LIGUE 1
Sampaoli VS Milik. Dlaczego Polak nie jest pierwszoplanową postacią Olympique Marseille?
Jorge Sampaoli/fot: Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic
02-03-2022 09:22 Jakub Bielak

Sampaoli VS Milik. Dlaczego Polak nie jest pierwszoplanową postacią Olympique Marseille?

W szatni Olympique Marseille doszło do dziwnej sytuacji. Szkoleniowiec OM, Jorge Sampaoli od jakiegoś czasu stracił zaufanie do Arkadiusza Milika. Na jego nieszczęście Polak w 2022 roku zaczął strzelać jak na zawołanie. Mimo świetnych statystyk Milik nie może być jednak pewny gry w podstawowym składzie. Ba, obecność 28-letniego napastnika na ławce rezerwowych przestaje dziwić. Relacje między argentyńskim szkoleniowcem a polskim piłkarzem są bardzo złe. 

 

Kontuzja wszystko popsuła

Jak to niestety bywa w karierze Arka Milika, wszystko, co złe, zaczęło się od poważnego urazu. Pod koniec sezonu 20/21 Polak nabawił się kontuzji kolana. Początkowo wydawało się, że przerwa od gry nie będzie długa - dobrze pamiętamy, że do samego końca liczyliśmy na to, że Milik pojedzie z reprezentacją Polski na Euro 2020. Rzeczywistość okazała się jednak dużo gorsza. Polak stracił nie tylko wielki turniej, ale przede wszystkim okres przygotowawczy do następnego sezonu we Francji.

 

Gdy we wrześniu powrócił na plac gry, Sampaoli powtarzał, że Milik jest nieprzygotowany fizycznie do trudów sezonu. Co gorsze dla Polaka, pod jego nieobecność Sampaoli wprowadził w życie system gry bez klasycznego napastnika, z Dimitrim Payetem jako fałszywą dziewiątką. Milik wrócił po kontuzji do zespołu, w którym wcale nie potrzebowali go tak bardzo, jak on sam sobie wyobrażał.

 

Ciężkie miesiące i przełamanie w nowym roku

Ostatnie miesiące były w wykonaniu Arkadiusza Milika tragiczne. Polak nie mógł na stałe zagościć w jedenastce Olympique Marseille, a gra z nim na boisku wyglądała dużo gorzej niż bez niego. Polak zatracił świetnie działające pod koniec zeszłego sezonu połączenie z Dimitrim Payetem i stał się na placu gry piłkarzem bezproduktywnym.

 

Wszystko zmieniło się w 2022 roku. Na Stade Velodrome został ściągnięty Cedric Bakambu, a więc poważny konkurent do gry na środku ataku. W pierwszej chwili wydawało się, że ten transfer będzie początkiem końca Arkadiusza Milika we Francji. Bakambu miał świetne wejście do zespołu, a po francuskiej prasie krążyły informacje, jakoby piłkarze OM woleli grać z nim w składzie aniżeli z Polakiem.

 

W ostatnich tygodniach Arkadiusz Milik odrodził się niczym feniks z popiołów. Zaczął być widoczny na boisku, ale przede wszystkim wrócił do strzelania goli. Osiem bramek w 2022 roku to zdecydowanie najlepszy wynik wśród piłkarzy OM. Dla Sampaolego to jednak ciągle za mało.

 

Otwarty konflikt

Chyba śmiało możemy powiedzieć, że relacje między Argentyńczykiem a Polakiem są bardzo złe i nie prowadzą zespołu do niczego dobrego. Sampaoli zachowuje się tak, jakby bramki Milika w 2022 roku pokrzyżowały mu plany. 60-latek miał w głowie zespół z Cedrikiem Bakambu na szpicy, tymczasem to Polak, a nie Kongijczyk zaczął strzelać jak na zawołanie.

 

Arkadiusz Milik nie chce udawać, że nic się nie dzieje. Po ligowym meczu z Metz, w którym strzelił zwycięską bramkę, gdy pojawił się na boisku na ostatni kwadrans gry, powiedział, że nie rozumie pewnych decyzji trenera. Trudno się 28-latkowi dziwić. Sampaoli jest prawdopodobnie jedynym trenerem na świecie, który ciągle szuka pretekstu, aby nie wypuścić od pierwszej minuty jednego z najlepszych strzelców w całej Europie. 

 

Arka Milika może uratować jedynie spokój. Polak musi się skupić na swojej robocie, niezależnie od tego ile minut na boisku dostanie. Jeśli będzie konsekwentnie robił swoje, Sampaoli będzie musiał się ugiąć. Argentyńczyka póki co bronią wyniki, ale nie jest wykluczone, że taki stan rzeczy zmieni się już lada chwila. 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy