REPREZENTACJE
Tomasz Hajto o powołaniach: gdzie jest Artur Sobiech?
"To co Grosik, piąteczka?"/foto: tvp.sport.pl
19-05-2021 14:08 Hubert Duplaga

Tomasz Hajto o powołaniach: gdzie jest Artur Sobiech?

Lubimy oceniać, a pierwsze kroki Paulo Sousy z reprezentacją Polski są to tego idealną okazją. Tomasz Hajto, były piłkarz Schalke 04, bardzo negatywnie ocenia powołania nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Dlaczego?

 

Nieobecność Kamila Grosickiego wzbudziła niemałe kontrowersje (moim zdaniem nieuzasadnione, co jednak wyjaśnię w dalszej części tekstu) Tomasz Hajto w wywiadzie dla Interii mówił tak: 

 

„Przypominam, że w reprezentacji nie ma już Jakuba Błaszczykowskiego. Odpuszczamy też Kamila Grosickiego, który w kadrze ma znakomite statystyki - 24 asysty i 18 bramek. Nie wiem, dlaczego niektórzy z góry założyli, że Grosik nie ma siły. Wiem, że nie gra w klubie, ale kto przy stanie 0:1 wejdzie na boisko? Bo chyba nie Kacper Kozłowski. Z całym szacunkiem dla tego chłopaka, ale na tym turnieju odegra jeszcze rolę zerową” - twierdzi Tomasz Hajto (zresztą - moim skromnym zdaniem - słusznie).

Sobiech zamiast Świerczoka

Nie rozumiem klucza, jakim posługuje się trener Sousa. Przecież my nie jedziemy tam jako drużyna atakująca. Musimy myśleć, co będzie jak trzeba będzie gonić wynik lub gdy zabraknie Roberta Lewandowskiego. (teraz jest najciekawsze, trzymajcie się mocno - przyp. red.) Przychodzi mi do głowy przykład Artura Sobiecha, który zagrał w 35. spotkaniach ligi tureckiej, która na pewno jest mocniejsza od tych, które wcześniej wymieniłem [Liga grecka i Ekstraklasa w kontekście Świderskiego i Świerczoka - przyp.red.]. Strzelił tam 9. bramek, choć nie wykonywał rzutów karnych. Ma też na koncie 5 asyst, zagrał chyba najlepszy sezon w karierze w Super Lig. Przez Sousę nie jest jednak brany pod uwagę” - mówi ekspert Polsatu Sport.

 

Jak widać Świderski, skoro wyszedł na Wembley w pierwszym składzie (nie, nie okazał się żadną tają bronią, po prostu biegał), pozostawił po sobie lepsze wrażenie niż Szymański (którego brak w kadrze jest dla mnie niemałym zaskoczeniem) czy Grosicki.

Kamil Grosicki a system gry

Paulo Sousa powołuje według swojego uznania, graczy, którzy odpowiadają preferowanemu stylowi. Portugalczyk zaproponował nam w marcu ustawienie 3-5-2 lub ofensywne 3-4-3. Jednak ocena samego systemu musi być skupiona na zadaniach poszczególnych zawodników i ich charakterystyce.



Prosty przykład: ustawienie Bartosza Bereszyńskiego w roli wahadłowego (przy założeniu że wychodzimy systemem 3-5-2) jest de facto ustawieniem 4-4-2 w fazie obrony. U Sousy zawsze jeden z zawodników poruszających się na bokach ma więcej zadań defensywnych. Kamil Grosicki otrzymał od selekcjonera szansę, nie wykorzystał jej a ponadto praktycznie nie grał w klubie. Brak powołania nie może dziwić.

 

Już chyba wszyscy zapomnieliśmy, ile rabanu narobiło powoływanie na wyrost Jakuba Błaszczykowskiego (tym bardziej że wysyłał je jego wujek). Wtedy niemal każdy chciał w kadrze zawodników grających w zespołach klubowych. Śmiem twierdzić że opinia publiczna równie szeroko komentowałaby powołanie Grosika na Euro 2020, co brak tego powołania, a ci sami dziennikarze oburzaliby się tak samo na zastaną rzeczywistość. Po prostu temat Grosika „grzeje” i wystarczy napisać cokolwiek, by selekcjonera pogrzebać (Jerzy Brzęczek skutecznie przyzwyczaił nas, że grzebać selekcjonera trzeba conajmniej raz w tygodniu - ale w jego przypadku - było przynajmniej za co), a lajki same się zlecą. Paradoks. Albo jakaś nasza paranoja, żeby komentować wszystko, co wzbudza emocje. Przecież nasze zdanie jest najważniejsze.

 

Z tego powodu, by nie włączać się w taką beznadziejną retorykę, chciałem zaznaczyć, że ja, gdybym był selekcjonerem, poważnie zastanowiłbym się nad Grosickim i pewnie ostatecznie powołał, Argument Hajty o „ostatnich minutach spotkania i gonieniu wyniku” jest bardzo trafny - nie mamy na skrzydłach piłkarzy robiących znaczącą różnicę pod polem karnym. Mamy natomiast zawodników o zupełnie innej charakterystyce, robiących różnicę i znających system 3-5-2. Zresztą, Grosik byłby ewentualnie kolejnym podwieszonym napastnikiem, ale na marcowym zgrupowaniu zwyczajnie dał ciała. W meczu z Węgrami potknął się o własne nogi w końcówce spotkania i zagrał pomiędzy obrońców i bramkarza - trudno stwierdzić, co dokładnie chciał zrobić. Jednak w meczu z Andorą (top drużyna, mówię wam) zaliczył asystę. Jedna asysta w meczu z Andorą to jednak za mało dla Paulo Sousy. Trudno się dziwić.

 

Sobiech, Ty stary kolego

Jednak najciekawiej w wypowiedzi Hajty prezentuje się fragment o Sobiechu. Postaram się krótko odpowiedzieć na tytułowe pytanie.

 

Panie Tomaszu, Artur Sobiech, mając 30 lat jest już od kilku lat po drugiej stronie rzeki swojej piłkarskiej kariery. Nie w kadrze. Nie w topowej lidze. Gdzieś w Turcji, nawet gole strzela. Odcina kupony.

 

A ponadto jest pańskim podopiecznym w agencji TKM International Management. Może dlatego przyszedł Panu pierwszy do głowy?

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy