BUNDESLIGA
Podsumowanie Bundesligi w sezonie 2020/21: Lewandowski pobił rekord, a Flick odchodzi z Bayernu
Foto: AP Photo/Matthias Schrader
23-05-2021 16:24 Michał Rożniatowski

Podsumowanie Bundesligi w sezonie 2020/21: Lewandowski pobił rekord, a Flick odchodzi z Bayernu

Dwudziestego drugiego maja zakończył się pięćdziesiąty ósmy sezon niemieckiej Bundesligi. Kto został mistrzem kraju? Kto zagra w europejskich pucharach? Kto może mówić o wielkim rozczarowaniu? Kto spadł z elity? Zapraszamy na podsumowanie rozgrywek.

 

Końcowa tabela niemieckiej Bundesligi w sezonie 2020/21

 

1. Bayern Monachium

Bayern sięgnął po swoje dziewiąte mistrzostwo kraju z rzędu. Ekipa Hansiego Flicka jeszcze w połowie sezonu miała kilku groźnych konkurentów do wygranej. Triumf zapewniła jej finalnie świetna gra w ofensywie. Niebotyczne czterdzieści jeden goli strzelił Robert Lewandowski, a Thomas Mueller zakończył rozgrywki z jedenastoma bramkami oraz aż osiemnastoma asystami na koncie. Swoje w ataku dołożyli także Joshua Kimmich, Serge Gnabry, Kingsley Coman czy Leroy Sane, czym zespół z Monachium mógł przysłonić słabszą postawę w defensywie i pewnie triumfować z trzynastopunktową przewagą nad drugim w tabeli Lipskiem.

 

2. RB Lipsk

Dla piłkarzy z Saksonii druga lokata to wyrównanie wyniku z sezonu 2016/17. Podopieczni Juliana Nagelsmanna - w przeciwieństwie do Bayernu - dużo lepiej radzili sobie w grze obronnej. Pewnym punktem w bramce był Peter Gulacsi, a na stoperze ze swoich zadań wywiązywali się Dayot Upamecano czy Willi Orban, dzięki czemu Lipsk zakończył rozgrywki z piętnastoma czystymi kontami (największa ilość spośród wszystkich drużyn w lidze). W ataku było już wyraźnie gorzej, a największymi problemami była skuteczność pod bramką rywali oraz nietrafione transfery takich zawodników jak Alexander Sorloth czy Hwang-Hee Chan.

 

3. Borussia Dortmund

Po kiepskiej jesieni oraz połowie wiosny najważniejszym celem drużyny z Zagłębia Ruhry był awans do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Dortmundczycy przez większość czasu w niczym nie przypominali solidnej, niemieckiej ekipy z poprzednich lat. Nie zawodził praktycznie tylko Erling Braut Haaland, który pokazał, że w niedalekiej przyszłości będzie jednym z najlepszych zawodników na świecie. W końcówce rozgrywek nastąpiło jednak odrodzenie piłkarzy Edina Terzica, którzy do trzeciej lokaty w lidze dołożyli efektowny triumf w Pucharze Niemiec, czym w świetnym stylu uratowali zakończony przed kilkoma dniami sezon.

 

4. VfL Wolfsburg

Ekipa z miasta Volkswagena to jedna z największych sensacji pięćdziesiątej ósmej kampanii Bundesligi. Zespół Olivera Glasnera nie był typowany do zajęcia jednego z czołowych miejsc w lidze. Okazało się jednak, że to drużyna o ogromnym potencjale zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Mała ilość traconych bramek to głównie zasługa bramkarza Koena Casteelsa oraz obrony dowodzonej przez Maxence`a Lacroix oraz Johna Brooksa. W ataku świetnie prezentował się superstrzelec Wout Weghorst, który zaliczył dla “Wilków”dwadzieścia trafień. To wszystko pozwoliło Wolfsburgowi (po sześciu latach przerwy) zagrać w upragnionej Lidze Mistrzów.

 

5. Eintracht Frankfurt

Ekipa z Frankfurtu może czuć pewien niedosyt. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że zajmie miejsce w pierwszej czwórce i po raz pierwszy w historii wystąpi w Champions League. Ostatecznie nie udało się tego dokonać, chociaż cały sezon z pewnością można zaliczyć do udanych. Szczególnie warto docenić graczy ofensywnych takich jak Filip Kostic, Amin Younes, Daichi Kamada czy przede wszystkim Andre Silva (drugi w klasyfikacji strzelców z dwudziestoma ośmioma bramkami na koncie).

 

6. Bayer Leverkusen

O zawodzie z pewnością można mówić w kontekście zespołu “Aptekarzy”. Bayer na finiszu rundy jesiennej miał minimalną stratę do Bayernu i po cichu liczono na włączenie się do walki o tytuł. Druga część sezonu w wykonaniu zawodników z Leverkusen była już jednak wyraźnie słabsza i pozostała im tylko gra o Ligę Europy. Udało się to osiągnąć głównie dzięki bramkom tercetu Lucas Alario-Patrik Schick-Leon Bailey, którzy zdobyli dwadzieścia dziewięć na pięćdziesiąt trzy trafienia całej drużyny w rozgrywkach.

 

7. Union Berlin

Union to bez wątpienia jedno z największych zaskoczeń w Bundeslidze. Już w drugim sezonie na poziomie niemieckiej elity udało mu awansować do europejskich pucharów, o czym w Berlinie marzono do tej pory tylko w kontekście Herthy. Największą siłą drużyny Ursa Fischera była zbilansowana kadra. Najjaśniejszą postacią był z pewnością doświadczony Max Kruse, który przeżywa drugą młodość po powrocie z tureckiego Fenerbahce. Nie należy także zapominać o solidnym Andreasie Luthe w bramce, obronie dowodzonej przez Marvina Friedricha, a także pomocy z Robertem Andrichem na czele, a kolektyw zapewnił Unionowi prawo do gry w Europa Conference League.

 

8. Borussia Mönchengladbach

Ósme miejsce Borussii Mönchengladbach to dla “Źrebaków” spore rozczarowanie. Tym bardziej biorąc pod uwagę udaną jesień i bardzo dobre występy w fazie grupowej Champions League. Wiosną z podopiecznych Marco Rosego ewidentnie zeszło powietrze, czego potwierdzeniem aż osiem porażek w lidze. Mimo to Lars Stindl i spółka do końca walczyli o siódmą lokatę gwarantującą start w rozgrywkach pod egidą UEFA. Okazało się to jednak nieosiągalne przy słabej grze na finiszu sezonu i wynikach takich jak 0:6 w Monachium.

 

9. VfB Stuttgart

Bardzo przyzwoicie w Bundeslidze zaprezentował się za to zespół z południa Niemiec. Beniaminek zanotował solidne wejście do grona najlepszych drużyn w kraju i kontynuował dobrą dyspozycję przez kolejne miesiące. Znaczący wpływ mieli na to szczególnie gracze linii ofensywnej. Sasa Kalajdzic z szesnastoma trafieniami znalazł się w ścisłej czołówce klasyfikacji najlepszych strzelców, a para Silas Wamangituka-Tanguy Coulibaly stała się jednym z najlepszych duetów skrzydłowych w całej lidze. Pozostaje mieć nadzieję, że zespół nie dotknie syndrom “drugiego sezonu”, bo ekipę ze Stuttgartu oglądało się naprawdę dobrze.

 

10. SC Freiburg

Dziesiąta lokata Freiburga wydaje się być optymalna, a być może nawet odrobinę ponad stan. Zespół ze Schwarzwald-Stadion zapewnił sobie spokój serią pięciu wygranych na przełomie grudnia i stycznia, a później jedynie kontrolował swoją sytuację w tabeli. Klub z Badenii-Wirtembergii nie dysponował szeroką kadrą, a wśród dostępnych zawodników brakowało nieco wartościowych nazwisk. Do takich można zaliczyć jedynie Christiana Guntera, włoskiego skrzydłowego Vincenzo Grifo oraz strzelca jednej z bramek zremisowanego przez reprezentację Polski 3:3 starcia z Węgrami, czyli Rolanda Sallaia. Być może w przyszłym sezonie (szóstym z rzędu na poziomie elity) SC Freiburg pokusi się o coś więcej niż tylko o miejsce w środku stawki.

 

11. TSG 1899 Hoffenheim

Po popularnych “Wieśniakach” można było spodziewać się czegoś więcej. Cel w postaci awansu do europejskich pucharów nie został zrealizowany, a wyniki drużyny w dużej mierze były uzależnione od ich najlepszego strzelca, czyli Andreja Kramarica (dwadzieścia bramek i czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców). Wpływ na słabszą dyspozycję zespołu mogły mieć występy Hoffenheim w Lidze Europy, gdzie udało im się awansować do 1/16 finału. Gra na dwóch frontach nie sprzyjała graczom z PreZero Areny w lidze, a jedenasta lokata z pewnością nie spełniła oczekiwań kibiców. 

 

12. 1. FSV Mainz

Położenie ekipy z Moguncji jeszcze w połowie sezonu wydawało się być beznadziejne. Po siedemnastu kolejkach Mainz miało na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo oraz cztery remisy i nic nie wskazywało na pozytywne zakończenie kampanii 2020/21. Runda rewanżowa była już jednak w wykonaniu podopiecznych Bo Svenssona znakomita. Dwadzieścia dziewięć zdobytych punktów pozwoliło im spokojnie utrzymać w Bundeslidze, a drużyna dość nieoczekiwanie stała się postrachem dla najlepszych w kraju.

 

13. FC Augsburg

Ekipa z Bawarii dość szczęśliwie utrzymała się w Bundeslidze. Ogromna w tym zasługa Polaków - Roberta Gumnego (bramka i asysta w dwudziestu czterech spotkaniach), ale przede wszystkim Rafała Gikiewicza. Bramkarz niepowołany przez selekcjonera Paulo Sousę na nadchodzące Mistrzostwa Europy zanotował bardzo dobry sezon, czego efektem szósta pozycja według not przyznawanych po każdym meczu przez “Kickera”. Augsburg miał za to dużo większe problemy ze strzelaniem goli, a najskuteczniejszym zawodnikiem z zaledwie ośmioma trafieniami został Andre Hahn. Biorąc pod uwagę nerwową końcówkę rozgrywek trzynasta lokata może być jednak uznawana przez ekipę Heiko Herrlicha za pewnego rodzaju sukces.

 

14. Hertha Berlin

Czternaste miejsce to dla “Starej Damy” ogromny zawód. Wielomilionowe transfery Lucasa Tousarta, Dodiego Lukebakio, Matheusa Cunhi czy Jhona Cordoby odbiły się stołecznym czkawką, a wyżej wymienieni nie stali się gwiazdami całej ligi. Podobnie można mówić w przypadku Krzysztofa Piątka, który wprawdzie zgromadził na swoim koncie siedem trafień, ale wszyscy z pewnością liczyli na zdecydowanie więcej. Jeszcze kilka miesięcy temu Hertha aspirowała do miana “Big City Club”, co szybko okazało się zaledwie pustymi słowami. Teraz musi jak najszybciej pokazać, że jest chociaż najlepszym klubem w Berlinie.

 

15. Arminia Bielefeld

Wielu ekspertów wieszczyło beniaminkowi z Bielefeldu szybki powrót do 2. Bundesligi. Czarno-biało-niebiescy dysponowali dość przeciętną kadrą jak na niemieckie warunki. Ich utrzymanie można traktować w kategoriach wielkiej niespodzianki, szczególnie biorąc pod uwagę ilość strzelonych bramek w całym sezonie. Dwadzieścia sześć goli (wynik lepszy jedynie od Schalke 04) w trzydziestu czterech meczach to jeden z najgorszych wyników osiągniętych przez jakikolwiek pierwszoligowy klub w ostatnich latach. O dziwo gwarantujący Fabianowi Klosowi i spółce miejsce w elicie na kolejny rok. 

 

16. 1. FC Koeln

Zespół z RheinEnergieStadion ma za sobą bardzo trudny sezon. Większość rozgrywek spędził pod kreską, a od bezpośredniego spadku dzieliło go dosłownie kilka minut. Warto tutaj wyróżnić zawodnika, który w głównej mierze przyczynił się do utrzymania popularnych “Kozłów”. Mowa mianowicie o byłym piłkarzu Legii Warszawa - Ondreju Dudzie. Słowak zagrał w tej kampanii w trzydziestu dwóch spotkaniach, w których strzelił siedem bramek (przy okazji zostając najlepszym strzelcem Kolonii w lidze). Pozwoliło to piłkarzom Friedhelma Funkela zająć szesnastą, barażową lokatę, a już za kilka dni czeka ich dwumecz o pozostanie na najwyższym szczeblu rozgrywek z kimś z trójki VfL Bochum / Holstein Kiel / Greuther Furth

 

17. Werder Brema

Jeszcze w połowie marca Werder zajmował dwunaste miejsce w tabeli z dość bezpieczną przewagą nad strefą spadkową. Trudno wytłumaczyć co stało się z ekipą z północnych Niemiec w kolejnych tygodniach. W dziesięciu ostatnich kolejkach bremeńczycy zdobyli bowiem zaledwie jeden punkt, a bilans bramkowy z tego okresu (7:24) mówi sam za siebie. Zielono-biali dysponowali dość ciekawą kadrą - od zdolnych Milota Rashicy czy Maximiliana Eggesteina po doświadczonych Niklasa Moisandera czy Omara Topraka. Niestety rozgrywki zakończyły się klęską i pierwszym od ponad czterdziestu lat spadkiem.

 

18. Schalke 04 Gelsenkirchen

O sezonie 2020/21 w wykonaniu “Die Koenigsblauen” powiedziano już niemal wszystko. Zaledwie trzy zwycięstwa, siedem remisów oraz dwadzieścia trzy porażki. Najmniejsza ilość bramek strzelonych (zaledwie dwadzieścia pięć) oraz zdecydowanie największa straconych w całej lidze (średnio ponad 2,5 gola na mecz). Pierwsza drużyna w historii Bundesligi, którą w jednej kampanii prowadziło aż pięciu trenerów. Schalke 04 po trzydziestu latach z hukiem spadło na drugi szczebel rozgrywkowy, a w obliczu sporych problemów finansowych, może mieć kłopoty z szybkim powrotem na poziom niemieckiej elity.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy