FELIETONY
Praca trenera lżejsza niż w kamieniołomie. Leszek Ojrzyński zwolniony ze Stali Mielec
Trener "do lata",a nawet i to niekoniecznie/foto: Stal Mielec
12-04-2021 17:32 Hubert Duplaga

Praca trenera lżejsza niż w kamieniołomie

Zwolnienie Leszka Ojrzyńskiego jest nie tyle zaskoczenie, co jakimś chorym postępowaniem władz Stali Mielec. Wszystko zaczęło się od zatrudnienia Krzysztofa Sobieraja, i zwolnienia go po kilku dniach w klubie. Sobieraj miał być asystentem Ojrzyńskiego. Przyjechał do Mielca, jednak zanim na dobre się rozpakował, prezes klubu podziękował mu za „współpracę”. Dlaczego? Rzekomo nic nie wiedział o jego zatrudnieniu. Szkopuł w tym, że na stole była umowa, dresy klubowe, prezentacja na treningu nowego asystenta - wiedzieli wszyscy, tylko nie prezes?! Z taką organizacją Stal powinna grać w B klasie. A i niektóre zespoły z tego poziomu rozgrywek, które znam, mają organizację na wyższym poziomie. Oh, God, trzy litery: ESA w pełnej krasie! Z czym do Europy? 

Życie z toporem nad głową

"Mogę jedynie powtórzyć, że trener nigdy nie jest pewny swojej przyszłości, a już zwłaszcza gdy jego zespół zajmuje ostatnie miejsce. Wtedy musisz mieć wkalkulowane, że strzelą ci w głowę. Mimo to byłem zaskoczony, że rozstanie nastąpiło właśnie teraz." - mówi w wywiadzie dla Weszło zwolniony przed momentem Ojrzyński

KRÓTKA REFLEKSJA

Żywot trenera wcale nie jest przyjemny. Kilka uśmiechów, klepanie po plecach, zapewnianie o wsparciu, a na koniec - kop w d***. Prędzej czy później, ale prawie zawsze. Nie mówimy tutaj o szczęściarzach (i geniuszach), jak Guardiola. Pep może wybierać miejsca pracy i wszędzie radzi sobie znakomicie. Jednak 95% trenerów narażonych jest na permanentną walkę o przetrwanie. Szczególnie w Polsce. Nie współczuję im. Stwierdzam fakty ("ustalmy fakty", panie Borek). Taki zawód.

 

Mourinho? Zwolniony z ukochanego Chelsea. Pochettino? Bez żalu pozbyto się go kosztem ekscentrycznego Portugalczyka. Przykład z naszego podwórka? Bardzo proszę. Jerzy Brzęczek -  zwolniony w najmniej odpowiednim momencie za wyniki i styl (a raczej jego brak). Do dziś były szkoleniowiec Wisły Płock pozostaje zamknięty w sobie, nie rozmawia z mediami, milczy jak głaz. Doniesienia o tym, że wyszedł zwyczajnie smuty po pamiętnym spotkaniu z prezesem, najprawdopodobniej są zwyczajnie prawdziwe. Cios w plecy - pewnie tak określiłby zachownaie PZPN-u i jednoosobową jednostkę decyzyjną w postaci Zbigniewa Bońka. Czy to przypadek, że Brzęczek nie udzielił wywiadu, nawet Małgorzacie Domagalik? Nie chciałbym być w jego skórze. Wcześniej się jedynie na dziennikarzy złościł, dzisiaj nie jest w stanie zamienić z nimi słowa.

 

Zawód trenera wypala do cna. Potrafi zabierać radość, jeśli ci nie idzie. Powoduje ogromną frustrację, kiedy przegrywasz w ostatniej minucie mecz o mistrzostwo, albo gorzej, wtedy gdy walczysz o być i nie być w lidze.

 

W Polsce nawet Kazimierz Górski otrzymał coś w rodzaju wilczego biletu. Nie prowadził kadry po rzekomym "blamażu" na IO w Montrealu. Niby sam podał się do dymisji, ale czy na pewno nie chciał jeszcze wycisnąć ostatnich soków z kadry srebrnych medalistów (medal za III miejsce był właśnie srebrny, a nie jak dzisiaj - brązowy) Mistrzostw Świata z RFN? 

Ojrzyński na przymusowych wakacjach

Wracając - po byłym szkoleniowcu Stali nie widać rozgoryczenia. Może trochę żalu, że nie pozwolono mu dokończyć sezonu. Jak sam mówi: „Facet powinien doprowadzać sprawy do końca”. Stal jest ostatnia w lidze, ma jeden zaległy mecz z Rakowem Częstochowa, punkt straty do przedostatniego Podbeskidzia trenera Kasperczyka i trzy do Cracovii

 

W kuluarach się, że również Michała Probierza czekają wakacje (których de facto sam pewien czas temu chciał, nawet się zwolnił na konferencji po meczu z Wartą, ale Cracovia zostawiła go w klubie na siłę - ewnement na skalę światową).



W ogóle to z Wartą Poznań jest śmieszna sprawa. Co ktoś z nimi zagra i przegra, albo zremisuje - to zaraz chce odejść, albo go zwolnią. Najpierw wspomniany Probierz, teraz Ojrzyński, wcześniej również były szkoleniowiec Stali Mielec - Dariusz Skrzypczyk. Czy ta Warta jest tak słaba, że po porażce z nimi trzeba kogoś od razu zwolnić? To jakieś fatum? 

 

Wraca w Polsce trend na zwalnianie trenerów? Czy może po tylu latach większość prezesów już nauczyła się, że nie wysadza się kierowcy w trakcie podróży? W Stali najwidoczniej nie. 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy