LIGA EUROPY
„Zamieniłbym to trofeum na tych, których już z nami nie ma” czyli pierwszy triumf w cieniu tragedii
Fot. Twitter.com (Manchester United)
13-05-2021 00:08 Michał Czarniecki

„Zamieniłbym to trofeum na tych, których już z nami nie ma” czyli pierwszy triumf w cieniu tragedii

 

  • Manchester United stanie przed szansą zdobycia drugiego w swojej historii pucharu Ligi Europy, kiedy 26 maja na stadionie w Gdańsku zmierzy się z hiszpańskim Villarreal.
  • Z tej okazji przypomnijmy sobie, jak Czerwone Diabły wygrywały swoje pierwsze trofeum w Sztokholmie w 2017 roku.
  • Jak Jose Mourinho ustawił swoją drużynę? Kto nie mógł zagrać z powodu kontuzji? I dlaczego, pomimo zwycięstwa, nikt się nie cieszył?
     

 
Fot. UEFA.com

 

24 maja 2017 roku, finał Ligi Europy w Sztokholmie: Ajax Amsterdam - Manchester United

Atmosfera wielkiego futbolu została przyćmiona przez to, co wydarzyło się w Manchesterze dwa dni wcześniej. Tuż po koncercie piosenkarki Ariany Grande, w Manchester Arena rozległ się huk eksplozji. Był to samobójca, który zdetonował bombę wypełnioną śrubami w tłumie ponad 300 ludzi. Wśród 22 ofiar tego zamachu byli zarówno dorośli, jak i dzieci. Najmłodsza z nich miała tylko 8 lat…


 

Do stolicy Szwecji piłkarze Manchesteru United przylecieli w bardzo złych nastrojach. Po takiej tragedii, która zdarzyła się w ich rodzimym mieście, nikomu nie chciało się grać w piłkę. Marcus Rashford po finale przyznał, że w jego głowie kipiało emocjami, które należało przełożyć na grę, choć nie było to proste.


 

Na dzień przed pojedynkiem z Ajaxem, UEFA, na prośbę klubu z Anglii, odwołała przedmeczową konferencję prasową Jose Mourinho. Portugalczyk przed spotkaniem podzielił się jedną myślą:

 

 

- Mamy do zrobienia robotę i lecimy do Szwecji, aby ją wykonać. Szkoda, że nie możemy tam polecieć z poczuciem radości, jaką zawsze się ma przed dużym meczem. Pomimo mojego krótkiego pobytu w Manchesterze, wiem, że mieszkańcy się zjednoczą i przejdą przez to razem.

 

 

Ciężar gatunkowy finału Ligi Europy w Sztokholmie urósł do nieprawdopodobnych rozmiarów - nad graczami z Old Trafford spoczywał obowiązek zwycięstwa, które miało przynieść miastu choć trochę radości. Wielu komentatorów z Anglii mówiło wprost - przynieście dumę Manchesterowi.


 

Zadanie to nie należało do najłatwiejszych. Drużyna Mourinho miała zmierzyć się z Ajaxem, naszpikowanym młodymi talentami, takimi jak Matthijs De Ligt, Hakim Ziyech, Lasse Schöne, Frenkie De Jong czy przyszły pomocnik Czerwonych Diabłów - Donny Van de Beek.


 

Naprzeciwko nich miała stanąć ekipa poruszona wielką tragedią, pozbawiona największej gwiazdy zespołu - Zlatana Ibrahimovicia oraz Marcusa Rojo, Ashleya Younga i Luke’a Shaw’a. Wielu fanów liczyło się z tym, że ten mecz nie musi wcale zakończyć się sukcesem Manchesteru.


 

Tak prezentowały się obie jedenastki:

 

 

Fot. Wikipedia

 


Finał, ku ucieszy kibiców z Manchesteru, padł łupem drużyny z Old Trafford. Bohaterami wieczoru okazali się Paul Pogba (w 18. minucie oddał świetny strzał z dystansu, który po rykoszecie kompletnie zmylił bramkarza Ajaxu) oraz Henrikh Mkhitaryan (w 48. minucie Armeńczyk popisał się akrobatycznym strzałem z przewrotki).


 

To było zwieńczenie jednego z lepszych sezonów Manchesteru United od czasu odejścia sir Alexa Fergusona. Trzecie trofeum w sezonie, po Tarczy Dobroczynności oraz Pucharze Ligi. Niektórzy prześmiewczo nazywali wyczyn United „potrójną koroną klasy lekkiej”, ale wtedy dla pozostałych to nie miało większego znaczenia. 


 

Ważniejsza była pamięć ofiar tragedii zamachu w Manchesterze. Z podobnych pobudek odwieczny rywal Manchester City zamieścił tweet chylący czoła przed zwycięzcami oraz podkreślający jedność i solidarność z ofiarami zamachu:

 


Fot. Twitter.com (Manchester City)

 

 

Niech słowa Jose Mourinho po wygranym finale zakończą tę opowieść:


 

- Jestem szczęśliwy, ale tylko w perspektywie świata futbolu. Patrząc na to z większej perspektywy, jestem bardzo zdołowany. Byłem bardzo przygnębiony od dłuższego czasu. Moje myśli są oczywiście z ofiarami i ich rodzinami. W obliczu tej tragedii wszystko traci sens. Ale być może to zwycięstwo przyniesie miastu trochę ukojenia. Jest to oczywiste, że ja i każdy z nas zamieniłby to trofeum na tych, których już z nami nie ma.

 

Pamięci ofiar zamachu w Manchesterze 22.05.2017 roku

O Ligowcy.pl

Emocje związane ze sportem, rywalizacją i wygrywaniem to nasza pasja! 


Czym się zajmujemy? 

 

Naszym celem jest połączyć sport i zakłady bukmacherskie w wysokie wygrane, mnóstwo benefitów i jeszcze więcej dobrej zabawy!

 

Naszymi partnerami są legalne w Polsce firmy bukmacherskie, oferujące atrakcyjne kursy a także bezpieczne płatności. Wysokie wygrane są na wyciągniecie ręki! Dołączysz?


Nasze motto: postaw na sport!

 

Legalni bukmacherzy