BUNDESLIGA
Wraca Bundesliga, a wraz z nią nowy Bayern? O transferach, pieniądzach, kadrze i Nagelsmannie
Bayern Nagelsmana/fot. Roland Krivic/DeFodi Images/Getty Images
13-08-2021 14:46 Miłosz Mencel

Wraca Bundesliga, a wraz z nią nowy Bayern? O transferach, pieniądzach, kadrze i Nagelsmannie

Po ponad dwóch miesiącach wraca nowy sezon niemieckiej Bundesligi, a wraz z nim wiele pytań. Dla mnie, kibica Bayernu Monachium, będzie to wyjątkowy sezon. Ostatnie miesiące były okresem walki z pandemią, a tym samym obecność kibiców przy drużynie była praktycznie niemożliwa. Nie mogliśmy na żywo zobaczyć „bawarskiego walca”, który został stworzony przez Hansiego Flicka.

 

Duma Bawarii osiągnęła wszystko, dotarła do gwiazd. Te piękne momenty są już jednak przeszłością. Rekordowy mistrz Niemiec przeszedł ogromne zmiany. Odeszło dwóch liderów drużyny - Jerome Boateng oraz David Alaba. W zamian za to byliśmy świadkami solidnej dostawy z Lipska – Flicka zastąpił Julian Nagelsmann oraz za kwotę 42,5 miliona euro dołączył Dayot Upamecano, jeden z najlepiej zapowiadających się stoperów na świecie.

 

Jak młody szkoleniowiec poradzi sobie z szatnią Bayernu Monachium? Czy Lewandowski po raz kolejny poprowadzi klub z Monachium do mistrzostwa? Co z Leroyem Sane? Postaram się odpowiedzieć na te pytania. Zapraszam!

 

Polityka transferowa Bayernu: z podbitym okiem

Jak zwięźle określić politykę transferową Bayernu Monachium? Wycofanie i kalkulacja. Bossowie FCB określili sezon 2021/22 „sezonem pandemii’ i postanowili zrezygnować z dużych inwestycji. Ich zdaniem należy poczekać na powrót kibiców oraz sponsorów, gdyż jak powszechnie wiadomo są to główne ośrodki, które pozwalają klubom zarabiać. Od początku pandemii i okresu pustych trybun, który rozpoczął się w marcu 2020 roku, Bayern musiał poradzić sobie ze stratami wynoszącymi 150 milionów euro. Brakuje pieniędzy z biletów czy sprzedaży gadżetów na stadionie. Bilans podbiły przychody ze zwycięstwa w Lidze Mistrzów oraz tegorocznej rundy pucharowej. „Uszło nam na sucho, ale z podbitym okiem” - mówi prezydent Herbert Hainer. 

 

Rewolucja czy ewolucja w Monachium?

Przed drużyną Juliana Nagelsmanna stoi bardzo wymagające zadanie - przeprowadzenie (r)ewolucji pokoleniowej. Sama obecność 34-letniego szkoleniowca w Monachium jest na to arbitralnym dowodem. Bayern chcąc wygrywać, musi się zmieniać.

 

Jak w jednym z ostatnich swoich felietonów wspomniał legendarny Lothar Matthaus, FCB musi opierać się na kręgosłupie złożonym z Neuera, Kimmicha, Goretzki oraz Lewandowskiego. Na tej bazie należy wprowadzać młodych, zdolnych z Campusu - ośrodka szkolenia młodzieży wybudowanego w 2017 roku. Campus ma być odpowiedzią na transfery przeprowadzane za wielkie sumy.

 

W skrócie: my potrafimy szkolić młodzież i dzięki nim jesteśmy na szczycie. W sezonie przygotowawczym trener Monachijczyków w głównej mierze stawiał na młodych – zdecydowanie warto zwrócić uwagę na Adriana Feina czy Josipa Stanisica, którzy pokazali się z bardzo dobrej strony. Szukali gry, nie bali się wziąć odpowiedzialności za drużynę. Spodziewam się, że w nadchodzącym sezonie ligowym dostaną niejedną szansę od Nagelsmanna, czego im z całego serca życzę.

 

Kolejnym istotnym problemem, który stoi przed sztabem szkoleniowym, to dyspozycja Leroya Sane, który poprzedniego sezonu nie może zaliczyć do udanych. Nie były to najgorsze występy, ale na pewno nie na możliwości wychowanka Schalke. Do tego doszła duża krytyka ze strony mediów. Nagelsmann musi znaleźć antidotum na uwolnienie prawdziwego Leroya. Tego Leroya, którego widzieliśmy w Manchesterze City.

 

Te same ambicje i potrzeba wzmocnień

 

„Nasze ambicje nie zmalały”, podkreśla Hainer. „Pragniemy dziesiątego tytułu mistrzowskiego z rzędu”. - mówi.

 

Niemieccy eksperci podkreślają, że Bayern ma zbyt wąską kadrę, aby rywalizować na trzech frontach, zwłaszcza mając na względzie podatność na kontuzję poszczególnych piłkarzy. Kwietniowy dwumecz z Paris-Saint Germain jest tego potwierdzeniem, gdzie Bawarczycy grali, chociażby bez Gnabry’ego czy Lewandowskiego i na dobrą sprawę - nie było kim ich zastąpić.

 

Potrzeba wzmocnień – w ostatnim czasie mówi się o potencjalnym przyjściu Marcela Sabitzera z Lipska. Austriakowi w czerwcu przyszłego roku wygasa kontrakt z wicemistrzem Niemiec i jest to ostatnia szansa dla „Byków’, aby zarobić na 27-latku jakiekolwiek pieniądze. Dodatkowo skauci Bayernu mają pilnie poszukiwać prawego obrońcy. Nie chcę spekulować, więc pożyjemy, zobaczymy. Wierzę, że dyrektor sportowy Hasan Salihamidzic wie, co robi.

 

Architekt

Podsumowując, będzie to dla Bayernu sezon próby, który zweryfikuje fundamenty tej drużyny. Głównym architektem tego projektu będzie najmłodszy trener w Bundeslidze, niespełna 34-letni Nagelsmann. Julian w Hoffenheim i Lipsku udowodnił, że jest zdolny do wzniesienia swoich drużyn na szczyt możliwości.

 

Mimo iż nie wygrał żadnego trofeum w swojej trenerskiej karierze, to podoła temu zadaniu. Jak sam podkreśla: „Hansi Flick również nie przyszedł z tysiącem osiągnięć”. Jestem przekonany, że przed moim ukochanym klubem stoi bardzo ekscytująca, wspaniała przyszłość, a z Julianem Nagelsmannem można zapoczątkować nową epokę w historii Bawarczyków.

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy