LIGA ROSYJSKA
Podsumowanie rundy jesiennej rosyjskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21
31-12-2020 11:00 Michał Rożniatowski

Podsumowanie rundy jesiennej rosyjskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21

Pierwsza część rozgrywek przyniosła wiele emocji oraz niespodziewanych rezultatów. Wciąż wiele zespołów jest zaangażowanych w walkę o najwyższe cele, podobnie jak i o uniknięcie spadku z elity. Niektóre ekipy bardzo zawodzą swoich kibiców i liczą na odrodzenie w najbliższych miesiącach. Czy jedenaście kolejek na wiosnę przyniesie zasadnicze zmiany w tabeli? Zapraszamy na podsumowanie rundy jesiennej rosyjskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21.

 

 

Zenit znowu mistrzem?

Przez długi czas wydawało się, że batalia o tytuł mistrza kraju będzie w tym sezonie zacięta jak nigdy dotąd. Sytuacja na koniec 2020 roku każe jednak upatrywać Zenit Sankt Petersburg w roli zdecydowanego faworyta do ostatecznego triumfu w rozgrywkach. Piłkarze Siergieja Siemaka prezentują najbardziej stabilną formę ze wszystkich zespołów z czołówki, a w swoich szeregach mają dwóch świetnych napastników - Dziubę oraz Azmouna, którzy z dorobkiem 11 goli zajmują ex aequo pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców Premier Ligi. 

 

Przez większość rundy kroku błękitno-biało-niebieskim dotrzymywało moskiewskie CSKA. Konieczność łączenia gry w rozgrywkach ligowych z europejskimi nie wyszła na dobre zawodnikom Wiktara Hanczarenki. Słabe rezultaty osiągane w listopadzie oraz grudniu pokazały, że trudno będzie o przełamanie dominacji Zenita. Kiepska forma w ostatnich kolejkach to również problem innego stołecznego klubu, a mianowicie Spartaka. Dwie porażki w ciągu pięciu dni znacząco skomplikowały sytuację graczy Dominico Tedesco w tabeli. Nie wykorzystali oni szansy na objęcie fotela lidera, a strata sześciu punktów w tej fazie sezonu może być już bardzo trudna do zniwelowania. 

 

Tuż za podium znajdują się drużyny z Soczi oraz Rostowa. Ich obecność na czwartej oraz piątej lokacie jest sporą niespodzianką, ponieważ nie były one wymieniane w gronie pretendentów do walki o europejskie puchary. Szczególnie zaskakuje pozycja ekipy znad Morza Czarnego, która występuje w elicie od 2019 roku, a poprzednią kampanię zakończyła na odległym, dwunastym miejscu. Sytuacja piłkarzy znad Donu jest w tym kontekście nieco mniejszym zaskoczeniem, ponieważ Rostów przyzwyczaił swoich fanów do niezłych wyników w ostatnich sezonach. Cieniem kładzie się jednak występ w eliminacjach tegorocznej edycji Ligi Europy, w której zawodnicy Walerija Karpina nie sprostali pierwszej przeszkodzie - izrealskiemu Maccabi Hajfa. 

Nietypowy środek tabeli

Miejsca od szóstego do ósmego zajmują drużyny o zdecydowanie większych aspiracjach, aniżeli wskazuje na to lokata w tabeli po rundzie jesiennej. Każda z ekip brała udział w europejskich pucharach, ale ich występów na starym kontynencie - delikatnie mówiąc - nie można traktować w kategorii sukcesu. Najbardziej kompromitujący wynik osiągnęła drużyna moskiewskiego Dynama, która poległa w starciu z czwartym zespołem ligi gruzińskiej. Piłkarze Sandro Schwarza o wiele lepiej spisują w rozgrywkach ligowych, a szósta pozycja wydaje się być odzwierciedleniem realnej siły na arenie krajowej.

 

O wielkim zawodzie można mówić w przypadku ekip reprezentujących Rosję w fazie grupowej Champions League. Krasnodar oraz Lokomotiw mają przeszło dziesięciopunktową stratę do Zenita i na wiosnę mogą powalczyć maksymalnie o miejsce w czołowej trójce. Ciemnozielono-czarni dwa sezony z rzędu zajmowali lokatę na najniższym stopniu podium i z pewnością mają wystarczające umiejętności na powtórzenie tego rezultatu. Jednak to zespół Grzegorza Krychowiaka oraz Macieja Rybusa jest największym zaskoczeniem in minus obecnej kampanii, a 28 punktów wywalczonych w 19 spotkaniach to wynik nieprzystający do potencjału mistrza kraju z 2018 roku. 

 

Spora ilość wyrównanych drużyn sprawia, że solidne ekipy, takie jak Rubin czy Achmat, muszą zadowolić się miejscem w środku stawki. Strata do czołówki w ich przypadku jest stosunkowo niewielka, jednak trudno sądzić, że zdołają powalczyć o coś więcej niż ósma-dziewiąta lokata na koniec rozgrywek. Podobnie wygląda sytuacja Chimek, które zaprezentowały fantastyczną formę w ostatnich tygodniach czy Uralu, który zremisował blisko połowę swoich meczów. Wymienionym wyżej ekipom raczej nie grozi już spadek, a wiosenne spotkania mogą traktować jako przygotowania do kampanii 2021/22. 

Pasjonująca walka o utrzymanie

Rotor, Arsienał, Ufa, Tambow - te cztery drużyny są zaangażowane w walkę o utrzymanie w rosyjskiej Premier Lidze. Widać to na pierwszy rzut oka na aktualną sytuację w tabeli. Różnica między dwunastym Uralem a trzynastym Rotorem wynosi aż 7 punktów, co na jedenaście kolejek przed końcem sezonu, jest wręcz przepaścią. 

 

Trudno przewidywać, który z zespołów ma największe szanse na uniknięcie degradacji. Piłkarze z Tuły oraz Tambowa najlepiej prezentowali się w początkowej fazie rozgrywek, Ufa potrafiła zwyciężyć dwa razy z rzędu na przełomie listopada i grudnia, a Rotor wygrał dwa ostatnie mecze rundy jesiennej. Należy podkreślić, że walka toczy się o zajęcie lokat numer trzynaście i czternaście, które dają możliwość wzięcia udziału w barażu o zachowanie swojego miejsca w elicie. Biorąc pod uwagę fakt, że ekipę z Wołgogradu oraz zamykający stawkę Tambow dzieli zaledwie jedno oczko, to losy zespołów z dołu tabeli mogą rozstrzygać się w ostatnich minutach sezonu 2020/21. 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy