FELIETONY
Superliga upadła, a ja… się nie cieszę, czyli czemu kibice zachowali się jak banda sprzedawczyków…
Fot. ACMilan.com.pl
23-04-2021 18:15 Michał Czarniecki

Superliga upadła, a ja… się nie cieszę, czyli czemu kibice zachowali się jak banda sprzedawczyków…

 

  • Po 48 godzinach żywota projektu Florentino Pereza, kibice na całym świecie obwieścili zwycięstwo nad wielkimi panami futbolu z Ameryki i Kataru, ale czy rzeczywiście to kibice wygrali?
  • Pomimo wielu przykładów korupcji i kolesiostwa w UEFA i FIFA, nikomu nie wydało się dziwne, że teraz te same korporacje prezentują siebie jako romantycznych obrońców moralności piłkarskiej.
  • Czy nam się to podoba, czy nie, nic nie wygraliśmy. Zostaliśmy oszukani przez ludzi, którzy rzeczywiście rządzą piłką nożną.

 

 

Żeby było jasne - nigdy nie byłem fanem Superligi. Sposób, w jaki te dwanaście klubów postanowiło ogłosić powołanie nowych rozgrywek, był bardzo słaby PR-owo. Bez przygotowania, bez jakichkolwiek kampanii, które miały przekonać ludzi do swoich racji.


 

Wydaje mi się, że czarę goryczy dotyczącej tego ambitnego projektu przelały słowa jednego z dziennikarzy brytyjskiego Sky Sports, który zdradził, co działo się za kulisami. 


 

W dużym skrócie wyglądało to tak:

1. Prezes Realu Madryt skrzyknął trójkę innych włodarzy - Stanleya Kroenke z Arsenalu, Joela i Avrama Grozierów z Manchesteru United oraz Johna Henry’ego z Liverpoolu.

 

2. Wszyscy obecni postanowili powołać do życia Super Ligę, mając podobno wstępne plany i założenia.

 

3. Do projektu dołącza pozostałe osiem zespołów. Obiecywane są im m. in. wielkie pieniądze oraz pewna gwarancja powodzenia.

 

4. 19 kwietnia 2021 roku ogłaszają powstanie Europejskiej Superligi, która ma zrzeszać 12 najlepszych zespołów na Starym Kontynencie. Mają to być zwykłe rozgrywki, w których nie ma spadków lub awansów, a o dołączaniu do elity miałyby decydować kluby założycielskie.

 

5. Reakcja UEFY, FIFY oraz innych znaczących graczy w futbolu na plany jest oczywista - wielkie oburzenie i zdecydowany sprzeciw. Do tej narracji dołączają kibice oraz byli piłkarze.

 

6. Zaniepokojony reakcją środowiska, Perez postanawia ratować sytuację i udziela wywiadu dla jednej z hiszpańskich telewizji. Oto jedna z jego wypowiedzi:

 

„Real Madryt stracił 400 mln euro w dwa sezony, a to tylko Real Madryt. Kiedy twoim jedynym źródłem finansowania jest telewizji, zaczynasz rozumieć, że rozwiązaniem jest utworzenie rozgrywek, które są bardziej ambitne, bardziej atrakcyjne i które można oglądać na całym świecie. I tak zaczęliśmy działać. Doszliśmy do wniosku, że tworząc Super Ligę w tygodniu, zamiast Ligi Mistrzów, moglibyśmy wynagrodzić sobie stratę finansową.”

 

Choć stratę pieniędzy spowodowaną pandemią można zrozumieć, to jednak takie słowa skierowane pośrednio do kibiców, którzy posądzają prezesów klubów o chciwość i zabijanie ducha piłki nożnej, mogło nie być dobrym rozwiązaniem.

 

  1. Te oraz inne słowa prezesa Królewskich spowodowały, że włodarze klubów, takich jak Chelsea i Manchester City, zorientowali się, że wpakowali się w niezłe kłopoty i zaczęli panikować.

 

  1. 21 kwietnia na ulicę wyszli kibice Chelsea, którzy zablokowali wjazd autokaru swojej drużyny, domagając się wycofania The Blues z Superligi. Roman Abramowicz ugiął się pod naporem krytyki i jako drugi ogłosił rezygnację klubu z projektu. Szybsi od niego byli tylko szejkowie z Manchesteru, którzy również zrezygnowali.

 

  1. Efekt domina rozpoczął się na dobre, w ślad Chelsea i Manchesteru City poszli pozostali przedstawiciele angielskiego futbolu - Manchester United, Arsenal, Liverpool i Tottenham.

 

  1. Superliga zmarła śmiercią nagłą, po tym jak 22 kwietnia Atletico Madryt, AC Milan oraz Inter Mediolan wycofali swój zamiar udziału w projekcie. Juventus wydał oświadczenie, w którym otwarcie wsparł Superligę, ale przyznał, że egzekucja tego planu jest niemożliwa.


 

Tak skończyło się jedno z największych zamieszań w europejskiej piłce, które niektórzy (w tym ja) nazywali wojną futbolową. Zły potwór padł, zwyciężyli kibice i romantyczny futbol…


 

Otóż nie. Nie wygraliśmy. Dlaczego? Ponieważ cieszymy się z tego, że nie zostaliśmy sprzedani do innego bogatego jegomościa i będziemy dalej niewolniczo pracować dla dotychczasowego właściciela. Cieszymy się z tego, że UEFA wprowadziła reformę Ligi Mistrzów, która kibicom nic nie da, oprócz wzrostu cen za bilety. Skaczemy z radości, bo FIFA niszczy innym federacjom plany terminarzowe, przenosząc mundial na grudzień, bo w lato w Katarze grać w piłkę się nie da…


 

Mógłbym tak wymieniać bez końca, zatem podsumuję, mówiąc jedno. Superliga być może była złym projektem, ale była jedyną szansą na to, aby UEFA zrozumiała, że coś musi się zmienić w funkcjonowaniu tej organizacji.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy