LIGA UKRAIŃSKA
Podsumowanie ukraińskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21
To koniec dominacji Szachtara w ukraińskiej Premier Lidze - mistrzem zostało Dynamo Kijów/foto: East News
12-05-2021 08:00 Michał Rożniatowski

Podsumowanie ukraińskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21

Dziewiątego maja zakończył się trzydziesty sezon piłkarskich mistrzostw niepodległej Ukrainy. Kto został mistrzem kraju i dlaczego jest to zaskoczenie? Kto wyszedł zwycięsko z walki o awans do przyszłorocznej edycji europejskich pucharów? Kto spadł z elity i dlaczego żal tej ekipy? Zapraszamy na podsumowanie rozgrywek.

 

Końcowa tabela ukraińskiej Premier Ligi w sezonie 2020/21

 

Przerwana dominacja Szachtara

Po tytuł dość nieoczekiwanie sięgnęło stołeczne Dynamo z Micreą Lucescu na czele. Biało-niebiescy wygrali aż dwadzieścia z dwudziestu sześciu spotkań ligowych, przegrywając jedynie raz (0:3 z Szachtarem na początku listopada zeszłego roku). Ogromne wrażenie może robić szczególnie seria zwycięstw między szesnastą a dwudziestą czwartą kolejką z nieprawdopodobnym bilansem bramkowym 27:3. Dzięki temu kijowianie mogli cieszyć się z szesnastego tytułu mistrza kraju w historii już na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek, a cały sezon zwieńczyli także awansem do finału Pucharu Ukrainy.

 

Warto zaznaczyć, że ważną rolę w zespole Dynama odegrał Tomasz Kędziora. Polski obrońca był kluczową postacią ekipy z Kijowa w europejskich pucharach i za każdym razem wychodził w jej pierwszym składzie. W lidze 26-latek uzbierał 2008 na 2340 możliwych do uzbierania minut i opuścił zaledwie jedno spotkanie całych rozgrywkach (w 21. kolejce z Dnipro-1 pauzował za żółte kartki). Były zawodnik Lecha Poznań strzelił w zakończonej kampanii jedną bramkę i zanotował dwie asysty, czym dołożył swoją cegiełkę do triumfu biało-niebieskich.

 

Największym przegranym sezonu jest niewątpliwie Szachtar, który wygrywał ukraińską Premier Ligę nieprzerwanie od czterech lat. Niepowodzenie jest tym bardziej bolesne, że ekipa z Doniecka nie miała ostatnio większych problemów z sięgnięciem po tytuł. Przewaga za każdym razem była wyraźna, dlatego aż jedenaście punktów straty w obecnych rozgrywkach jest sporego kalibru niespodzianką. Tylko w 2021 roku pomarańczowo-czarni ponieśli aż cztery porażki w lidze, odpadli z pucharu kraju po starciu z drugoligowym Ahrobiznesem Wołoczyska, a w Lidze Europy przegrali 1:5 w dwumeczu z AS Romą. Po obiecującej jesieni przyszła zatem fatalna wiosna, a „Górnicy” za wszelką cenę będą chcieli odzyskać mistrzostwo w kampanii 2021/22.

 

Mocna Zoria i rywalizacja o miejsca 4-6

Co ciekawe, punktowo Szachtarowi bliżej było trzeciego aniżeli pierwszego miejsca. Zoria Ługańsk skończyła bowiem rozgrywki zaledwie cztery oczka za potentatem ze wschodniej Ukrainy. Potwierdziła tym samym, że obecnie jest trzecią siłą tamtejszego futbolu (w sezonie 2019/20 również zakończyła sezon na trzeciej lokacie na podium). Biało-czarni ponadto efektownie zaprezentowali się w krajowym pucharze, gdzie dotarli aż do wielkiego finału.

 

Przez wiele miesięcy trwała walka o miejsca gwarantujące start w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów. Obronną ręką z tej rozgrywki wyszły Kołos Kowaliwka oraz Worskła Połtawa. Szczególnie należy docenić wynik sportowy założonego w 2012 roku Kołosa. Dla ekipy z podkijowskiej wsi czwarta lokata jest historycznym osiągnięciem, uprawniającym do gry w trzeciej rundzie eliminacji do Europa Conference League. Biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój klubu jego ewentualny awans do fazy grupowej rozgrywek pod egidą UEFA nie będzie wielkim zaskoczeniem. 

 

Nieco inaczej wyglądała sytuacja Worskły, dla której obecny sezon był dwudziestym piątym z rzędu w ukraińskiej elicie. Po siódmym w 2019 i dziesiątym w 2020 roku piąte miejsce w kampanii 2020/21 może być odbierane w kategoriach sukcesu zielono-białych. I to pomimo faktu, że w czterech ostatnich kolejkach drużyna z Połtawy wywalczyła zaledwie cztery oczka i w samej końcówce została zdystansowana przez Kołosa.

 

O jeszcze większym zawodzie mogą mówić kibice Desny Czernihów. Jeszcze na półmetku sezonu zespół z północy kraju zajmował trzecią lokatę z zaledwie kilkupunktową stratą do Dynama oraz Szachtara. Runda rewanżowa była jednak dla niebiesko-białych już kompletnie nieudana. Ekipa Ołeksandra Riabokonia wygrała w niej zaledwie cztery mecze, trzykrotnie remisowała, a aż sześć spotkań przegrała. Mimo to, do ostatniej kolejki była w grze o europejskie puchary. Porażka 1:4 z niewalczącym już o nic Mariupolem zamknęła im drogę do Europy i była trafnym podsumowaniem wiosny w wykonaniu ekipy z Czernihowa

 

Pół ligi w walce o utrzymanie

O dość specyficznej sytuacji można mówić w kontekście rywalizacji o utrzymanie w ukraińskiej Premier Lidze. Zdecydowanej większości stawki bliżej było do strefy zagrożenia aniżeli do włączenia się do rywalizacji o eliminacje Conference Europe League (czyli do miejsca piątego), a lokaty od siódmej do czternastej praktycznie co kolejkę zajmowała inna drużyna. W efekcie nastąpiły przetasowania, o których nikt przed startem rundy nie myślał. 

 

Ostatnie po jesieni - typowane do spadku - Dnipro-1 skończyło rozgrywki na wysokiej, siódmej pozycji. Siódmy na koniec 2020 roku Olimpik Donieck do końca musiał drżeć o swój los i ostatecznie zajął miejsce tuż nad kreską. Dość powiedzieć, że żadna z ekip dolnej połówki tabeli nie utrzymała swojej lokaty z połowy sezonu. 

 

Jedynym przegranym (na skutek reformy ligi ukraińskiej na drugi szczebel spadła tylko jedna ekipa) był zatem ostatni, czternasty FK Mynaj. Absolutny beniaminek najwyższej klasy rozgrywkowej ma za sobą niewątpliwie słaby sezon. Z dwudziestu sześciu spotkań wygrał zaledwie cztery (wszystkie na własnym boisku), a największym problemem zespołu z obwodu zakarpackiego była ilość strzelonych bramek, których było jedynie szesnaście. Tym bardziej szkoda ekipy z zachodniej Ukrainy, że w cztery lata udało jej się pokonać drogę z czwartego poziomu do elity, z której spada jednak po zaledwie roku obecności.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy