BUNDESLIGA
„Uth, ty sk******nu! Tam biegnie, wszyscy na niego!”, czyli Schalke spada z Bundesligi
Foto: Friso Gentsch/AP
27-04-2021 11:12 Hubert Duplaga

„Uth, ty sk******nu! Tam biegnie, wszyscy na niego!”, czyli Schalke spada z Bundesligi

Polowanie na piłkarzy? Przecież Niemcy to taki tolerancyjny kraj. Ale co tam - na piłkarza polować można, jak nakazują tradycje kraju sięgające lat trzydziestych ub. wieku. A moze te tradycje nie mają z tym nic wspólnego, ale rozgoryczenie fanów Schalke dosięgło zenitu. Takie sytuacje są możliwe tylko w futbolu: który budzi nasze pierwotne instynkty. Czasami sięgające w naszą duszę baaardzo głęboko. mieliśmy w futbolu już różne ekscesy, natomiast polowanie na piłkarzy to coś, czego jeszcze nie widziałem. Nigdy. 

 

Spadek z ligi nie jest przyjemnym wydarzeniem. To wiadomo nie od dziś. Jednak szczegóły zachowania kibiców Schalke, które przedostały sie do mediów budzą nie tyle politowanie, ile dosłownie grozę. 

 

Ostatnie tygodnie, ba - miesiące - to koszmar. Schalke przegrywało zawsze i z każdym. Widmo spadku było tak rzeczywiste, że plątało nogi piłkarzy - jak się okazało - skutecznie. 

 

Spadek ukochanego klubu to zawsze bolesna sprawa dla całego otoczenia, ale szczególnie dla fanatycznych kibiców. Fani Schalke, bardziej niż kibicami, okazali sie prawdziwymi fanatykami i postanowili zapolować na… piłkarzy. Niemieckie media dotarły do fragmentów rozmów na WhatsAppie.

 

Chcecie poznać te cytaty? Bardzo proszę.

 

„Urządzili polowanie na grupę około dziesięciu piłkarzy, nigdy nie widziałem, żeby ktoś biegał tak szybko. Mark Uth był na przodzie grupy i słyszałem tylko „Uth, ty sk******nu!", "Uth tam biegnie, wszyscy na niego!”. Był tym, którego chcieli pobić najbardziej. Policja pojawiła się o wiele za późno. W tamtym momencie zwialiśmy i widzieliśmy tylko, że Ralf Fahrmann odjeżdżał samochodem w tym samym czasie. Wcześniej prawie płakał, gdy widział, co robią kibice. To wszystko było wręcz chore” - relacjonował jeden z kibiców.

 

Pobicia członków sztabu i zawodników, zniszczenie mienia - nie, to nie jest lista kolejnych wybryków Bille Nielsena. Nie jest to również amerykański film akcji. To także nie Francja i protesty „Żółtych kamizelek”. To Niemcy - kraj słynący z tolerancji (?), ale nie tolerujący porażki. Tym bardziej spadku z Bundesligi.

 

Jedną z ofiar polowania był Amine Harit: 

 

„Pozostał w klubowym busie i w pewnym momencie rozbił w nim szybę i krzyczał "Czego chcecie?!" do kibiców. Później go stamtąd wyprowadzili i także skopali” - informuje inny kibic.

 

Jeden z piłkarzy Schalke, Suat Serdar, zdołał uciec spod stadionu. Ruszył w kierunku swojego domu, gdzie czekali na niego wściekli… członkowie libańskiej mafii

 

„Najpierw udało mu się uciec z kimś z ochrony i odjechał. Gdy znalazł się przed swoim domem mieli na niego czekać członkowie libańskiej mafii. Znów uciekł, ale dogonili go na autostradzie. Wtedy na szczęście był już jednak otoczony przez policję, więc Libańczycy zwiali” - możemy przeczytać w kolejnym wpisie kibica Schalke 04.

 

Wybaczcie, że napisałem kiedyś źle o kibicach Jagiellonii, kiedy wywieźli trenera na taczkach, kazali mu ściągnąć klubowy dres, czyli ogólnie rzecz biorąc - zlinczowali publicznie, przed całym zespołem. Mówiłem wtedy, że to nie jest poważny futbol. Że to groteska. Że tak nie można, bo nigdy nie dogonimy Europy.



Okazało się, że Europa odjeżdża nam nie tylko w sportowych aspektach, ale również w publicznych egzekucjach. 

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy