CIEKAWOSTKI
Sfałszowane dyplomy piłkarzy? „Nie mam nawet matury”
Afera w sprawie dyplomów piłkarzy reprezentacji Polski/fot. soccer.ru
28-07-2021 16:38 Patryk Parduła

Sfałszowane dyplomy piłkarzy? „Nie mam nawet matury”  

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Onet.pl, gdańska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie fałszowania dyplomów naukowych. Doktor Zbigniew D. został zatrzymany podczas próby wręczenia kobiecie fałszywego świadectwa. Zatrzymany przyznał się do winy, a w jego telefonie znaleziono konwersacje ze znanymi piłkarzami reprezentacji Polski.

 

Doktor Zbigniew D. został zatrzymany podczas próby wręczenia dokumentów studentce, której w 2019 roku zaoferował dyplom za 2,5 tys. zł bez uczęszczania na zajęcia. Po przyznaniu się do winy grozi mu 8 lat więzienia, a sąd odrzucił wniosek o tymczasowe aresztowanie, opierając się na braku pewności, czy osoba zatrzymana jest podmiotem publicznym.

 

W takiej sytuacji naturalnym procesem jest weryfikacja konwersacji zatrzymanego. Po zbadaniu sprawy okazało się, że w telefonie znajdują się wiadomości dotyczące takich osób jak:  Robert Lewandowski, Anna Lewandowska, Arkadiusz Milik oraz Jacek Góralski.

 

W konwersacji z Anną Lewandowską zatrzymany poruszał temat magisterki dla jej męża oraz innych dyplomów dla pary. Przeszukując mieszkanie Zbigniewa D., prokuratura natknęła się na przygotowany dokument ze zdjęciem napastnika reprezentacji Polski, pieczęcią Instytutu Nauk Społecznych w Łodzi oraz podpisem żony doktora, która jest jednocześnie rektorem uczelni. Data figurująca na dokumencie jest wystawiona na 24 marca 2018 - co jest o tyle ciekawe, że jest to dzień po towarzyskim meczu naszej kadry przeciwko Nigerii.

 

Śledząc historię Roberta Lewandowskiego, nigdy nie pojawiły się informacje, jakoby studiował kiedykolwiek w Łodzi. Wiadomo jedynie, że w 2017 roku bronił licencjat, a w 2020 roku obronił magistra. Sprawę skomentowała rzeczniczka prasowa państwa Lewandowskich:

 

Ani Robert Lewandowski, ani Anna Lewandowska nie mają żadnej wiedzy na temat postępowania prokuratorskiego, o którym pan pisze. Nie zostali o takim postępowaniu powiadomieni, a tym bardziej nie składali żadnych wyjaśnień. Nie mają także możliwości potwierdzenia, czy takie postępowanie w rzeczywistości ma miejsce. Trudno się w tej sytuacji odnosić do sprawy” - skomentowała.

Nieco w innym tonie do sprawy odniósł się były agent piłkarza, Cezary Kucharski. Post został zamieszczony na Twitterze. Z uwagi na znajomość historii obu panów w ostatnim czasie, trudno było spodziewać się wypowiedzi w innym tonie:

 

Sprawę powinna przejąć prokuratura regionalna w Warszawie... Bliżej będzie do Monachium i o autografy łatwiej... Tylko nie wiadomo teraz, czy te autografy nie są aby fałszywe - napisał były agent Lewandowskiego.

 

Nazwiska Góralskiego i Milika również są zamieszane w sprawę. Znaleziono zdjęcia dokumentów dotyczące licencjatu Jacka Góralskiego. Obrona dyplomu figuruje na 8.10.2017 wraz z przypisaną ceną: 10 tys. zł. Jest to o tyle dziwne, że tego dnia Góralski spędził dzień na ławce reprezentacji Polski w meczu przeciwko Czarnogórze. Wyższa Szkoła Teologiczno-Humanistyczna w Podkowie Leśnej odniosła się do całej sprawy i jasno zadeklarowała, że Jacek Góralski nigdy nie był ich studentem. Podobnie sprawę skomentował sam zainteresowany, przypominając, że nie ma nawet matury.

 

Zgodnie z informacjami podanymi przez Onet.pl podjęto próby skontaktowania się z bratem Arkadiusza Milika - Łukaszem w tej sprawie. Z informacji podanych przez brata reprezentanta Polski wynika, że „nie zna wykształcenia swojego brata. Doktora Zbigniewa D. kojarzy, ale nic nie było z nim załatwiane”.

 

Cała sprawa jest delikatna i warto wstrzymać się ze zbyt pochopnymi opiniami mogącymi skrzywdzić niewinnych ludzi. Warto poczekać tyle, ile sytuacja będzie od nas wymagać, a jednocześnie bacznie obserwować rozwój sytuacji. Wszystko może okazać się wielką pomyłką, nie można także wykluczyć potwierdzenia przypuszczeń Onetu.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy