LIGA ROSYJSKA
Podsumowanie rosyjskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21
Foto: Terrikon. Logo rosyjskiej Premier Ligi.
19-05-2021 13:38 Michał Rożniatowski

Podsumowanie rosyjskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21

Szesnastego maja zakończył się dwudziesty dziewiąty sezon piłkarskich mistrzostw niepodległej Rosji. Kto został mistrzem kraju? Kto zagra w europejskich pucharach? Kto może mówić o wielkim rozczarowaniu? Kto spadł z elity? Zapraszamy na podsumowanie rozgrywek.

 

Końcowa tabela rosyjskiej Premier Ligi

Zenit, Zenit, Zenit

Klub z Sankt Petersburga sięgnął po trzeci tytuł mistrza kraju z rzędu. Jego dominacja nie jest wielkim zaskoczeniem biorąc pod uwagę wysoki budżet, a także bardzo mocną kadrę jak na rosyjskie warunki. Dość powiedzieć, że o sile defensywy stanowili doświadczeni Lovren czy Rakicki, w pomocy pierwsze skrzypce grali reprezentanci kraju tacy jak Żyrkow, Ozdojew czy Kuzjajew, a w ataku zabójczy duet stworzyli Dziuba i Azmoun, którzy zajęli odpowiednio pierwsze oraz drugie miejsce w końcowej klasyfikacji strzelców Premier Ligi. Stosunek bramek błękitno-biało-niebieskich 76:26 mówi zresztą sam za siebie i jasno wskazuje, że nie mogło być innego rozstrzygnięcia niż triumf Zenita.

 

Zacięta walka o puchary

W ostatnich tygodniach trwała zaciekła rywalizacja o miejsca od drugiego aż do siódmego. Z wicemistrzostwa ostatecznie mogą cieszyć się fani stołecznego Spartaka, dla którego jest to pierwsze podium od 2018 roku. Dla ekipy Domenico Tedesco jest to bez wątpienia świetny rezultat, w dodatku osiągnięty z bardzo ciekawym zespołem. Ze świetnej strony pokazali się szczególnie młodzi zawodnicy z formacji ofensywnej tacy jak Larsson, Sobolew czy Ponce. Łącznie zdobyli oni trzydzieści osiem z pięćdziesięciu sześciu goli całej drużyny w lidze i w niedalekiej przyszłości będą łakomym kąskiem transferowym dla najlepszych drużyn na starym kontynencie.

 

Ligowe podium uzupełnił z kolei inny klub z Moskwy, czyli Lokomotiw. Z jednej strony podopieczni Marko Nikolica mogą odczuwać pewien niedosyt, bo do drugiego miejsca i gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów zabrakło zaledwie jednego punktu. Z drugiej strony po rundzie jesiennej zajmowali odległą, ósmą lokatę i realny był brak awansu do jakichkolwiek pucharów na przyszły sezon. Wiosna była już o wiele lepsza, czego potwierdzeniem Puchar Rosji wywalczony po zwycięstwie nad drugoligową Samarą, a także zaledwie jedna porażka we wszystkich rozgrywkach w 2021 roku (1:6 z Zenitem w Sankt Petersburgu w dwudziestej ósmej kolejce). 

 

Kilka ciepłych słów należy skierować w stronę Macieja Rybusa oraz Grzegorza Krychowiaka, którzy byli podstawowymi zawodnikami popularnych „Kolejarzy”. Polski obrońca zagrał w dwudziestu sześciu spotkaniach w lidze, notując po jednej bramce oraz asyście. Jeszcze lepsze liczby wykręcił były piłkarz Sevilli czy PSG, który z dziewięcioma trafieniami na koncie został najskuteczniejszym strzelcem swojego zespołu, a przy okazji trafił do jedenastki sezonu według serwisu Opta Sports.

 

W eliminacjach do Europa Conference League zagrają czwarty Rubin Kazań oraz piąte Soczi, dla których jest to bez wątpienia ogromny sukces. Szczególnie warto wyróżnić ekipę z Tatarstanu, która zakończyła rundę jesienną w dolnej części tabeli. Wiosnę zaczęła jednak w wielkim stylu od pokonania Spartaka oraz Zenita, a dobrą grę kontynuowała przez kolejne trzy miesiące. Dla drużyny z miasta goszczącego Zimowe Igrzyska Olimpijskie w 2014 roku jest to tym większy wyczyn, że sezon 2020/21 był dopiero ich drugim na najwyższym szczeblu rosyjskiego futbolu, a pierwszym zakończonym awansem do europejskich pucharów.

 

Moskiewskie rozczarowania

O wielkim zawodzie mogą mówić za to dwa inne zespoły ze stolicy kraju, a mianowicie szóste CSKA oraz siódme Dynamo. W pierwszej kolejności należy wspomnieć o czerwono-granatowych, którzy jeszcze w połowie sezonu byli liderem Premier Ligi. Jednak w całej rundzie rewanżowej wygrali tylko pięć spotkań, a osiemnaście wywalczonych oczek spowodowało drastyczny spadek w tabeli i brak awansu do rozgrywek pod egidą UEFA po raz pierwszy od sezonu 2001/02.

 

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku zespołu z VTB Areny. Zespół Sebastiana Szymańskiego (bramka i sześć asyst w dwudziestu ośmiu rozegranych meczach, a także jedenastka sezonu według portalu Opta Sports) nie jest bowiem obecnie aż takim hegemonem w lokalnej lidze jak CSKA. Jednak Dynamo z pewnością liczyło na lepszy wynik biorąc pod uwagę ogromne tradycje i ambicje, by stać się największym moskiewskim klubem. Co może cieszyć to, że w kadrze jest kilku zawodników, którzy pokazali się w tym sezonie z bardzo dobrej strony. Mowa tu chociażby o wspomnianym wyżej reprezentancie Polski, Fominie czy Lesowoju, którzy już teraz mają istotny wpływ na grę całego zespołu, a w niedalekiej przyszłości ich rozwój może przynieść drużynie same korzyści.

 

O środku tabeli

Kilka ekip przez większość rundy wiosennej nie było zaangażowanych ani w walkę o europejskie puchary, ani nie musiało nerwowo spoglądać w dół tabeli. Mowa tu mianowicie o zespołach, które uplasowały się na lokatach od ósmej do dwunastej na koniec rozgrywek (kolejno Chimki, Rostów, Krasnodar, Achmat oraz Ural). Dla jednych to powód do dumy, a dla innych solidne rozczarowanie.

 

Do tych pierwszych można zaliczyć Chimki, które fatalnie weszły w sezon. Po jedenastu kolejkach piłkarze Igora Czeriewczenki mieli na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo, a ich sytuacja w lidze nie była do pozazdroszczenia. W listopadzie nastąpił przełom, a beniaminek między czternastą a dwudziestą trzecią serią gier nie przegrał żadnego meczu, wygrywając w tym czasie aż osiem z dziesięciu spotkań. Dzięki temu przesunął się w tabeli o kilka pozycji, a kampanię 2020/21 zakończył na wysokiej, ósmej lokacie.

 

Z kolei dla Krasnodaru dziesiąte miejsce jest zdecydowanie wynikiem nieprzystającym do możliwości klubu. Ciemnozielono-czarni na jesieni zaliczyli całkiem udaną przygodę w Lidze Mistrzów, gdzie zajęli trzecie miejsce w swojej grupie. Jednak w lidze przez większość czasu wiodło im się bardzo słabo, czego efektem aż trzynaście porażek w trzydziestu rozegranych pojedynkach. Trudno pokusić się o przyczyny takiego stanu rzeczy, bo infrastrukturalnie czy kadrowo ekipa Wiktara Hanczarenki jest w ścisłej czołówce stawki. Zakończona kampania jest jednak do zapomnienia i trzeba liczyć na szybką rehabilitację zespołu z Kubania w kolejnym sezonie.

 

Wyrównana rywalizacja o utrzymanie

Sytuacja w dolnych rejonach tabeli rosyjskiej Premier Ligi do końca rozgrywek trzymała kibiców w napięciu. O ile szesnaste miejsce zajął klub z Tambowa, który utrzymywał się pod kreską przez całą rundę wiosenną, o tyle rywalizacja o uniknięcie piętnastej lokaty trwała do samej końcówki sezonu 2020/21.

 

Wspomniany wyżej Tambow to jedna z najgorszych ekip, które wystąpiły w rosyjskiej ekstraklasie w ostatnim czasie. Dość powiedzieć, że drużyna z centralnej części kraju wygrała w lidze zaledwie trzy spotkania, a ostatnie z nich miało miejsce w październiku 2020 roku. Jest to ponadto jedyny klub, który tracił średnio ponad dwie bramki na mecz, a sam w całym sezonie strzelił tych goli zaledwie dziewiętnaście

 

Jeszcze mniej trafień uzbierał na swoim koncie inny spadkowicz, czyli Rotor (piętnaście). Co ciekawe, bardzo niewiele brakowało, aby zespół z Wołgogradu utrzymał się w lidze. Spadek piłkarzy Aleksandra Chackiewicza przypieczętował bowiem wyrównujący gol Rubina w doliczonym czasie gry meczu ostatniej kolejki. Nie zmienia to faktu, że swoją dyspozycją na przestrzeni całych rozgrywek zasłużyli oni na piętnastą lokatę, przez co choć na rok żegnają się z rosyjską elitą.

 

Największymi szczęśliwcami w tej sytuacji są zatem trzynasta Ufa oraz czternasty Arsienał, który utrzymanie zawdzięcza ekipie z Kazania. Zespół z Baszkirii swój los może z kolei zawdzięczać sobie samemu i bardzo solidnej końcówce sezonu. Jedenaście punktów w sześciu spotkaniach to wynik więcej niż przeciętny, który na ostatniej prostej pozwolił wydobyć mu się ze strefy spadkowej.

 

Jedenastka sezonu rosyjskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21 wg serwisu Opta Sports z dwoma Polakami w składzie

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy