabella zagrał prostopadłe podanie do Berga, a ten nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Szwed zdobył tym samym swojego dziewiątego gola w sezonie, co pozwoliło mu awansować na trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców obecnych rozgrywek. Drużyna z Ufy przez całe spotkanie nie potrafiła stworzyć poważnego zagrożenia w polu karnym przeciwnika. Dość powiedzieć, że przez 90 minut nie oddała ani jednego celnego strzału. Piłkarze Krasnodara kontrolowali przebieg meczu do ostatniego gwizdka arbitra i pewnie zainkasowali ważne trzy punkty w kontekście walki o europejskie puchary.

Achmat - Rubin

Starcie sąsiadów ze środka ligowej tabeli było rozgrywane w bardzo trudnych warunkach pogodowych, przy silnie padającym śniegu. Grząska murawa utrudniała prowadzenie piłki, co było widoczne przez znaczną część spotkania. Stroną przeważającą była ekipa z Groznego, jednak swoich okazji nie potrafili wykorzystać Melkadze, Berisha czy Silva Lima. Rubin próbował atakować, ale tak naprawdę jedyną dobrą akcją przeprowadził w końcówce za sprawą wprowadzonego z ławki Klimowa. Pojedynek zakończył się ostatecznie bezbramkowym remisem - sprawiedliwym, ale nie satysfakcjonującym żadnej ze stron.

Rostów - CSKA

Pojedynek Rostowa z CSKA był jednym ze szlagierów ostatniej kolejki Premier Ligi w 2020 roku. Oba zespoły w dalszym ciągu liczą się w walce o końcowy triumf, a przynajmniej o ligowe podium. Spotkanie rozpoczęło się fantastycznie dla gości, którzy objęli prowadzenie po strzale Czałowa w sześćdziesiątej szóstej sekundzie meczu. Ten sam zawodnik na początku drugiej połowy zdobył swoją drugą bramkę po świetnym podaniu Dzagojewa, a w końcówce skompletował hattricka po uderzeniu głową. Honor gospodarzy w doliczonym czasie uratował Kozłow, jednak z przebiegu gry to CSKA było ekipą wyraźnie lepszą. Piłkarze Wiktara Hanczarenki sięgnęli tym samym po niezwykle ważne zwycięstwo, które pozwoliło im awansować na pozycję wicelidera.

Tambow - Ural

W jedynym piątkowym starciu zmierzyły się drużyny z dolnych rejonów tabeli. Tambow po sześciu porażkach z rzędu znalazł się w strefie spadkowej, a Ural zajmował miejsce tuż nad strefą barażową. Gospodarze mieli optyczną przewagę, jednak to goście jako pierwsi umieścili piłkę w siatce po skutecznej kontrze wyprowadzonej przez holenderskiego pomocnika El Kabira. Tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził Onugkha, co dawało nadzieje na duże emocje w drugiej części meczu. W niej do ofensywy przystąpili zawodnicy Uralu, którzy stworzyli sobie kilka świetnych okazji na objęcie ponownego prowadzenia w spotkaniu. Najlepszej nie wykorzystał strzelec pierwszego gola dla gości, który w 61. minucie nie wykorzystał rzutu karnego. Tambow nie poniósł zatem siódmej porażki z rzędu, jednak wciąż okupuje ostatnie miejsce w tabeli i jest poważnym kandydatem do spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej w Rosji.

 

 

Liderem po ostatniej jesiennej kolejce w dalszym ciągu jest drużyna z Sankt Petersburga, która powiększyła swoją przewagę nad drugim zespołem w tabeli do czterech punktów. Ligowe podium uzupełniają moskiewskie kluby - CSKA oraz Spartak. Na miejscach barażowych plasują się ekipy Rotoru i Arsienału, a na spadkowych drużyny z Ufy i Tambowa. W pierwszej serii gier w 2021 roku, która odbędzie się w ostatni weekend lutego, najciekawiej zapowiadają się derby Moskwy, czyli starcie Lokomotiwa z CSKA, oraz pojedynek Zenita z piątym w tabeli Rostowem

 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy