FUTSAL
Wszyscy na halę, czyli zapowiedź 20. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy
Foto.: football-technology.fifa.com
05-02-2021 13:57 Kamil Tarnowski

Wszyscy na halę, czyli zapowiedź 20. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy

Niedawno zakończona pierwsza część fazy grupowej eliminacji do Mistrzostw Europy w futsalu dostarczyła kibicom wielu emocji. Czas jednak wrócić na ligowe parkiety, by ponownie walczyć o prymat w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Dopiero co rozpoczęta runda rewanżowa dostarczyła już wiele niespodziewanych rozstrzygnięć, które wpłynęły na układ tabeli. Czy tym razem również możemy spodziewać się niespodzianek? Jak ułoży się rywalizacja na przodzie tabeli, a komu uda uciec się od miejsc gwarantujących spadek do I ligi? Czy Rekord Bielsko-Biała utrzyma swoją dominację? Czy grupa pościgowa zdoła gonić ucieczkę, czy może nastąpią straty? Na te i wiele innych pytań odpowiedź poznamy już niedługo. Zapraszamy na zapowiedź 20. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy.

Sytuacja w tabeli

 

Lp.

Zespół

Mecze

Pkt

Z – R - P

Bramki

Bilans

1.

Rekord Bielsko - Biała

18

51

17 – 0 - 1

128 - 37

+ 91

2.

KS Constract Lubawa

17

46

15 – 1 – 1

85 - 27

+ 58

3.

Piast Gliwice

18

43

14 – 1 – 3

77 - 29

+ 48

4.

Clearex Chorzów

18

37

11 – 4 – 3

78 – 39

+ 39

5.

KS Acana Orzeł Futsal 

Jelcz - Laskowice

18

31

9 – 4 – 5

49 - 48

+ 1

6.

FC Reiter Toruń

18

27

8 – 3 - 7

44 - 53

- 9

7.

Red Dragons Pniewy

17

26

7 – 5 - 5

53 - 48

+ 5

8.

GI Malepszy Futsal Leszno

17

24

7 – 3 - 7

58 - 54

+ 4

9.

Red Devils Chojnice

18

21

6 – 3 - 9

50 - 59

- 9

10.

MOKS Słoneczny Stok Białystok

18

20

6 – 2 – 10

38 - 80

- 42

11.

AZS UW Darkomp Wilanów

Warszawa

17

17

4 – 5 - 8

45 - 58

- 13

12.

Dreman Opole Komprachcice

18

17

5 – 2 – 11

37 - 64

- 27

13.

LSSS Team Lębork

17

17

5 – 2 - 10

35 - 63

- 28

14.

Fit – Morning Gredar 

Team Brzeg

17

9

3 – 0 - 14

42 - 64

- 22

15.

AZS UŚ Katowice

18

8

2 – 2 - 14

40 - 75

- 35

16.

P.A. Nova Gliwice

16

7

2 – 1 - 13

32 - 80

- 48

17.

Gatta Active Zduńska Wola *

18

27

9 – 0 - 9

57 - 70

- 13

*Gatta Active Zduńska Wola wycofała się z rozgrywek przed rozpoczęciem rundy wiosennej

 

Tabela Statscore Futsal Ekstraklasy przed 20. kolejką/Opracowanie własne

 

Jednym z wydarzeń poprzedniej kolejki okazała się niespodziewana porażka Piasta Gliwice, który na własnym parkiecie uległ ekipie Dremana Opole Komprachcice 0:1. Wynik ten oddalił Piastunki od 2. miejsca w tabeli o kolejne 3 punkty, natomiast drużyna z Opolszczyzny zagwarantowała sobie bezpieczniejszą przewagę nad strefą spadkową. Wpadkę zaliczył także Clearex Chorzów, którzy w wyjazdowym starciu z Akademikami z Warszawy zremisował 4:4, co zwiększyło straty do pierwszego miejsca na „pudle” aż do 6 oczek

 

Zwycięską passę utrzymuje Rekord Bielsko – Biała, gromiąc w Lęborku tamtejszy Team 10:1 . Cenny triumf ekipy z Jelcza – Laskowic 2:1 nad beniaminkiem z Brzega pozwolił im zadomowić się w środkowych rejonach Statscore Futsal Ekstraklasy. Porażka innych Akademików – tym razem z Katowic – w domowym starciu 1:2 z podopiecznymi Adriana Citko z MOKS- u utrudniła grę o ucieczkę z miejsc zagrożonych spadkiem.

Na początek kolejki wielki hit w Chorzowie, czyli starcie Clearexu z Constractem

Otwarcie kolejki zapowiada się bardzo emocjonująco – naprzeciwko siebie staną jedne z silniejszych ekip polskiej najwyższej klasy rozgrywkowej. Jak dobrze wiadomo, zarówno Clearex Chorzów, jak i Constract Lubawa mają wysokie aspiracje, zwłaszcza w kontekście walki o medale. W pamięci obu drużyn wciąż pozostaje ubiegłoroczny bój w finale Pucharu Polski, gdzie w ostatecznym rozrachunku lepsi okazali się gracze z Warmii i Mazur. Ponadto, również w rundzie wiosennej górą byli gracze z Lubawy, którzy pokonali zespół ze Śląska 6:2.

 

Chorzowianie, znając ich determinację i zawziętość, podejmą rękawicę, chcąc wyrównać rachunki. Niestety, będą musieli poradzić sobie bez Mikołaja Zastawnika, który w pierwszym eliminacyjnym meczu do ME z Portugalią, w wyniku ofiarnej interwencji, doznał kontuzji, która wyłącza go z gry na okres około 6 – 8 tygodni. Mimo tej ogromnej straty, podopieczni Mirosława Miozgi będą bardzo zdeterminowani, aby pokonać silnego przeciwnika, dzięki czemu będą mogli przybliżyć się do podium. Kluczem do sukcesu mają okazać się najlepsze tuzy śląskiej drużyny, na czele z Sebastianem Leszczakiem, Sebastianem Brockim, 

Przemysławem Dewuckim i nowym nabytkiem – Danielem Krawczykiem.

 

Z tym samym założeniem do meczu podchodzą gracze Dawida Grubalskiego. Potencjalna wygrana ma przedłużyć ich zwycięską passę, ale, co najważniejsze, utrzymać bezpieczny kontakt do liderującego Rekordu Bielsko – Biała. Zawodnicy z warmińsko-mazurskiej ekipy nie widzą innego rozwiązania tego starcia, jeśli wciąż myślą o równej grze z liderem. Lubawianie posiadają kilka asów w rękawie

 

Mowa tu o stranierich, którzy wyróżniają się na tle innych futsalistów – Pedro De Oliveira Silva (Pedrinho), Pedro Henrique Pereira czy Vitinho, którzy mogą narobić największej szkody dla oponentów. W spotkaniu tym może wystąpi nowy nabytek Konstruktorów – Carlos Henrique Ribeiro. Brazylijczyk, naturalizowany reprezentant Rumunii, ma być wsparciem w trakcie wiosennej kampanii. 

Możemy spodziewać się zażartej rywalizacji – stawka tego starcia jest ogromna. Dlatego też obie strony rzucą to, co mają najlepiej przygotowane. Ciężko tu wskazać faworyta, gdyż obie strony są przygotowane na każdy scenariusz na placu gry.

Czas na derby Gliwic, czyli starcie Dawida z Goliatem

Drugim sobotnim starciem będzie pojedynek dwóch gliwickich drużynP.A. Nova Gliwice postara przeciwstawić się Piastowi Gliwice. Dla „gospodarzy” tego boju będzie to pierwszy ligowy występ w 2021 roku, w przeciwieństwie do ich lokalnych rywali – względy proceduralne nie pozwoliły im na występ w rozgrywkach Statscore Futsal Ekstraklasy. Pierwszy występ mają już za sobą, gdyż w ramach 1/32 Pucharu Polski pokonali 3:2 Kamionkę Mikołów. Tym bardziej, gracze beniaminka wyjdą z większą ochotą i motywacją na parkiet.

 

W spotkaniu pierwszej rundy, kiedy to górą okazali się podopieczni Orlando Duarte, gromiąc swoich lokalnych oponentów 5:2. Stawka tego starcia dla „gospodarzy” będzie podwójnie istotna. W pierwszej kolejności będą oni chcieli wydostać się z głębin strefy spadkowej – po rozegraniu 16 starć, zdołali oni zebrać tylko 7 pkt, zdobywając przy tylko 32 bramki. Skazywani przez wielu na szybką degradację, podopieczni Jacka Podgórskiego nie zamierzają się poddać.

 

Młoda kadra i brak doświadczenia wśród zdecydowanej części graczy nie są argumentami przemawiającymi za siłą tego zespołu. Dlatego też poczyniono kilka transferów, które mają wzmocnić zespół – wśród nich Portugalczyk Moises Da Costa Espillo czy Słowak Filip Marton. Sztab wciąż wierzy w swoich pupili, iż dzięki determinacji, woli walki i nieustępliwemu charakterowi są w stanie rywalizować na równi z rywalem zza miedzy.

 

Podobne nastroje panują u Piastunek. Jednakże, podopieczni portugalskiego coacha mają inne cele w tym sezonie – ich interesuje walka o medale i miejsca na podium. Miejskie derby będą także szansą na powetowanie ostatniej niespodziewanej porażki z Dremanem 0:1, która oddaliła ich od będących na 2. miejscu, futsalistów z Lubawy. Mimo tego niepowodzenia, Gliwiczanie nie zamierzają odpuszczać żadnemu rywalowi.

 

Ma im w tym pomóc stałe utrzymanie dyscypliny taktycznej i sporej wytrzymałości, dzięki czemu gracze byłego trenera Nikarsu Ryga nie obawiają się pojedynku na najwyższych obrotach. Duża w tym również zasługa szerokiej kadry, która dodatkowo została niedawno wzmocniona – mowa tu o Hiszpanie Allyssonie Amantesie, znanym już z polskich parkietów z występów w ekipie Chusa Lopeza, ale także o Brazylijczyku Alexsanderze Soaresowi. Powyższa dwójka, do spółki z Rafałem Franzem i Rodrigo Dasaievem jest gwarantem pomyślnego występu na hali przy Jasnej 31.

Mimo tej determinacji zdecydowanym faworytem meczu są podopieczni Portugalczyka Orlando Duarte. Jednakże sport widział już niejedno starcie, w którym team skazywany na sromotną porażkę okazywał się triumfatorem. Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na Gliwickie Derby.

Bój o północ, czyli Białystok kontra Lębork

Kolejne sobotnie starcie odbędzie się w mroźnym Białymstoku, gdzie miejscowy MOKS Słoneczny Stok zmierzy się z ekipą Team Lębork. Mimo iż po przeciwnych stronach stają drużyny o różnym doświadczeniu w futsalowej ekstraklasie, możemy spodziewać się zaciętej walki na przestrzeni całych 40 minut. Gospodarze wciąż mają w głowie sukces z ostatniej kolejki przeciwko katowickim Akademikom, dzięki któremu umocnili się na bezpiecznej pozycji w tabeli. Ich rywale nie mogą pochwalić się tak komfortową sytuacją – mimo przewagi 8 punktów nad strefą spadkową, są dopiero na pierwszej pozycji gwarantujących utrzymanie.

 

Mimo iż ekipa z Podlasia nie może pochwalić się wielkimi nazwiskami w swojej kadrze, w każdym starciu mogą napsuć sporo krwi swoim oponentom. Ich doświadczenie, dyscyplina i zgranie są kluczem do przełamania dominacji przeciwnej drużyny. Mimo braku wzmocnień w okresie między rundami Adrian Citko i spółka wierzą, iż stabilność w składzie może okazać się przełomowa, jeśli chodzi o końcowy rezultat. Obserwatorzy powinni zwrócić szczególną uwagę nie tylko na trenera Białostocczan – znaczącymi postaciami w jego kompanii są bowiem Krzysztof Kożuszkiewicz i Paweł Aleksandrowicz.

 

W innych nastrojach do starcia pojawi się ekipa z Pomorza. Podopieczni Wojciecha Pięty celują utrzymanie w bieżących rozgrywkach, co uznają za cel jak najbardziej możliwy. Przede wszystkim, pragną zmazać plamę z wcześniejszego blamażu, jakim była domowa porażka 1:10 z Rekordem Bielsko – Biała. Ekipa uznaje to za jednorazowe zdarzenie, wkalkulowane w przebieg tej kampanii.

 

Starcie z białostockim rywalem gracze Teamu traktują bardzo priorytetowo. Wierzą, iż mieszanka młodości z doświadczeniem okaże się drogą do ostatecznego triumfu. Szczególnie udział w tym ma mieć Ukrainiec Witalij Kolesnik, wielokrotny reprezentant Polski Dominik Depta, jak i dwaj hiszpańscy stranieri – Eric Tabares i niedawno sprowadzony Andre Luiz De Lima Silva

 

Starcie doświadczenia z beniaminkiem, wbrew powszechnej opinii, wydaje się być jednym z ciekawszych tej serii gier. Ciężko wskazać tę stronę, która przechyli szalę na swoją korzyść. Nieśmiało możemy wskazać, że więcej argumentów stoi po podlaskiej drużynie. Mimo tego warto zerknąć na to starcie.

 

Diabły w paszczy Rekordzistów, czyli Rekord kontra Red Devils Chojnice

 

W Bielsku – Białej będziemy świadkami starcia tamtejszego Rekordu z ekipą Red Devils Chojnice. Każda z drużyn będzie podchodzić do rywalizacji w odmiennych nastrojach. W ostatniej kolejce gospodarze odnieśli pokaźny triumf, gromiąc na północy 10:1 tamtejszy Team Lębork. Natomiast, po dość wyrównanym starciu chojnickie Diabły uległy wielkopolskiej drużynie Red Dragons Pniewy 2:3, przez co mogli być niepocieszeni z braku choćby punktu. Mimo niepowodzenia w ubiegłej kolejce, podopieczni Olega Zozulyi wierzą, iż jako nieliczni zdołają przełamać zwycięski prymat Bielszczan.

 

Rekordziści, niepocieszeni niepowodzeniem w Lidze Mistrzów, postanowili przerzucić wszystkie swoje zasoby na końcowy sukces w rozgrywkach ligowych. Podopieczni Andrzeja Szłapy tylko raz schodzili z placu gry jako pokonani – tylko Clearex Chorzów zdołał ich pokonać. Dzięki temu już od początku rozgrywek zadomowili się na czubie tabeli. Taka postawa, jak również potężna dyscyplina taktyczna i organizacyjna umożliwia Bielszczanom spokój w starciach z ekipami typu Red Devils Chojnice.

 

Nie da się ukryć, iż sytuacja ta zapewniona jest także przez stabilną ławkę. Można by wymieniać poszczególnych zawodników, lecz na szczególną uwagę zasługuje pivot Michał Marek oraz stranieri – Brazylijczyk Alex Viana, Czech Jan Janovsky i Fin Jani Korpela. Dzięki świetnemu szkoleniu ekipa może także liczyć na młodych, gniewnych Polaków – choćby jak Kamil Surmiak i Paweł Mura – którzy już teraz mogą stanowić o przyszłym potencjale Rekordzistów.

 

W innej sytuacji znajdują się Diabły z Chojnic. Aktualnie będąca na 9. miejscu w ligowej stawce drużyna z Pomorza, stara się złapać dobry rytm meczowy, który umożliwi im końcowy triumf. Po nie dość dobrej grze – porażka 3:5 z Acaną Orłem i 2:3 z Red Dragons – ekipa Zozulyi wciąż poszukuje optymalnych rozwiązań ofensywnych i defensywnych. Coach stara znaleźć się właściwy balast między doświadczonymi Polakami a równie silnymi graczami zza naszych granic, takich jak choćby Słowak Kristian Medon, Hiszpan Alejandro Arrizu Asensio czy niedawny nowy nabytek Niemiec Martin Perković. Mimo narastającego napięcia, w Chojnicach wierzą, iż zła passa jest już za nimi. Nawet, pomimo że przed nimi starcie z Mistrzami Polski.

 

Patrząc na potencjał obu ekip, faworyt może być tylko jeden – Rekord Bielsko – Biała. Jednak wielu kibiców ma szczerą nadzieję, że mieszanka doświadczenia z młodością i nieszablonowymi umiejętnościami umożliwi Chojniczanom sprawienie niespodzianki. Możemy liczyć na bój pełen wrażeń.

 

Polsko-hiszpańskie starcie na ławce trenerskiej, czyli Leszno zawita do Jelcza-Laskowic

Jednym z wielu sobotnich starć będzie pojedynek dwóch odmiennych myśli trenerskich. Podopieczni Jesusa Lopeza Garcii – Acana Orzeł Futsal Jelcz – Laskowice – zmierzą się z drużyną Tomasza Trznadla – GI Malepszy Futsal Leszno. Ekipa z Dolnego Śląska notuje w ostatnim czasie bardzo dobrą passę – zwycięstwo z beniaminkiem z Brzegu i Chojnicami pozwoliły im na zajęcie 5. miejsca. W troszkę gorszej sytuacji znajdują się gracze z Leszna -  niespodziewana porażka 3:5 z FC Toruń zagnieździła ich na 8. pozycji

 

Starcie te można określić jako „Pojedynek średniaków”. Obie ekipy są świadome tego, iż są za mocne na dolne rejony Ekstraklasy, ale także zbyt słabe, by móc w pełni rywalizować z najlepszymi. Mimo tego, do każdego spotkania podchodzą z pełnym zaangażowaniem i wiarą we własne możliwości. Bój ten może wskazać także ekipę, która zachowała najwięcej sił na walkę z górną połówką zestawienia ligowego.

 

Ekipa z Jelcza – Laskowic może skorzystać z przewagi własnej hali, w której każdemu rywalowi ciężko jest przyjąć poziom gospodarzy. Chus Garcia wierzy w swoich graczy, mimo iż jego ławka nie może pochwalić się szerokim animuszem. Na uwagę w dolnośląskim teamie zasługuje reprezentant kraju – Arkadiusz Szypczyński, który do spółki z Łotyszem Janisem Pastarsem i duetem Ukraińców – Mykytą Możejko i Mykolą Morozovem – którzy już nie raz postraszyli silnego oponenta.

Leszczynianie już nie raz udowodnili, że potrafią wyjść z każdych opresji. Ich siła zawiera się w perfekcyjnym podejściu do stałych fragmentów gry oraz charakterem i wolą walki. GI Malepszy stawia sobie wysokie cele, mimo iż potencjał kadrowy nie należy do najlepszych w lidze. O sile tej ekipy świadczą bardzo uporządkowani Polacy – Kacper Konopacki, Adrian Niedźwiecki oraz duet sprowadzony z Białegostoku – Vitalii Lisnychenko oraz Mateusz Lisowski.

 

Zestawienie obu rywali nie daje jednoznacznej odpowiedzi, kto może wyjść zwycięsko. Szanse można ustalić pół na pół. Można wierzyć, iż z pierwszym gwizdkiem możemy liczyć na niesamowity zestaw emocji. Nie pozostanie nam nic innego, jak tylko zaprosić na spotkanie.

 

Beniaminek u wrót Wielkopolski, czyli starcie Red Dragons Pniewy z ekipą z Brzeg

Sobota z Futsal Ekstraklasą zostanie zakończona starciem wielkopolskiej ekipy Red Dragons Pniewy z Fit Morning Gredar Team Brzeg. Podopieczni Łukasza Frajtaga są bardzo zmobilizowaną ekipą, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. W tym sezonie udowodnili to, remisując choćby z 3:3 wiceliderującym Constractem Lubawa. Mimo zajmowania aktualnie 7. miejsce w stawce, Pniewianie wiedzą, że stać ich na wiele więcej.

 

Odmienne nastroje panują w Brzegu. Strata 8 punktów do pierwszego bezpiecznego miejsca sprawia, iż zespół pragnie maksymalnie zmobilizować się do najbliższych pojedynków. Dlatego też sprowadzono doświadczonego coacha – Ukraińca Romana Smirnoffa, który ma wnieść nowe siły w Brzeżan. Postanowiono także sprowadzić nowych graczy, którzy, dzięki swoim umiejętnościom i doświadczeniu, mają zapewnić utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mowa tu o Portugalczyku Bernardo Bernardinio oraz Ukraińcu Vitaliim Baitsurze

 

W ekipie z Pniew również nie próżnowano. Sprowadzono dość obeznanego w krajowych realiach Vitinho, który w swoim CV ma już występy w ekipie wicelidera i ekipie Akademików z Warszawy. Oprócz nich dużą rolę u popularnych „Smoków” odgrywa seryjny strzelec Mateusz Kostecki, jak i doświadczony Adrian Skrzypek i Łukasz Błaszczyk.

 

Starcie doświadczenia z młodością może zwiastować wiele pozytywnych bodźców, zarówno dla jednych, jak i drugich. Mecz ten może być również okazją do przełamania pasji gospodarzy, dzięki czemu ekipa z opolskiego Brzegu może przybliżyć ich do realizacji celu, którym jest pozostanie w Statscore Futsal Ekstraklasie. Ciężko wskazać faworyta tego boju, jednak więcej argumentów pozostaje po stronie podopiecznych trenera Frajtaga. Przekonamy się tego jednak po końcowym gwizdku.

Walka o wszystko, czyli starcie Komprachcic z katowickimi Akademikami

Jedyny niedzielny pojedynek, kończący 20. Serię gier, będzie miał miejsce w opolskich Komprachcicach, gdzie miejscowy Dreman stoczy bój z drużyną AZS UŚ Katowice. Dla zainteresowanych stron bój ten urósł do rangi przetrwania o stabilizację w rozgrywkach. Zarówno gospodarze, jak i katowiccy Akademicy pragną wydostać się z marazmu, w którym znaleźli się, co niektórzy sądzą, na własne życzenie.

 

Ekipa z Opolszczyzny stawia wszystko na jedną kartę – dlatego też poczynili odważne kroki na rynku transferowym. Jednym z nich okazało się sprowadzenie Krzysztofa Elsnera, który w dotychczasowych starciach, w tym niespodziewanym triumfie nad gliwickim Piastem 0:1, udowodnił swoją futsalową wartość. Ponadto, włodarze sprowadzili  zagraniczny tercet – Protugalczyka Ricardo Fenrnandesa i Nuno Chuvy oraz Brazylijczyka Viniciusa Teixeiry

 

Nowo sprowadzeni gracze, wraz z doświadczeniem obecnej kadry, mają sprawić opolskim kibicom wiele radości. Wszystko to pod wodzą trenera Jarosława Patałucha, który zamierza wyprowadzić swoich podopiecznych na spokojniejsze wody.

 

Na przeciwnym biegunie znajduje się ekipa Miłosza Kocota. Katowiczanie sprawili niemiłą niespodziankę, trafiając do czeluści ligowych. Mimo doświadczonych zawodników, takich jak Robert Gładczak, Piotr Łopuch czy niedawny nowy nabytek Roman Vakhula nie byli w stanie nawiązać rywalizacji z innymi ekipami. Kibice są zaskoczeni, gdyż śląska ekipa co sezon stawiała opór ligowym potentatom, a w tym zalicza spory regres. Szalę goryczy przelały porażki 1:2 z Białymstokiem i gliwickim Piastem

 

Mimo tych niepowodzeń, włodarze akademickiego teamu patrzą w przyszłość z nadzieją. Nikt nie przewiduje, iż po długim pobycie w Ekstraklasie miałby przyjść czas gier w I lidze. 

 

W zestawieniu obu ekip trudno wskazać jednoznacznego zwycięzcę. Pragnienie ucieczki z czerwonej latarni na pewno sprawi, że zobaczymy mecz pełen bramek, bramkowych sytuacji, jak i pełnych zwrotów akcji.

 

Terminarz

Sobota - 6 lutego

 

  • Clearex Chorzów - KS Constract Lubawa 14:00
  • P.A. Nova Gliwice - Piast Gliwice 17:00
  • MOKS Słoneczny Stok Białystok - LSSS Team Lębork 18:00
  • Rekord Bielsko – Biała - Red Devils Chojnice 18:00
  • KS Acana Orzeł Futsal Jelcz – Laskowice 18:00 GI Malepszy Futsal Leszno 18:00
  • Red Dragons Pniewy 19:00 Fit – Morning Gredar Team Brzeg 19:00

 

Niedziela - 7 lutego

 

  • Dreman Opole Komprachcice - AZS UŚ Katowice 18:00

 

Środa - 10 marca

 

  • FC Reiter Toruń - AZS UW Darkomp Wilanów Warszawa 18:30

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy