LIGA UKRAIŃSKA
Podsumowanie rundy jesiennej ukraińskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21
07-01-2021 09:45 Michał Rożniatowski

Podsumowanie rundy jesiennej ukraińskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21

Za nami półmetek rozgrywek ukraińskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21. Sytuacja w tabeli każe sądzić, że w bój o końcowy triumf zaangażowane będą dwie czołowe drużyny, kilka ekip będzie walczyć o europejskie puchary, a na dole będzie toczyć się heroiczna batalia o uniknięcie spadku z elity. Zapraszamy na podsumowanie rundy jesiennej.

 

 

Dynamo czy Szachtar?

Pierwsza połowa sezonu potwierdziła mistrzowskie aspiracje miejscowych potentatów, czyli Dynama Kijów i Szachtara Donieck. Nikt nie ma wątpliwości, że to między tymi zespołami rozstrzygnie się walka o tytuł w aktualnie trwających rozgrywkach.

 

Obecna kampania, bardzo trudna z uwagi na pandemię koronawirusa, zapowiada się niezwykle interesująco, ponieważ obie drużyny idą łeb w łeb. Szczególnie dobrze prezentuje się lider z Tomaszem Kędziorą w składzie. Stołeczni uzyskali 30 na 39 punktów możliwych do zdobycia, a jedyną porażkę zanotowali w domowym starciu z ekipą z Doniecka. Mecze na Stadionie Olimpijskim w Kijowie są zresztą pięta achillesową Dynama, podczas gdy na wyjeździe, w sześciu pojedynkach, biało-niebieskim udało się zdobyć komplet osiemnastu oczek. Brak większych wpadek w spotkaniach z drużynami środka oraz dołu tabeli na wiosnę sprawi, że realne stanie się zdobycie tytułu mistrza kraju - pierwszego od 2016 roku.

 

Ostatnie lata to wyraźna dominacja „Górników” na arenie krajowej. Szachtar wygrywa ligę ukraińską nieprzerwanie od sezonu 2016/17 - za każdym razem z ogromną przewagą nad resztą drużyn. Piłkarze Luisa Castro w obecnych rozgrywkach spisują się solidnie. Pomarańczowo-czarni nie znaleźli do tej pory pogromcy, jednak zdarzają im pojedyncze potknięcia. Z pewnością można za nie uznać straty punktów w starciach z ekipami z dolnych rejonów tabeli, takimi jak Ołeksandrija czy Ruch Lwów. W sumie pięć remisów to wynik dość niespodziewany, ponieważ drużyna z Doniecka nie miała podobnych problemów w tej fazie sezonu w ostatnich latach. Zawodnicy ze wschodu kraju, w drodze po piąte mistrzostwo z rzędu, muszą wyeliminować wszelkie mankamenty w grze, by na koniec rozgrywek zdystansować rywali ze stolicy.

Walka o europejskie puchary

O ile o tytuł walczą tak naprawdę tylko dwie drużyny, o tyle o awans do rozgrywek europejskich rywalizuje co najmniej kilka zespołów. Ekipy takie jak Desna Czernihów czy Zoria Ługańsk prezentują naprawdę dobrą dyspozycję w rozgrywkach ligowych i są głównymi kandydatami do zajęcia lokat premiowanych udziałem w kwalifikacjach do Europa Conference League. Szczególnie warto docenić piłkarzy ze wschodniej Ukrainy, którzy musieli łączyć grę na krajowym podwórku z występami na starym kontynencie. Dobre wyniki w Premier Lidze nie przeszkodziły w odniesieniu zwycięstw z renomowanymi drużynami Leicester City czy AEK-u Ateny. 

 

Worskłę Połtawa czy Kołosa Kowaliwka można traktować w roli pretendentów do miejsca w czołowej czwórce. Mimo braku większych sukcesów na arenie krajowej oba zespoły mają doświadczenie w rozgrywkach organizowanych przez UEFA. Worskłę przez wiele lat można było określać mianem „ligowego średniaka”, a w tym sezonie jest duża szansa, że do ostatnich minut będzie walczyć o lokatę na podium. Kołos - grający zaledwie swój drugi sezon w elicie - jest wielką niewiadomą. Piłkarze Rusłana Kostyszyna mają ogromny potencjał, co pokazali w pierwszej fazie obecnej kampanii. Końcówka była już wyraźnie słabsza, jednak strata punktowa w stosunku do Desny czy Zorii jest niewielka i można ją szybko zniwelować.

 

Olimpik, Oleksandrija i FK Mariupol - te drużyny zajmują miejsca od siódmego do dziewiątego. Wydaje się, że zajmowana lokata odpowiada ich potencjałowi kadrowemu oraz finansowemu. Trudno będzie im o poprawienie swoich lokat, jednak nie muszą się one martwić o utrzymanie i ze spokojem mogą podejść do nadchodzącej rundy wiosennej.

Dla kogo spadek?

Bardzo ciekawie zapowiada się walka o uniknięcie ostatniej lokaty w rozgrywkach. W kolejnym sezonie wzrośnie liczba drużyn grających w elicie, w związku z czym, w maju 2021 roku, z ligi spadnie zaledwie jedna ekipa. Żaden z zespołów nie chce zatem zająć czternastego miejsca, a kandydatów jest co najmniej kilku.

 

Wydaje się, że w bój o utrzymanie zaangażowanych jest aż pięć klubów, zaczynając od dziesiątego Inhułecia Petrowe. Beniaminek zajmuje obecnie pozycję w środku stawki, jednak warto zwrócić uwagę na jego bilans w aktualnych rozgrywkach. Zaledwie jedno zwycięstwo w trzynastu spotkaniach to bardzo ubogi dorobek, z którym trudno myśleć o pozytywnym zakończeniu sezonu. Podobnie wygląda sytuacja z innymi zespołem, który po raz pierwszy w swojej historii występuje w ekstraklasie. Ruch Lwów także zgromadził na swoim koncie tylko jedną wygraną - co ciekawe, w ostatnim meczu rundy jesiennej.

 

Mynaj oraz FK Lwów, pod kątem zwycięstw w obecnej kampanii, są lepsze, bo potrafiły odnieść po dwa triumfy. Mają dodatkowo o jedno spotkanie do rozegrania więcej, którego nie udało się przeprowadzić z uwagi na pozytywne wyniki testów na COVID-19. Obie drużyny mają jednak ogromny problem ze strzelaniem bramek. Dość powiedzieć, że jako jedyne w całej stawce nie przekroczyły bariery dziesięciu goli, co - przy utrzymaniu tej nieskuteczności - nie wróży najlepiej przed nadchodzącą wielkimi krokami rundą wiosenną.

 

Największe kłopoty z utrzymaniem się w elicie będzie miało jednak Dnipro-1. Spadkobierca klubu, który w sezonie 2014/15 dotarł do finału Ligi Europy, zajmuje ostatnią lokatę w tabeli z dorobkiem zaledwie ośmiu oczek zdobytych w trzynastu kolejkach. Siedem z nich udało się wywalczyć w październiku, co pokazuje niemoc w pozostałych częściach obecnej kampanii. Od tego momentu zespół poniósł sześć porażek z rzędu, co stawia go w bardzo niekorzystnym położeniu na koniec 2020 roku.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy