REPREZENTACJE
Wnioski po meczu z Anglią. Najlepszy mecz kadry Sousy
Fot. screen/tvpsport/yt
09-09-2021 11:26 Przemysław Niesterczuk

Wnioski po meczu z Anglią. Najlepszy mecz kadry Sousy 

Wydarty w ostatnich minutach remis i poziom naszej gry w tym spotkaniu w końcu zadowoli nawet największych krytyków. Wznieśliśmy się na wyżyny naszych możliwości i zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. To może być solidny fundament w budowie mocnej reprezentacji. Panowie! Takich was chcemy oglądać na każdym zgrupowaniu!

 

1. Drużyna 

To, co wpłynęło na naszą dobrą dyspozycję to bez wątpienia kolektyw, jaki nasi gracze stworzyli na boisku. Cechy wolicjonalne zawodnicy wznieśli na topowy poziom. Na pochwałę zasługuje każda formacja. Mimo tego, że nie udało nam się zachować czystego konta, warto zatrzymać się przy defensywie. Każdy z trójki stoperów rozegrał solidne zawody. Wahadła również dobrze się zaprezentowały na tle mocnego rywala. Byliśmy drużyną poukładaną. Wiedzieliśmy, co i kiedy robić na boisku, jak neutralizować ataki Anglików. Ten mecz to świetny pokaz tego, jak powinniśmy grać z najlepszymi.

 

Z pozycji underdoga nie mieliśmy wczoraj za dużo do stracenia i trud włożony w ten mecz został nam wynagrodzony w końcówce. Graliśmy do końca, mając na celu dobry wynik dla zespołu. Widać, że chłopaki są ze sobą zżyci i w ten dzień jeden za drugim skoczyłby w ogień. Ostatecznie wszyscy liczymy na to, że ten mecz będzie miał podobny wpływ na kadrę, jak legendarne zwycięstwo z Niemcami w eliminacjach do EURO 2016. Pewność siebie i dobra dyspozycja będą niezbędne w najbliższych meczach. Jeśli zagramy na podobnym poziomie, co wczoraj - o drugie miejsce w grupie możemy być spokojni. 

 

2. Paulo Sousa 

Tym zgrupowaniem portugalski trener udowodnił, że ma kunszt i warto zaufać jego wizji gry. Zawodnicy bardzo dobrze prezentowali się na boisku. Taktyka dobrana pod przeciwnika zdała egzamin. Z meczu na mecz coraz bardziej widać rękę Sousy. Piłkarze czynią postępy w poszczególnych elementach. Nasza gra wysokim pressingiem wygląda coraz lepiej, a przecież wcześniej głównie skupiliśmy się na niskim pressingu. Również nasza kultura gry wyskoczyła na zupełnie inny poziom.

 

Paulo był świetnym środkowym pomocnikiem, wybornie rozumie grę i ma dużą wiedzę na temat futbolu, to nie ulega wątpliwości. Spokojnie po czasie można powiedzieć, że odbił widoczne piętno na naszej kadrze. 

 

Poza tym idealnie trafił ze składem. Przed meczem wiele osób kwestionowało wybór Krychowiaka czy też Dawidowicza do pierwszego składu. Wspomniana dwójka zagrała bardzo dobre spotkanie. Udowodnił, iż jako trener widzi więcej. Do tego po raz kolejny fenomenalnie czyta boiskowe wydarzenia i swoimi zmianami dał nam potrzebny impuls na końcówce minuty. Świderski napsuł dużo krwi anglikom w pressingu, wykonał kawał dobrej, czarnej roboty. Zaś Szymański wykończył akcję, która dała nam remis. Panie Sousa, szacunek się należy. Liczymy na więcej, jednocześnie gratulując dokonań na tym zgrupowaniu. 

 

3. Odkupił swoje winy 

Po słabych w jego wykonaniu mistrzostwach Europy dziś udowodnił, że jeszcze nie wypisał się z wielkiego grania. W tym meczu oglądaliśmy starego, dobrego Krychowiaka. Ponownie stał się polisą ubezpieczeniową reprezentacji i zadbał o to, by nie wyrządzono nam większych szkód. Skutecznie nie pozwolił Anglikom na przedarcie się pod bramkę Szczęsnego. Dużo mówi to, że po zejściu Grzegorza bramka Kane'a padła właśnie z jego strefy boiska. Oglądając ten mecz j patrząc na dobrą dyspozycję Krychowiaka miało się nieodparte wrażenie, że gracz Krasnodaru tyle miejsca gwiazdorowi synów Albionu by nie zostawił.

 

Kluczem do jego dobrej gry była ekspozycja swoich głównych atutów. Dobrze pamiętamy, jak dobry jest to zawodnik w destrukcji. Jeśli gra dobrze w odbiorze i szybko rozprowadza nasze akcje to dalej może być kluczowy gracz dla tej drużyny. Jeśli skupi się głównie na swoich obowiązkach, a rozgrywanie zostawi Zielińskiemu i Moderowi będzie najbardziej przydatny.

 

4. Król na dworze królewskim 

Nie jest to coś, co powinno kogoś specjalnie dziwić, ale jest to pewnego rodzaju duma, gdy w otoczeniu tak wielu świetnych graczy jakich ma Anglia główna gwiazdą wieczoru jest zawodnik z Polski. To, jak Robert się rozwija przechodzi jakiekolwiek granice normy.

 

Mamy do czynienia z jednostką wybitną w tej erze futbolu.

 

Gdyby spojrzeć na heatmapy naszego snajpera, dostrzegli byśmy go w wielu sektorach. Świetnie znajduje sobie miejsce na placu gry, bardzo dobrze schodzi w boczne sektory boiska. Samą walką, poprzez dojściem do piłki potrafi sobie stworzyć sytuację strzelecką, tak jak miało to miejsce w sytuacji z Maguir'em. Właśnie jemu i Stonesowi Robert ustalał nowe zasady gry, a przecież mówimy o bardzo solidnych obrońcach, wicemistrzach Europy. Swoimi ruchami robi miejsce kolegom z drużyny, a każdy drugi napastnik wygląda przy nim wybitnie, czy jest to Buksa, Świerczok, Piątek czy Świderski. Robert ma zmysł do gry kombinacyjnej, do tego zaliczył asystę przy decydującej bramce.

 

Jego postać to absolutnie najlepsze, co mogło się trafić naszej piłce. To on wznosi na boisku tą drużynę do góry. Lider pełna gębą. 

 

5. Moder i Linetty, czyli jak dwóch byłych Lechitów zadomowiło się reprezentacji 

Wspomniana dwójka zasługuje na duże pochwały. Za nimi bardzo dobre zawody, jak i całe zgrupowanie. Pokazali, że można na nich stawiać i są gotowi odpłacić się trenerowi za okazane zaufanie na boisku. Moder popełnił błąd przy wyprowadzaniu akcji notując stratę, która pozwoliła Anglikom na zdobycie swojej bramki. Jednak to praktycznie jedyny zarzut, jaki można wystosować w jego kierunku. Brał grę na siebie, nie bał się nietuzinkowych zagrań i dobrze poczynał sobie na tle solidnych rywali. Pokazał angielskim fanom, że ma potencjał i jest gotów na występy w ich rodzimej lidze. Miał również duży wpływ na rozwój akcji, która przyniosła nam bramkę. To, w jaki sposób minął Walkera mogło się podobać. Moder regularnie się rozwija i z każdym zgrupowaniem wyrasta na coraz lepszego gracza.

 

Za to Linetty pokazał swoje atuty, wykonując masę brudnej roboty. Dużo odbiorów, sprytnych zagrań i dobrego ustawienia. Miał swoje zasługi w tym, że środek pola funkcjonował tak dobrze. Nie bał się twardej gry, zagrał jak na doświadczonego już gracza przystało. Od początku spodobał się Sousie, teraz tylko udowadnia regularnie swoją jakość. Większa rywalizacja w środku pola może mieć tylko pozytywny skutek dla całości. Po powrocie Zielińskiego i Klichazrobi się tłoczno, a pozytywny ból głowy zawsze sprzyja trenerowi.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy